Pracownica banku właściwie rozpoznał, że seniorka może za chwilę stracić swoje pieniądze na rzecz przestępcy. Oszust obiecywał wspólne życie, ale miał problem z przesyłką zawierającą pieniądze i złoto. Pracownica w porę wezwała do banku policjantów. Dzięki temu udało się zapobiec utracie oszczędności.
Mieszkanka powiatu gorzowskiego korespondowała z mężczyzną, który obiecywał wspólne życie. Internetowa znajomość trwała przez jakiś czas. Rzekomy lekarz przedstawiał wiarygodne historie o sobie i swoim życiu. W pewnym momencie tej znajomości przekazał, że wysłał do Polski paczkę z pieniędzmi i złotem. Niestety przesyłka utknęła na Litwie i należy wnieść dodatkowe opłaty. Kobieta chciała pomóc i zgodziła się je pokryć. Otrzymała numer konta i wszystkie niezbędne dane. Zmanipulowana udała się do banku. Pracownica zaczęła jednak podejrzewać, że kobieta może za chwilę stracić pieniądze. Na miejsce wezwała funkcjonariuszy. Dopiero wtedy seniorka zrozumiała, że cała historia to próba oszustwa. Kobieta na szczęście nie przelała oszustom ponad 7000 złotych. Kluczowa w tej historii była reakcja obsługi banku.
Funkcjonariusze przypominają, by w kontaktach na odległość z nieznajomymi zachować rozsądek. Nigdy nie wiemy, kto jest po drugiej stronie. Budowanie przez oszustów historii, by stać się wiarygodnym, może trwać nawet kilka tygodni. Ostatecznie jednak taka „znajomość” ma doprowadzić do wyłudzenia pieniędzy. Zachowajmy koncentrację i nie kierujmy się emocjami, bo może doprowadzić to do utraty oszczędności.
Dziękujemy, że jesteś z nami!

Napisz komentarz
Komentarze