Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 12 września 2026 19:11
Reklama

Woźniak w ogniu krytyki senatora

W niedzielę Stal Gorzów pokonała zespół z Torunia i bez problemu dostała się do półfinału gdzie zmierzy się ze Spartą Wrocław. Kibiców i działaczy martwi postawa Szymona Woźniaka.
Woźniak w ogniu krytyki senatora

Autor: Marcin Imański

Źródło: Facebook / Stal Gorzów

Władysław Komarnicki, były prezes Stali Gorzów, nie ma wątpliwości, że awans ekipy z województwa lubuskiego do finału PGE Ekstraligi w dużej mierze zależy od formy Szymona Woźniaka. Jak twierdzi, 31-latek w tym sezonie mocno zawodzi.

Awans Stali jest zależny od dyspozycji Szymona Woźniaka. Od zawodnika, który jeździ w Speedway Grand Prix, wymaga się więcej niż kilku punktów. Musi zdobyć łącznie co najmniej 20 'oczek' w obu spotkaniach. Jakby nie było, to uczestnik mistrzostw świata. Nie jest portierem, tylko żużlowcem - ocenił ostro Władysław Komarnicki w rozmowie z portalem WP SportoweFakty. 

Zobacz też: 

Komarnicki zwraca uwagę na słabą formę Woźniaka, szczególnie w meczach wyjazdowych. 

Bardzo martwi mnie, że zupełnie nic nie prezentuje we Wrocławiu. Przede wszystkim Sparta kilka lat temu pożegnała go bez żalu. Dodatkowo w ostatniej rundzie Grand Prix na stadionie Olimpijskim wywalczył jeden punkt, co jest żenującym wynikiem – podkreśla były prezes Stali.

Od dawna słychać głosy, że Greg Hancock w teamie Szymona Wożniaka nie  jest wartością dodaną. Amerykanin od tego sezonu doradza 31-latkowi jednak jak dotąd nie widać żadnej różnicy.

Kibice żółto-niebieskich liczą na to, że Szymon Woźniak  w tych najważniejszych momentach dla drużyny stanie na wysokości zadania. Coraz głośniej mówi się o tym, że spory problem stanowią silniki od Ryszarda Kowalskiego. Obecnie tylko nieliczni potrafią wyciągnąć z nich maksa a w gronie tym znajduje się Maciej Janowski, który z meczu na mecz prezentuje się coraz lepiej. 

O tym, czy gorzowianie poradzą sobie z ekipą Dariusza Śledzia przekonamy się w już w najbliższą niedzielę. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Miejski Ekspress #203 Miejski Ekspress #203 W najnowszym odcinku #Miejskiego Ekpressu! Od 16 do 22 września Gorzów włączy się w Europejski Tydzień Mobilności, promując komunikację miejską i alternatywne formy transportu. Najwięcej atrakcji zaplanowano na 20 września, kiedy zajezdnia MZK przy ulicy Kostrzyńskiej otworzy się dla mieszkańców. W godzinach od 12.00 do 16.00 będzie można zajrzeć za kulisy pracy przewoźnika, przejechać autobusem przez myjnię, a także spróbować swoich sił za sterami tramwaju. Na miejsce będzie kursować specjalna linia BIS z osiedla Piaski, a autobusy mają odjeżdżać co 40 minut. Europejski Tydzień Mobilności zakończy 22 września Dzień bez Samochodu. Tego dnia komunikacja miejska w Gorzowie będzie bezpłatna dla wszystkich pasażerów. Do miasta wraca także festiwal poświęcony Renecie Landsberskiej. Ryneczek przy Jerzego ponownie ma wypełnić się lokalnymi smakami, muzyką, historią i atrakcjami związanymi z gorzowskimi tradycjami. Główną bohaterką wydarzenia będzie odmiana jabłoni mocno związana z historią miasta. Podczas festiwalu będzie można poznać jej dzieje oraz kupić certyfikowane sadzonki. W programie znajdą się również lokalne produkty, miód i inne atrakcje dla mieszkańców. Inneko rozpoczyna natomiast kolejną edycję konkursu „Zielona Szkoła – Zielone Przedszkole”. Szkoły i przedszkola z Gorzowa będą zbierać makulaturę, baterie i elektrośmieci, ucząc przy tym dzieci zasad segregacji odpadów i dbania o środowisko. Na najbardziej aktywne placówki czekają nagrody, w tym sprzęt, pomoce dydaktyczne i artykuły plastyczne. Konkurs rozpocznie się 1 października 2026 roku i potrwa do 30 czerwca 2027 roku. Data dodania artykułu: 11.09.2026 13:24
Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe zasady żywienia w szkołach i przedszkolach stały się kolejnym tematem politycznego sporu. Minister edukacji Barbara Nowacka przekonuje, że zmiany nie mają charakteru ideologicznego, lecz mają poprawić sposób odżywiania dzieci i ograniczyć problem nadwagi oraz otyłości. Od 1 września szkolne stołówki działają według nowych wytycznych przygotowanych przez Ministerstwo Zdrowia. W jadłospisach ma być więcej warzyw, owoców i produktów pełnoziarnistych, a mniej cukru, soli oraz części dań mięsnych. Nowe przepisy zostały dostosowane do aktualnych norm żywienia opracowanych przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego . Resort zdrowia podkreśla, że chodzi przede wszystkim o poprawę jakości posiłków podawanych dzieciom i przeciwdziałanie narastającym problemom zdrowotnym. Zmiany wywołały jednak krytykę ze strony części opozycji. Mateusz Morawiecki ocenił, że nowe przepisy są przejawem ideologicznego podejścia do żywienia dzieci i ironizował, że zamiast tradycyjnych dań mięsnych uczniowie będą otrzymywać ich roślinne zamienniki. Do tych zarzutów odniosła się Barbara Nowacka. Minister edukacji przypomniała, że rozporządzenie zostało przyjęte wcześniej i przeszło konsultacje społeczne. Jej zdaniem spór wokół zdrowego żywienia dzieci jest przesadzony. Nowacka podkreśliła, że szkoły powinny promować zbilansowaną dietę opartą na lokalnych produktach, w tym żywności pochodzącej od polskich rolników. Zwróciła również uwagę, że kasze czy dania bezmięsne od dawna są częścią polskiej kuchni i nie są niczym nowym. Zdaniem minister kluczowe jest nie tylko to, co trafia na talerz, ale także sposób przygotowania posiłków. Jak zaznaczyła, zdrowe jedzenie nie musi być niesmaczne, a szkolna stołówka może jednocześnie uczyć dobrych nawyków żywieniowych i serwować dzieciom atrakcyjne dania. Data dodania artykułu: 11.09.2026 11:51
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama