Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 11 września 2026 15:01
Reklama

Afera Zondacrypto uderza w PiS. Ten sondaż powinien ich niepokoić

PiS zdecydowanie najczęściej wskazywane jest jako partia obciążona aferą Zondacrypto. Problem dla tej partii jest większy: wskazują ją także wyborcy opozycji.

Afera Zondacrypto zaczyna wystawiać polityczny rachunek. Z najnowszego sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” wynika, że 53 proc. Polaków uważa PiS za ugrupowanie najbardziej nią obciążone. Konfederację wskazało 24,8 proc. badanych, a Koalicję Obywatelską – 22,2 proc.

41 proc. wyborców opozycji wskazuje PiS

Najciekawsze jest jednak nie samo pierwsze miejsce PiS, lecz rozkład odpowiedzi w poszczególnych elektoratach.

Wśród wyborców ugrupowań obecnej koalicji rządzącej aż 86 proc. wskazuje PiS. Taki wynik można byłoby łatwo tłumaczyć ostrym politycznym podziałem. Problem PiS zaczyna się jednak po spojrzeniu na odpowiedzi wyborców opozycji.

W tej grupie 49 proc. uważa, że afera obciąża KO, ale aż 41 proc. wskazuje również PiS. Oznacza to, że negatywne skojarzenie Zondacrypto z partią Jarosława Kaczyńskiego wyraźnie wychodzi poza elektorat jej politycznych przeciwników.

W przypadku KO podobnego efektu nie widać. To właśnie ten wynik jest jednym z najważniejszych sygnałów wypływających z badania.

Polityczne wątki afery Zondacrypto

Sondaż pojawia się w momencie, gdy śledztwo dotyczące giełdy kryptowalut odsłania kolejne polityczne wątki.

Jednym z nich są kontakty posła PiS Michała Moskala z byłym szefem Zondacrypto Przemysławem Kralem. Polityk spotkał się z nim w 2025 r. na Ibizie. Później angażował się w sprawy dotyczące regulacji rynku kryptowalut. Moskal zapewniał, że koszty związane z wyjazdem pokrył ostatecznie z własnych pieniędzy.

W sprawie pojawiło się również nazwisko prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza. Według medialnych ustaleń miał otrzymać od Krala luksusowy zegarek wart około 40 tys. euro.

„Rzeczpospolita” informowała ponadto o zeznaniach Krala dotyczących marszałka województwa lubelskiego Jarosława Stawiarskiego z PiS. Stawiarski odrzuca przedstawianą przez niego wersję wydarzeń.

PiS odpowiada i wskazuje na obecny rząd

PiS próbuje odwrócić polityczny kierunek afery. Politycy tej partii zwracają uwagę, że KO rządzi od końca 2023 r., a problemy związane z Zondacrypto nie doprowadziły wcześniej do skutecznego przecięcia działalności giełdy.

Obecna władza odpowiada, przypominając m.in. o postępowaniach prowadzonych w okresie rządów PiS. Premier Donald Tusk wykorzystuje sprawę do punktowania związków ludzi Zondacrypto ze środowiskiem prawicy.

Na razie sondaż pokazuje jednak, że polityczna odpowiedzialność rozkłada się bardzo nierówno. PiS wskazuje ponad połowa badanych, KO – nieco ponad jedna piąta. Jeszcze ważniejsze jest to, że PiS obciążają aferą nie tylko wyborcy rządzącej koalicji. Robi to również znaczna część wyborców partii opozycyjnych.

Polacy chcą komisji śledczej? Wynik jest bardzo wyrównany

IBRiS zapytał również Polaków, czy Sejm powinien powołać komisję śledczą, która zajęłaby się aferą Zondacrypto. Za takim rozwiązaniem opowiedziało się 46,6 proc. badanych, przeciw było 43,3 proc., a 10,1 proc. nie miało zdania.

Jeszcze ciekawiej wyglądają odpowiedzi poszczególnych elektoratów. Wśród wyborców obecnej koalicji rządzącej 59,4 proc. jest przeciwnych powołaniu komisji śledczej. Sama koalicja również nie zamierza jej tworzyć, argumentując, że sprawę powinny wyjaśnić prokuratura i inne właściwe organy państwa.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Miejski Ekspress #203 Miejski Ekspress #203 W najnowszym odcinku #Miejskiego Ekpressu! Od 16 do 22 września Gorzów włączy się w Europejski Tydzień Mobilności, promując komunikację miejską i alternatywne formy transportu. Najwięcej atrakcji zaplanowano na 20 września, kiedy zajezdnia MZK przy ulicy Kostrzyńskiej otworzy się dla mieszkańców. W godzinach od 12.00 do 16.00 będzie można zajrzeć za kulisy pracy przewoźnika, przejechać autobusem przez myjnię, a także spróbować swoich sił za sterami tramwaju. Na miejsce będzie kursować specjalna linia BIS z osiedla Piaski, a autobusy mają odjeżdżać co 40 minut. Europejski Tydzień Mobilności zakończy 22 września Dzień bez Samochodu. Tego dnia komunikacja miejska w Gorzowie będzie bezpłatna dla wszystkich pasażerów. Do miasta wraca także festiwal poświęcony Renecie Landsberskiej. Ryneczek przy Jerzego ponownie ma wypełnić się lokalnymi smakami, muzyką, historią i atrakcjami związanymi z gorzowskimi tradycjami. Główną bohaterką wydarzenia będzie odmiana jabłoni mocno związana z historią miasta. Podczas festiwalu będzie można poznać jej dzieje oraz kupić certyfikowane sadzonki. W programie znajdą się również lokalne produkty, miód i inne atrakcje dla mieszkańców. Inneko rozpoczyna natomiast kolejną edycję konkursu „Zielona Szkoła – Zielone Przedszkole”. Szkoły i przedszkola z Gorzowa będą zbierać makulaturę, baterie i elektrośmieci, ucząc przy tym dzieci zasad segregacji odpadów i dbania o środowisko. Na najbardziej aktywne placówki czekają nagrody, w tym sprzęt, pomoce dydaktyczne i artykuły plastyczne. Konkurs rozpocznie się 1 października 2026 roku i potrwa do 30 czerwca 2027 roku. Data dodania artykułu: 11.09.2026 13:24
Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe zasady żywienia w szkołach i przedszkolach stały się kolejnym tematem politycznego sporu. Minister edukacji Barbara Nowacka przekonuje, że zmiany nie mają charakteru ideologicznego, lecz mają poprawić sposób odżywiania dzieci i ograniczyć problem nadwagi oraz otyłości. Od 1 września szkolne stołówki działają według nowych wytycznych przygotowanych przez Ministerstwo Zdrowia. W jadłospisach ma być więcej warzyw, owoców i produktów pełnoziarnistych, a mniej cukru, soli oraz części dań mięsnych. Nowe przepisy zostały dostosowane do aktualnych norm żywienia opracowanych przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego . Resort zdrowia podkreśla, że chodzi przede wszystkim o poprawę jakości posiłków podawanych dzieciom i przeciwdziałanie narastającym problemom zdrowotnym. Zmiany wywołały jednak krytykę ze strony części opozycji. Mateusz Morawiecki ocenił, że nowe przepisy są przejawem ideologicznego podejścia do żywienia dzieci i ironizował, że zamiast tradycyjnych dań mięsnych uczniowie będą otrzymywać ich roślinne zamienniki. Do tych zarzutów odniosła się Barbara Nowacka. Minister edukacji przypomniała, że rozporządzenie zostało przyjęte wcześniej i przeszło konsultacje społeczne. Jej zdaniem spór wokół zdrowego żywienia dzieci jest przesadzony. Nowacka podkreśliła, że szkoły powinny promować zbilansowaną dietę opartą na lokalnych produktach, w tym żywności pochodzącej od polskich rolników. Zwróciła również uwagę, że kasze czy dania bezmięsne od dawna są częścią polskiej kuchni i nie są niczym nowym. Zdaniem minister kluczowe jest nie tylko to, co trafia na talerz, ale także sposób przygotowania posiłków. Jak zaznaczyła, zdrowe jedzenie nie musi być niesmaczne, a szkolna stołówka może jednocześnie uczyć dobrych nawyków żywieniowych i serwować dzieciom atrakcyjne dania. Data dodania artykułu: 11.09.2026 11:51
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama