W piątkowy wieczór w Kielcach gorzowska piłka ręczna weszła w nowy rozdział swojego istnienia. Premierę bowiem miała nowa nazwa klubu, gdyż pierwszy mecz w Lidze Centralnej mężczyzn rozegrało Aurum Gorzów. Dotychczasowa Stal latem przeszła duże zmiany. Oprócz zmiany szyldu, ważna rotacja nastąpiła w kadrze żółto-niebieskich. Z zespołem pożegnał się bowiem Igor Drzazgowski, który postanowił kontynuować swoją karierę w Pogoni Szczecin. Utrata najlepszego strzelca drużyny musiała być wyzwaniem dla trenera Michała Nieradki. Dodatkowo początek sezonu wiązać się będzie dla Aurum z permanentnym zwiedzaniem Polski. Przedłużający się remont hali przy Szarych Szeregów zmusił gorzowski klub do rozegrania pierwszych sześciu kolejek na wyjazdach, a pierwszym przystankiem tej wycieczki były właśnie Kielce. Miejscowy SMS ZPRP wydawał się być idealnym rywalem na start w rozgrywki. Młodzi kielczanie bowiem od kilku lat to zespół dolnych rejonów tabeli, choć nigdy nie wiadomo jaki rocznik wkroczy na parkiety zaplecza Lotto Superligi.
Zobacz też:
Początek spotkania mógł ułożyć się dla Aurum znakomicie. Już w pierwszej minucie gorzowianie mieli rzut karny, ale premierowego siódmego metra w tym sezonie nie wykorzystał Mateusz Stupiński. Świetnie zachował się Timothy Taiwo, który po chwili ponownie błysnął, zatrzymując w sytuacji sam na sam Rafała Renickiego. To kielczanie jako pierwsi trafili do siatki, gdy karnego wykorzystał Adrian Foltyn. Gorzowianie szybko odpowiedzieli za sprawą Konrada Kossa. W pierwszym fragmencie meczu sporo działo się na linii siedmiu metrów. Rozjemczynie często wskazywały na punkt karny, ale zarówno Taiwo, jak i Krzysztof Nowicki skutecznie utrudniali życie wykonawcom. Dobra postawa obu golkiperów sprawiła, że wynik długo rósł bardzo powoli. Po siedmiu minutach było 3:3. Z czasem spotkanie nabierało jednak tempa. Po stronie SMS-u wyróżniał się Aleks Kruszelnicki, natomiast w szeregach Aurum skutecznością odpowiadali Dawid Pietrzkiewicz i Konrad Wątroba. W okolicach dziesiątej minuty obie drużyny wymieniły kilka szybkich ciosów, a gra stała się znacznie bardziej dynamiczna. Gorzowianie musieli przy tym radzić sobie w osłabieniu, ponieważ w krótkim odstępie czasu otrzymali dwie kary dwóch minut. Nie przeszkodziło im to jednak w przejęciu inicjatywy. W 12. minucie Filip Rybarczyk dał Aurum prowadzenie 6:7, a chwilę później środkiem pola przebojowo przedarł się Renicki i gorzowianie prowadzili już różnicą dwóch trafień. SMS szybko odpowiedział i rezultat ponownie oscylował wokół remisu. Po kwadransie było 8:8. W kolejnych minutach coraz więcej argumentów miało Aurum, choć młodzież z Kielc pokazywała, że potrafi grać efektowny i szybki handball. W 20. minucie gospodarze popisali się efektownym przerzutem ze skrzydła na skrzydło pomiędzy Kruszelnickim i Przemysławem Ciszewskim. Ta akcja przyniosła SMS-owi wyrównanie na 10:10. Wciąż bardzo ważną postacią był Taiwo, który kilkukrotnie ratował swój zespół przed stratą kolejnych bramek. W końcówce pierwszej połowy do odpowiedzi przystąpił jednak Nowicki. Bramkarz Aurum zaczął zatrzymywać kolejne próby kielczan, dzięki czemu gorzowianie schodzili do szatni z minimalnym prowadzeniem 13:14.
Zobacz też:
Po przerwie Nowicki kontynuował swój koncert. Już w pierwszej akcji drugiej połowy intuicyjnie obronił rzut Jakuba Moryto. Po chwili oba zespoły wymieniły się bramkami, a spotkanie ponownie nabrało rumieńców. Na parkiecie pojawił się Stanisław Dzięcielski i niemal natychmiast wpisał się na listę strzelców. W bramce Aurum zameldował się z kolei Jakub Gawlik, lecz jego pierwszy kontakt z parkietem zakończył się skutecznym rzutem karnym Kruszelnickiego. To właśnie ten zawodnik był najskuteczniejszym graczem meczu. Po jego trafieniu SMS doprowadził do remisu 17:17, ale był to jeden z ostatnich momentów, w których kielczanie mogli realnie myśleć o przejęciu kontroli nad spotkaniem. W 38. minucie Aurum świetnie wykorzystało grę w przewadze. Najpierw trafił Wątroba, a chwilę później Rybarczyk i gorzowianie ponownie odskoczyli na dwie bramki. Goście złapali wówczas swoje najlepsze minuty. Wątroba, Renicki i Pietrzkiewicz napędzali ofensywę, a szczelna defensywa coraz bardziej frustrowała młodych zawodników SMS-u. W 41. minucie Aurum po raz pierwszy prowadziło już czterema bramkami – 17:21. Gospodarze mieli ogromne problemy ze sforsowaniem gorzowskiej obrony. Ich strzelecki impas przełamał dopiero w 44. minucie Jakub Kalata, zmniejszając stratę do czterech trafień. Gorzowianie nie zamierzali jednak wypuścić zwycięstwa z rąk. Dodatkowym ciosem dla gospodarzy była trzecia kara dla Mikołaja Steczka. Podstawowy defensor SMS-u musiał definitywnie opuścić parkiet, a chwilę później Koss wykorzystał rzut karny i podwyższył prowadzenie Aurum do 18:26. Ostatnie dziesięć minut to już przede wszystkim mądra gra gorzowskiego zespołu. Goście kontrolowali tempo i szanowali wypracowaną przewagę. Na pięć minut przed końcem było 21:26, gdy z siódmego metra skutecznie rzucił Kruszelnicki. W końcówce czerwoną kartkę obejrzał jeszcze Renicki, ale nie wpłynęło to już na losy spotkania. Aurum Gorzów dowiozło zwycięstwo do końcowej syreny i rozpoczęło sezon od niezwykle cennego triumfu 25:27. Szczególnie budująca może być postawa gorzowian po zmianie stron, kiedy to zespół trenera Nieradki zdecydowanie przejął inicjatywę.
W drugiej kolejce gorzowian czeka drugi z sześciu kolejnych wyjazdów na początku sezonu. Tym razem drużyna uda się do Białej Podlaskiej, gdzie zmierzy się z AZS-em AWF-em.
Pozostałe wyniki kolejki:
AZS AGH Kraków 38:29 SPR Kąty Wrocławskie
AZS AWF Biała Podlaska - Grunwald Poznań (sobota, 17:00)
Nielba Wągrowiec - Padwa Zamość (sobota, 17:00)
Pogoń Szczecin - Miedź Legnica (sobota, 19:00)
Jurand Ciechanów - Gwardia Koszalin (sobota, 19:00)
KPR Żukowo - Zagłębie Lubin (niedziela, 15:00)
Dziękujemy, że jesteś z nami!

Napisz komentarz
Komentarze