Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 19 września 2026 17:49
Reklama

Szalony mecz Aurum Gorzów w Białej Podlaskiej!

Aurum Gorzów wygrało w Białej Podlaskiej z AZS-em AWF-em 31:32(18:15). Triumf ten gorzowianie odnieśli jednak w bardzo dramatycznych okolicznościach.
Szalony mecz Aurum Gorzów w Białej Podlaskiej!

Źródło: Facebook / Aurum Gorzów

W pierwszej kolejce nowego sezonu szczypiorniści Aurum Gorzów wygrali w Kielcach z SMS-em 25:27 i udanie weszli w rozgrywki. W drugiej serii zmagań żółto-niebiescy ponownie wybrali się w daleką podróż, a ich punktem docelowym była Biała Podlaska i hala miejscowego AZS-u AWF-u. Gospodarze przed tygodniem pokonali przed własną publicznością Grunwald Poznań 35:33. Najważniejszym pytaniem przed sobotnią konfrontacją była jednak kwestia tego, jak na gorzowian wpłynie kolejna daleka wyprawa. Mecz w Białej Podlaskiej był bowiem dopiero drugą z minimum sześciu wypraw z rzędu drużyny prowadzonej przez trenera Michała Nieradkę. Mnogość godzin spędzonych w podróży może w końcu wpłynąć na dyspozycję zespołu.

Zobacz też:

Mecz świetnie rozpoczął Krzysztof Nowicki. Bramkarz Aurum już w pierwszej akcji spotkania popisał się fenomenalną interwencją, potwierdzając bardzo dobrą dyspozycję z początku sezonu. Początkowo jednak zdecydowanie więcej problemów mieli zawodnicy obu zespołów w ofensywie. Na pierwszą bramkę kibice musieli czekać do czwartej minuty, kiedy dla gospodarzy trafił Serhii Czepyha. Od tego momentu spotkanie zdecydowanie się otworzyło i po kilkunastu sekundach na tablicy było już 3:1. Mimo dobrej postawy Nowickiego to akademicy przejęli inicjatywę. Ofensywą gospodarzy skutecznie dowodził Igor Chrząstowski, a Aurum miało sporo problemów z konstruowaniem swoich akcji. Gorzowianie gubili piłkę i popełniali błędy, które nie pozwalały im odrabiać strat. Skuteczny pozostawał również Czepyha i po dziesięciu minutach AZS prowadził 7:4. Sytuację gości próbował odmienić Konrad Koss. Skrzydłowy zaczął regularnie trafiać, a jego akcje pozwoliły Aurum złapać bezpośredni kontakt przy stanie 8:7. Gospodarze nie zamierzali jednak oddawać inicjatywy. W 15. minucie skutecznie wykonali rzut karny, po którym o czas poprosił trener Nieradko. Przerwa nie przyniosła jednak natychmiastowego efektu. Kolejne trzy akcje Aurum zakończyły się niepowodzeniem, a między słupkami AZS świetnie spisywał się Wiktor Kwiatkowski. W szeregach gorzowskiego zespołu ożywienie wprowadzili Bartosz Sarnowski oraz Konrad Wątroba. AZS nadal jednak kontrolował trzybramkową przewagę. W kolejnych minutach oba zespoły wymieniały ciosy, co zdecydowanie bardziej odpowiadało gospodarzom. Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy Akademicy prowadzili 14:11. W 26. minucie po raz pierwszy w tym spotkaniu sędziowie odesłali zawodnika na ławkę kar. Dwuminutową karę otrzymał Rafał Renicki. Gospodarze nie wykorzystali jednak gry w przewadze. Co więcej, to gorzowianie zdołali zmniejszyć straty, a na kole bardzo dobrze zachował się Dawid Pietrzkiewicz. Ostatecznie do przerwy AZS prowadził 18:15.

Zobacz też:

Po zmianie stron Aurum szybko musiało radzić sobie w osłabieniu. Gorzowianie nie zamierzali jednak się poddawać. Koss ponownie trafił ze skrzydła, a miejscowi odpowiedzieli skutecznym rzutem karnym. W końcu swoje obroty podkręcił również Rafał Renicki. Rozgrywający dostał ogromne wsparcie od Nowickiego oraz Wątroby i Aurum zaczęło odrabiać straty. W 36. minucie było już tylko 20:19, a chwilę później Renicki przechwycił piłkę i uruchomił Kossa. Skrzydłowy znalazł się sam na sam z bramkarzem i doprowadził do remisu 20:20. Mecz rozpoczął się więc praktycznie od nowa. Kolejne minuty były niezwykle fizyczne. Aurum po raz trzeci musiało grać w osłabieniu, ale tym razem również nie okazało się to dla gorzowian przeszkodą. Stan liczebny na parkiecie wyrównał się po czerwonej kartce dla Jana Marca, który został ukarany za atak na twarz rywala. Chwilę później na ławkę kar trafił także Wątroba. W 40. minucie Jakub Kan dał Aurum pierwsze prowadzenie w spotkaniu – 20:21. AZS błyskawicznie wyrównał, ale Kan chwilę później ponownie znalazł drogę do bramki. Po akcji Renickiego i Kossa gorzowianie prowadzili już 21:23. Miejscowi nie zamierzali jednak odpuszczać i w 44. minucie było 24:24. Gospodarze przejęli bezpańską piłkę, wyprowadzili kontrę i ponownie wyszli na prowadzenie. Po kilku bardzo dobrych minutach Aurum kontrolę nad spotkaniem odzyskał AZS. Dwie skuteczne akcje w defensywie, a następnie kontry sprawiły, że przewaga gospodarzy ponownie wzrosła do trzech bramek. Przed decydującymi dziesięcioma minutami było 28:25. I właśnie wtedy rozpoczął się kolejny zwrot akcji. Gdy gospodarze musieli grać w osłabieniu, Aurum wykorzystało przewagę. Trafiali kolejno Pietrzkiewicz, Marcin Laskowski i Stupiński. W mgnieniu oka zrobiło się 28:28. Chwilę później doszło do kolejnego niezwykle fizycznego starcia. Aurum zostało podwójnie ukarane, a czerwoną kartkę obejrzał Laskowski. Gorzowianie po raz kolejny pokazali jednak ogromny charakter. W osłabieniu nie stracili bramki, a dwoma świetnymi interwencjami popisał się Nowicki. Na pięć i pół minuty przed końcem wciąż był remis 28:28. Emocje sięgały zenitu. Sędziowie wraz z delegatem uznali, że gorzowianie zbyt szybko wrócili na parkiet po zakończeniu kary, przez co ich osłabienie zostało przedłużone o kolejne dwie minuty. Aurum mimo kolejnych przeciwności nadal utrzymywało remis. Kapitalnie spisywał się Nowicki, który w kluczowych momentach ratował swój zespół. Jeszcze przed zakończeniem tej kary Sarnowski został odesłany na ławkę za zatrzymanie rywala wychodzącego z kontrą. Aurum znów musiało radzić sobie w zdekompletowanym składzie. Gorzowianie nie zamierzali jednak odpuszczać. Na półtorej minuty przed końcem było 30:30. W ostatniej minucie Aurum wywalczyło rzut karny. Faulowany był Wątroba, a piłkę wziął kapitan Stupiński. Nie zawiódł. Na 40 sekund przed końcem trafił na 30:31. AZS błyskawicznie odpowiedział i ponownie mieliśmy remis. Ostatnia akcja należała do gorzowian. Piłkę wziął Stupiński i na osiem sekund przed końcem został sfaulowany w polu bramkowym. Kapitan Aurum ponownie stanął naprzeciw bramkarza i ponownie zachował zimną krew. Trafił, dając swojej drużynie zwycięstwo 31:32! 
Gospodarze nie mieli już czasu na odpowiedź. Aurum Gorzów w dramatycznych okolicznościach wyrwało zwycięstwo w Białej Podlaskiej i po dwóch kolejkach Ligi Centralnej ma na swoim koncie komplet punktów. Bohaterami spotkania byli przede wszystkim Stupiński, Nowicki oraz zawodnicy, którzy mimo licznych kar i gry w osłabieniu nie pozwolili gospodarzom odebrać sobie zwycięstwa. Za tydzień gorzowian czeka kolejny wyjazd. Tym razem Aurum uda się do Legnicy, gdzie zmierzy się z miejscową Miedzią.

Pozostałe wyniki kolejki:

SMS ZPRP Kielce 31:32 AZS AGH Kraków
Zagłębie Lubin 45:32 Padwa Zamość
Gwardia Koszalin - Pogoń Szczecin (sobota, 17:00)
KPR Żukowo - Jurand Ciechanów (sobota, 17:00)
Miedź Legnica - Grunwald Poznań (sobota, 19:00)
SPR Kąty Wrocławskie - Nielba Wągrowiec (sobota, 19:00)

Aktualna tabela Ligi Centralnej.

 DrużynaMeczePunktyBramki
1.MKS Zagłębie Lubin2682-65
2.AZS AGH Kraków2670-60
3.Aurum Gorzów2659-56
4.MKS Nielba Wągrowiec1333-25
5.Sandra Spa Pogoń Szczecin1332-24
6.ENERGA GWARDIA Koszalin1337-32
7.AKPR AZS AWF Biała Podlaska2366-65
8.ENEA WKS Grunwald Poznań1033-35
9.SMS ZPRP I Kielce2056-59
10.OX System KPR Żukowo1033-37
11.Jurand Ciechanów1032-37
12.Siódemka Miedź Legnica1024-32
13.SPR PURINA Kąty Wrocławskie1029-38
14.KPR Padwa Zamość2057-78

Do Orlen Superligi awans uzyska najlepsza drużyna, a drugi zespół w tabeli będzie miał prawo gry w barażach. Z Ligą Centralną pożegnają się dwie najsłabsze ekipy. 

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama