Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 19 września 2026 21:16
Reklama

Porażka Kangoo Basket na start nowej kampanii

Drużyna EIG Kangoo Basket Gorzów w sobotę zainaugurowała nowy sezon koszykarskiej 2. ligi. W premierowej kolejce Kangury przegrały w Jeleniej Górze z Sudetami 91:83(31:22,22:16,23:16,15:29).
Porażka Kangoo Basket na start nowej kampanii

Źródło: Facebook / Kangoo Basket

Sezon 2025/26 okazał się być wielkimi miesiącami dla drużyny EIG Kangoo Basket Gorzów. Kangury bowiem osiągnęły w nim bilans gier na poziomie 17-13, co dało ekipie trenera Marka Mańkowskiego piąte miejsce na finiszu fazy zasadniczej 2. ligi, a to pozwoliło awansować po raz pierwszy w historii do play-off. W nich gorzowianie jednak przegrali już w pierwszej rundzie, gdy lepsza okazała się być drużyna Maximusa Kąty Wrocławskie. W sobotni wieczór Kangury zainaugurowały nową kampanię ligową. Na pierwszy ogień drużyna trenera Mańkowskiego została wysłana do Jeleniej Góry, by tam poszukać zwycięstwa nad miejscowymi ECO Sudetami.  W poprzednich rozgrywkach zespół ten zajął jedenaste miejsce w tabeli z bilansem 11-19, a dodatkowo oba bezpośrednie pojedynku wygrało Kangoo Basket. Jesienią gorzowianie zdobyli halę rywala wynikiem 79:93, a w rewanżu było 89:66. Czynniki te pozwalały stawiać gorzowski team w roli faworyta, lecz na starcie rozgrywek niczego nie można było być pewnym.

Zobacz też:

Pierwszy mecz nowego sezonu nie rozpoczął się po myśli zespołu prowadzonego przez trenera Mańkowskiego. Wynik spotkania otworzył Maciej Rzechtalski, a pierwsze punkty dla gorzowian w nowych rozgrywkach zdobył Paweł Kopycki, który skutecznie wykonał dwa rzuty wolne. Początek należał jednak do miejscowych. Po trafieniu Bartosza Jyża zza łuku Sudety zaczęły budować przewagę, choć przez kilka pierwszych minut Kangury potrafiły dotrzymywać rywalom kroku. Punkty dokładali Jakub Dłoniak i Konrad Jelski. W połowie pierwszej kwarty gospodarze zaczęli jednak przejmować inicjatywę. Damian Ostrowski i Piotr Górecki skutecznie rozmontowywali defensywę gorzowian, a po kolejnej trójce Rzechtalskiego przewaga Sudetów urosła do dziesięciu punktów – 19:9. Kangoo miało coraz większe problemy ze skutecznością w ataku. W końcówce tej części spotkania gospodarze jeszcze mocniej przyspieszyli i w zaledwie minutę dorzucili osiem punktów. Pierwszą kwartę wygrali 31:22.
Po krótkiej przerwie obraz gry początkowo niewiele się zmienił. Sudety ponownie dobrze rozpoczęły kwartę, a Mikołaj Walczak skutecznie zakończył akcję 2+1, dzięki czemu miejscowi prowadzili już różnicą czternastu oczek. Kangury w końcu odpowiedziały. Sygnał do odrabiania strat dał kapitan Jelski, a za nim poszli Kopycki i Jakub Wojdak. W kolejnych minutach obie drużyny weszły w regularną wymianę celnych rzutów, przez co tempo spotkania wyraźnie wzrosło. Gdy po punktach Łukasza Kołaczyńskiego przewaga Sudetów ponownie wynosiła czternaście punktów, na parkiecie pojawił się czas na żądanie trenera Mańkowskiego. Przerwa nieco wyhamowała gospodarzy, ale nie odmieniła znacząco ofensywy gorzowian. Kangoo poprawiło skuteczność w końcówce pierwszej połowy, lecz drugą kwartę również wygrały Sudety – 22:16. Do szatni zespoły schodziły przy wyniku 53:38.

Zobacz też:

Po zmianie stron gospodarze nadal kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Rzechtalski już na początku trzeciej kwarty zaliczył akcję 2+1, a Kangury wciąż nie mogły odnaleźć właściwego rytmu rzutowego. Po kilku minutach rywalizacji gorzowianie kilkukrotnie próbowali zdobywać punkty, lecz piłka nie chciała znaleźć drogi do kosza. Sudety skrzętnie wykorzystywały problemy rywali i systematycznie powiększały przewagę. Po pięciu minutach trzeciej kwarty gospodarze prowadzili już w tej części 16:8, a w całym spotkaniu było 69:46. Trener Mańkowski ponownie poprosił o czas, lecz także tym razem jego podopiecznym nie udało się na dłużej odwrócić obrazu gry. Gorzowianie większość swoich punktów zdobywali z linii rzutów wolnych, co nie wystarczało do poważnego zagrożenia miejscowym. Trzecia kwarta zakończyła się wygraną Sudetów 23:16, a przed ostatnią odsłoną gospodarze prowadzili 76:54.
W decydującej kwarcie Kangury wreszcie pokazały ofensywne oblicze, na które ich kibice z pewnością liczyli. Kopycki najpierw skutecznie wjechał pod kosz, a chwilę później trafił z dystansu. Gorzowianie poprawili również skuteczność zza łuku. Kolejne trójki dołożyli Marcin Zarzeczny i Dłoniak. Sudety odpowiedziały krótką wymianą ciosów, ale Kangoo zaczęło systematycznie zmniejszać straty. Na trzy i pół minuty przed końcową syreną gospodarze prowadzili jeszcze 83:70. Kangury nie zamierzały jednak rezygnować i w końcówce mocno przyspieszyły. Gorzowianie wygrali ostatnią kwartę aż 15:29, ale wcześniejsza strata okazała się zbyt duża. Sudety Jelenia Góra ostatecznie zwyciężyły 91:83 i to one mogły cieszyć się z udanej inauguracji sezonu.
Dla Kangoo Basket oznacza to wyjazdowy falstart, choć postawa w ostatnich dziesięciu minutach pokazała, że gorzowian stać na znacznie więcej. Za tydzień Kangury po raz pierwszy w tym sezonie zagrają przed własną publicznością. Co ważne, domowe spotkania gorzowski zespół będzie od tego sezonu rozgrywał w nowej dla siebie hali przy ulicy Puszkina.

W sobotnim meczu zespół Sudetów Jelenia Góra do zwycięstwa poprowadzili: Damian Ostrowski (23 punkty), Piotr Górecki (16 punktów), Bartosz Jyż (13 punktów) i Maciej Rzechtalski (11 punktów).

W zespole Kangoo Basket najlepiej zapunktowali: Paweł Kopycki (19 punktów i 12 zbiórek), Jakub Dłoniak (18 punktów), Marcin Zarzeczny (11 punktów) i Jakub Wojdak (10 punktów).

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama