Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 11 września 2026 16:31
Reklama

Od niedzieli ważna zmiana w receptach. System zablokuje błędy lekarzy

Błędnie wystawiona recepta refundowana może zostać zatrzymana już podczas jej tworzenia. Lekarz będzie musiał ją poprawić.

Od niedzieli 13 września zmieniają się zasady wystawiania e-recept refundowanych. System P1 zacznie stosować nowe reguły walidacji w trybie blokującym. W praktyce oznacza to, że jeśli lekarz wpisze dane, które nie spełniają określonych wymagań, recepta nie zostanie prawidłowo wystawiona. Najpierw trzeba będzie poprawić błąd.

Zmiana ma sprawić, że problem zostanie wykryty jeszcze w gabinecie, a nie dopiero wtedy, gdy pacjent będzie próbował wykupić lek w aptece.

System sprawdzi dawkowanie i czas terapii

Jednym z najważniejszych elementów nowych zasad jest tzw. dawkowanie strukturalne. System musi otrzymać dane pozwalające ustalić, jaką ilość leku pacjent ma przyjmować, jak często oraz przez jaki czas.

Dzięki temu może automatycznie sprawdzić, czy liczba przepisanych opakowań odpowiada zaleconemu dawkowaniu i długości terapii. Ma to m.in. ograniczyć sytuacje, w których ilość przepisanego produktu nie zgadza się z deklarowanym sposobem jego stosowania albo przekracza dopuszczalny okres leczenia.

Przy zwykłej recepcie istotna jest granica 120 dni terapii. Jeżeli z dawkowania wynika, że przepisana ilość leku wystarczyłaby na dłuższy okres, system może wykryć nieprawidłowość.

Sprawdzana będzie również wielkość opakowania produktu leczniczego. Musi ona odpowiadać informacjom znajdującym się w odpowiednim rejestrze.

Błąd? Recepta nie przejdzie dalej

Najważniejsza zmiana kryje się w określeniu „walidacja blokująca”. Nie chodzi już tylko o wyświetlenie lekarzowi ostrzeżenia. Jeżeli wymagane informacje będą błędne, niekompletne lub niespójne, system P1 może nie przyjąć recepty.

Lekarz będzie wtedy musiał poprawić dane i ponownie ją wystawić.

Pacjent nie będzie więc musiał sam sprawdzać liczby opakowań, poprawiać dawkowania ani rozwiązywać problemu w aptece. Odpowiedzialność za prawidłowe wystawienie dokumentu pozostaje po stronie osoby wystawiającej receptę.

Nie każda recepta podlega nowym regułom

Zmiana nie oznacza, że od 13 września w identyczny sposób sprawdzana będzie każda e-recepta.

Nowe wymagania dotyczą przede wszystkim recept refundowanych. Wyłączone są m.in. zwykłe recepty pełnopłatne na 30 dni, które nie są oznaczone jako recepty roczne „365”. Wyjątki obejmują również m.in. recepty recepturowe, farmaceutyczne, wystawiane w ramach importu docelowego oraz część produktów o złożonej strukturze opakowania.

Pacjent ma dowiedzieć się o błędzie jeszcze przed apteką

Nowe rozwiązanie rozwija mechanizm stosowany już przy receptach rocznych. W ich przypadku ustrukturyzowane dawkowanie pozwala systemowi obliczać ilość leku potrzebną pacjentowi na podstawie informacji wprowadzonych przez osobę wystawiającą receptę.

Od 13 września mechanizm zostanie szerzej zastosowany do recept refundowanych.

Dla pacjenta najważniejsza konsekwencja jest prosta: zmiana nie ma utrudnić wykupienia prawidłowo przepisanego leku. Ma przede wszystkim zatrzymać nieprawidłową receptę wcześniej. Zanim jeszcze pacjent wyjdzie z gabinetu i dowie się o problemie dopiero przy okienku w aptece.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Miejski Ekspress #203 Miejski Ekspress #203 W najnowszym odcinku #Miejskiego Ekpressu! Od 16 do 22 września Gorzów włączy się w Europejski Tydzień Mobilności, promując komunikację miejską i alternatywne formy transportu. Najwięcej atrakcji zaplanowano na 20 września, kiedy zajezdnia MZK przy ulicy Kostrzyńskiej otworzy się dla mieszkańców. W godzinach od 12.00 do 16.00 będzie można zajrzeć za kulisy pracy przewoźnika, przejechać autobusem przez myjnię, a także spróbować swoich sił za sterami tramwaju. Na miejsce będzie kursować specjalna linia BIS z osiedla Piaski, a autobusy mają odjeżdżać co 40 minut. Europejski Tydzień Mobilności zakończy 22 września Dzień bez Samochodu. Tego dnia komunikacja miejska w Gorzowie będzie bezpłatna dla wszystkich pasażerów. Do miasta wraca także festiwal poświęcony Renecie Landsberskiej. Ryneczek przy Jerzego ponownie ma wypełnić się lokalnymi smakami, muzyką, historią i atrakcjami związanymi z gorzowskimi tradycjami. Główną bohaterką wydarzenia będzie odmiana jabłoni mocno związana z historią miasta. Podczas festiwalu będzie można poznać jej dzieje oraz kupić certyfikowane sadzonki. W programie znajdą się również lokalne produkty, miód i inne atrakcje dla mieszkańców. Inneko rozpoczyna natomiast kolejną edycję konkursu „Zielona Szkoła – Zielone Przedszkole”. Szkoły i przedszkola z Gorzowa będą zbierać makulaturę, baterie i elektrośmieci, ucząc przy tym dzieci zasad segregacji odpadów i dbania o środowisko. Na najbardziej aktywne placówki czekają nagrody, w tym sprzęt, pomoce dydaktyczne i artykuły plastyczne. Konkurs rozpocznie się 1 października 2026 roku i potrwa do 30 czerwca 2027 roku. Data dodania artykułu: 11.09.2026 13:24
Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe zasady żywienia w szkołach i przedszkolach stały się kolejnym tematem politycznego sporu. Minister edukacji Barbara Nowacka przekonuje, że zmiany nie mają charakteru ideologicznego, lecz mają poprawić sposób odżywiania dzieci i ograniczyć problem nadwagi oraz otyłości. Od 1 września szkolne stołówki działają według nowych wytycznych przygotowanych przez Ministerstwo Zdrowia. W jadłospisach ma być więcej warzyw, owoców i produktów pełnoziarnistych, a mniej cukru, soli oraz części dań mięsnych. Nowe przepisy zostały dostosowane do aktualnych norm żywienia opracowanych przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego . Resort zdrowia podkreśla, że chodzi przede wszystkim o poprawę jakości posiłków podawanych dzieciom i przeciwdziałanie narastającym problemom zdrowotnym. Zmiany wywołały jednak krytykę ze strony części opozycji. Mateusz Morawiecki ocenił, że nowe przepisy są przejawem ideologicznego podejścia do żywienia dzieci i ironizował, że zamiast tradycyjnych dań mięsnych uczniowie będą otrzymywać ich roślinne zamienniki. Do tych zarzutów odniosła się Barbara Nowacka. Minister edukacji przypomniała, że rozporządzenie zostało przyjęte wcześniej i przeszło konsultacje społeczne. Jej zdaniem spór wokół zdrowego żywienia dzieci jest przesadzony. Nowacka podkreśliła, że szkoły powinny promować zbilansowaną dietę opartą na lokalnych produktach, w tym żywności pochodzącej od polskich rolników. Zwróciła również uwagę, że kasze czy dania bezmięsne od dawna są częścią polskiej kuchni i nie są niczym nowym. Zdaniem minister kluczowe jest nie tylko to, co trafia na talerz, ale także sposób przygotowania posiłków. Jak zaznaczyła, zdrowe jedzenie nie musi być niesmaczne, a szkolna stołówka może jednocześnie uczyć dobrych nawyków żywieniowych i serwować dzieciom atrakcyjne dania. Data dodania artykułu: 11.09.2026 11:51
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama