Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 13 września 2026 13:55
Reklama

Miasto Gorzów przejmie akcje Stali Gorzów?

Podczas budżetowej sesji Rady Miasta Gorzowa Wielkopolskiego radni głosują nad przystąpieniem miasta do spółki Stal Gorzów S.A. W ramach uchwały miasto planuje przeznaczyć 2,5 mln zł na zakup akcji, by uratować klub żużlowy przed upadłością i zabezpieczyć przyszłość stadionu im. Edwarda Jancarza.
Miasto Gorzów przejmie akcje Stali Gorzów?

Każda akcja o wartości 1 000 zł daje prawo do dwóch głosów. Dzięki temu miasto zyska realny wpływ na decyzje w spółce oraz kontrolę nad programem naprawczym, który ma uratować klub żużlowy przed upadłością.

Trudna sytuacja finansowa spółki
Stal Gorzów, legenda polskiego żużla, zmaga się z poważnymi problemami finansowymi. Upadłość klubu oznaczałaby nie tylko koniec jego działalności, ale także przejęcie przez miasto rocznych kosztów utrzymania stadionu im. Edwarda Jancarza, które wynoszą około 800 tys. zł. Dodatkowo spółka mogłaby domagać się zwrotu 3,8 mln zł za modernizację obiektu.

Zarząd klubu przedstawił program naprawczy. Jednym z kluczowych elementów jest przekształcenie części długów w akcje, co pozwoliło uzyskać licencję na nadchodzące sezony. Pomoc miasta jest niezbędna, aby wdrożyć plan i ustabilizować finanse.

Znaczenie dla Gorzowa
Dzięki zakupowi akcji miasto nie tylko uniknie strat finansowych, ale także zabezpieczy przyszłość sportu żużlowego, który od dekad jest wizytówką Gorzowa Wielkopolskiego. Tysiące kibiców co roku wspierają drużynę, a jej sukcesy promują miasto w całej Polsce.

Co dalej?
Decyzja radnych jest kluczowa dla przyszłości Stali Gorzów. W przypadku pozytywnego głosowania prezydent miasta Jacek Wójcicki będzie miał 6 miesięcy na sfinalizowanie transakcji. To krok, który ma ochronić gorzowską tradycję żużlową i zabezpieczyć interesy mieszkańców.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Miejski Ekspress #203 Miejski Ekspress #203 W najnowszym odcinku #Miejskiego Ekpressu! Od 16 do 22 września Gorzów włączy się w Europejski Tydzień Mobilności, promując komunikację miejską i alternatywne formy transportu. Najwięcej atrakcji zaplanowano na 20 września, kiedy zajezdnia MZK przy ulicy Kostrzyńskiej otworzy się dla mieszkańców. W godzinach od 12.00 do 16.00 będzie można zajrzeć za kulisy pracy przewoźnika, przejechać autobusem przez myjnię, a także spróbować swoich sił za sterami tramwaju. Na miejsce będzie kursować specjalna linia BIS z osiedla Piaski, a autobusy mają odjeżdżać co 40 minut. Europejski Tydzień Mobilności zakończy 22 września Dzień bez Samochodu. Tego dnia komunikacja miejska w Gorzowie będzie bezpłatna dla wszystkich pasażerów. Do miasta wraca także festiwal poświęcony Renecie Landsberskiej. Ryneczek przy Jerzego ponownie ma wypełnić się lokalnymi smakami, muzyką, historią i atrakcjami związanymi z gorzowskimi tradycjami. Główną bohaterką wydarzenia będzie odmiana jabłoni mocno związana z historią miasta. Podczas festiwalu będzie można poznać jej dzieje oraz kupić certyfikowane sadzonki. W programie znajdą się również lokalne produkty, miód i inne atrakcje dla mieszkańców. Inneko rozpoczyna natomiast kolejną edycję konkursu „Zielona Szkoła – Zielone Przedszkole”. Szkoły i przedszkola z Gorzowa będą zbierać makulaturę, baterie i elektrośmieci, ucząc przy tym dzieci zasad segregacji odpadów i dbania o środowisko. Na najbardziej aktywne placówki czekają nagrody, w tym sprzęt, pomoce dydaktyczne i artykuły plastyczne. Konkurs rozpocznie się 1 października 2026 roku i potrwa do 30 czerwca 2027 roku. Data dodania artykułu: 11.09.2026 13:24
Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe zasady żywienia w szkołach i przedszkolach stały się kolejnym tematem politycznego sporu. Minister edukacji Barbara Nowacka przekonuje, że zmiany nie mają charakteru ideologicznego, lecz mają poprawić sposób odżywiania dzieci i ograniczyć problem nadwagi oraz otyłości. Od 1 września szkolne stołówki działają według nowych wytycznych przygotowanych przez Ministerstwo Zdrowia. W jadłospisach ma być więcej warzyw, owoców i produktów pełnoziarnistych, a mniej cukru, soli oraz części dań mięsnych. Nowe przepisy zostały dostosowane do aktualnych norm żywienia opracowanych przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego . Resort zdrowia podkreśla, że chodzi przede wszystkim o poprawę jakości posiłków podawanych dzieciom i przeciwdziałanie narastającym problemom zdrowotnym. Zmiany wywołały jednak krytykę ze strony części opozycji. Mateusz Morawiecki ocenił, że nowe przepisy są przejawem ideologicznego podejścia do żywienia dzieci i ironizował, że zamiast tradycyjnych dań mięsnych uczniowie będą otrzymywać ich roślinne zamienniki. Do tych zarzutów odniosła się Barbara Nowacka. Minister edukacji przypomniała, że rozporządzenie zostało przyjęte wcześniej i przeszło konsultacje społeczne. Jej zdaniem spór wokół zdrowego żywienia dzieci jest przesadzony. Nowacka podkreśliła, że szkoły powinny promować zbilansowaną dietę opartą na lokalnych produktach, w tym żywności pochodzącej od polskich rolników. Zwróciła również uwagę, że kasze czy dania bezmięsne od dawna są częścią polskiej kuchni i nie są niczym nowym. Zdaniem minister kluczowe jest nie tylko to, co trafia na talerz, ale także sposób przygotowania posiłków. Jak zaznaczyła, zdrowe jedzenie nie musi być niesmaczne, a szkolna stołówka może jednocześnie uczyć dobrych nawyków żywieniowych i serwować dzieciom atrakcyjne dania. Data dodania artykułu: 11.09.2026 11:51
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama