Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 13 września 2026 10:20
Reklama

Krzyk bezradności: OTOZ Animals w Gorzowie apeluje o pomoc dla zwierząt

Pierwsze dni nowego roku 2025 przyniosły dla wolontariuszy OTOZ Animals w Gorzowie nowe wyzwania i dramatyczne sytuacje. W ciągu zaledwie pięciu dni przeprowadzono pięć interwencji, podczas których odebrano pięć psów żyjących w przerażających warunkach. Te zwierzęta – wychudzone, zaniedbane, przypięte do ścian, otoczone odpadami – nie miały nadziei na lepsze jutro.
Krzyk bezradności: OTOZ Animals w Gorzowie apeluje o pomoc dla zwierząt

Źródło: Facebook / OTOZ Animals w Gorzowie

Wśród uratowanych znalazły się trzy szczeniaki. To bezbronne, niewinne istoty, które zamiast doświadczać miłości, cierpiały w samotności i strachu. Każde z tych zwierząt wymaga teraz intensywnej opieki: leczenia traumy, dokarmienia, szczepień, a w przyszłości także sterylizacji. OTOZ Animals w Gorzowie nie dysponuje schroniskiem, dlatego wszystkie odebrane zwierzęta trafiają do hoteli, co generuje ogromne koszty. Utrzymanie jednego psa to wydatek rzędu 800 zł miesięcznie. Przy obecnej liczbie zwierząt to kwota sięgająca 4000 zł miesięcznie, nie licząc kosztów karmy, opieki weterynaryjnej i potrzeb innych zwierząt, takich jak koty, króliki, szynszyle, świnki morskie czy jeże.

Wolontariusze działają społecznie i nie otrzymują wynagrodzenia. Organizacja nie jest wspierana finansowo przez państwo ani gminy, dlatego musi liczyć na pomoc ludzi dobrej woli. Brakuje środków na leczenie, karmę, paliwo do transportu i wszelkie inne potrzeby związane z ratowaniem zwierząt.

W obliczu trudnej sytuacji OTOZ Animals wystosowało dramatyczny apel o wsparcie. „Bez Waszej pomocy nie damy rady dalej działać” – podkreślają wolontariusze. Pod ich opieką znajduje się wiele zwierząt, a kolejne wciąż czekają na ratunek. Brak środków oznacza brak możliwości niesienia pomocy, co dla cierpiących zwierząt często oznacza wyrok.

Każda złotówka ma znaczenie. Każdy gest wsparcia – finansowy czy materialny – przyczynia się do poprawy losu zwierząt, które zostały skrzywdzone przez ludzi.

OTOZ Animals w Gorzowie każdego dnia walczy o lepszy świat dla zwierząt. Jednak bez wsparcia mieszkańców regionu ich misja staje się niemożliwa do realizacji. Nie pozwólmy, by brak środków zadecydował o życiu i cierpieniu tych istot. Razem możemy odmienić ich los i dać im szansę na nowe, szczęśliwe życie. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Miejski Ekspress #203 Miejski Ekspress #203 W najnowszym odcinku #Miejskiego Ekpressu! Od 16 do 22 września Gorzów włączy się w Europejski Tydzień Mobilności, promując komunikację miejską i alternatywne formy transportu. Najwięcej atrakcji zaplanowano na 20 września, kiedy zajezdnia MZK przy ulicy Kostrzyńskiej otworzy się dla mieszkańców. W godzinach od 12.00 do 16.00 będzie można zajrzeć za kulisy pracy przewoźnika, przejechać autobusem przez myjnię, a także spróbować swoich sił za sterami tramwaju. Na miejsce będzie kursować specjalna linia BIS z osiedla Piaski, a autobusy mają odjeżdżać co 40 minut. Europejski Tydzień Mobilności zakończy 22 września Dzień bez Samochodu. Tego dnia komunikacja miejska w Gorzowie będzie bezpłatna dla wszystkich pasażerów. Do miasta wraca także festiwal poświęcony Renecie Landsberskiej. Ryneczek przy Jerzego ponownie ma wypełnić się lokalnymi smakami, muzyką, historią i atrakcjami związanymi z gorzowskimi tradycjami. Główną bohaterką wydarzenia będzie odmiana jabłoni mocno związana z historią miasta. Podczas festiwalu będzie można poznać jej dzieje oraz kupić certyfikowane sadzonki. W programie znajdą się również lokalne produkty, miód i inne atrakcje dla mieszkańców. Inneko rozpoczyna natomiast kolejną edycję konkursu „Zielona Szkoła – Zielone Przedszkole”. Szkoły i przedszkola z Gorzowa będą zbierać makulaturę, baterie i elektrośmieci, ucząc przy tym dzieci zasad segregacji odpadów i dbania o środowisko. Na najbardziej aktywne placówki czekają nagrody, w tym sprzęt, pomoce dydaktyczne i artykuły plastyczne. Konkurs rozpocznie się 1 października 2026 roku i potrwa do 30 czerwca 2027 roku. Data dodania artykułu: 11.09.2026 13:24
Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe zasady żywienia w szkołach i przedszkolach stały się kolejnym tematem politycznego sporu. Minister edukacji Barbara Nowacka przekonuje, że zmiany nie mają charakteru ideologicznego, lecz mają poprawić sposób odżywiania dzieci i ograniczyć problem nadwagi oraz otyłości. Od 1 września szkolne stołówki działają według nowych wytycznych przygotowanych przez Ministerstwo Zdrowia. W jadłospisach ma być więcej warzyw, owoców i produktów pełnoziarnistych, a mniej cukru, soli oraz części dań mięsnych. Nowe przepisy zostały dostosowane do aktualnych norm żywienia opracowanych przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego . Resort zdrowia podkreśla, że chodzi przede wszystkim o poprawę jakości posiłków podawanych dzieciom i przeciwdziałanie narastającym problemom zdrowotnym. Zmiany wywołały jednak krytykę ze strony części opozycji. Mateusz Morawiecki ocenił, że nowe przepisy są przejawem ideologicznego podejścia do żywienia dzieci i ironizował, że zamiast tradycyjnych dań mięsnych uczniowie będą otrzymywać ich roślinne zamienniki. Do tych zarzutów odniosła się Barbara Nowacka. Minister edukacji przypomniała, że rozporządzenie zostało przyjęte wcześniej i przeszło konsultacje społeczne. Jej zdaniem spór wokół zdrowego żywienia dzieci jest przesadzony. Nowacka podkreśliła, że szkoły powinny promować zbilansowaną dietę opartą na lokalnych produktach, w tym żywności pochodzącej od polskich rolników. Zwróciła również uwagę, że kasze czy dania bezmięsne od dawna są częścią polskiej kuchni i nie są niczym nowym. Zdaniem minister kluczowe jest nie tylko to, co trafia na talerz, ale także sposób przygotowania posiłków. Jak zaznaczyła, zdrowe jedzenie nie musi być niesmaczne, a szkolna stołówka może jednocześnie uczyć dobrych nawyków żywieniowych i serwować dzieciom atrakcyjne dania. Data dodania artykułu: 11.09.2026 11:51
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama