Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 11 września 2026 11:43
Reklama

Obiecywał wspólne życie, potem pojawiła się prośba o pieniądze

Internetowa znajomość przez dłuższy czas nie wzbudzała podejrzeń. Mężczyzna przedstawiał się jako lekarz, opowiadał o wspólnej przyszłości i stopniowo zdobywał zaufanie seniorki. W pewnym momencie pojawił się jednak problem, który miał wymagać pilnej wpłaty pieniędzy. Kobieta była już gotowa wykonać przelew. Wtedy sytuacja przybrała nieoczekiwany obrót.
Obiecywał wspólne życie, potem pojawiła się prośba o pieniądze

Źródło: zdjęcie podglądowe

Pracownica banku właściwie rozpoznał, że seniorka może za chwilę stracić swoje pieniądze na rzecz przestępcy. Oszust obiecywał wspólne życie, ale miał problem z przesyłką zawierającą pieniądze i złoto. Pracownica w porę wezwała do banku policjantów. Dzięki temu udało się zapobiec utracie oszczędności.

Mieszkanka powiatu gorzowskiego korespondowała z mężczyzną, który obiecywał wspólne życie. Internetowa znajomość trwała przez jakiś czas. Rzekomy lekarz przedstawiał wiarygodne historie o sobie i swoim życiu. W pewnym momencie tej znajomości przekazał, że wysłał do Polski paczkę z pieniędzmi i złotem. Niestety przesyłka utknęła na Litwie i należy wnieść dodatkowe opłaty. Kobieta chciała pomóc i zgodziła się je pokryć. Otrzymała numer konta i wszystkie niezbędne dane. Zmanipulowana udała się do banku. Pracownica zaczęła jednak podejrzewać, że kobieta może za chwilę stracić pieniądze. Na miejsce wezwała funkcjonariuszy. Dopiero wtedy seniorka zrozumiała, że cała historia to próba oszustwa. Kobieta na szczęście nie przelała oszustom ponad 7000 złotych. Kluczowa w tej historii była reakcja obsługi banku.

Funkcjonariusze przypominają, by w kontaktach na odległość z nieznajomymi zachować rozsądek. Nigdy nie wiemy, kto jest po drugiej stronie. Budowanie przez oszustów historii, by stać się wiarygodnym, może trwać nawet kilka tygodni. Ostatecznie jednak taka „znajomość” ma doprowadzić do wyłudzenia pieniędzy. Zachowajmy koncentrację i nie kierujmy się emocjami, bo może doprowadzić to do utraty oszczędności.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama