Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 22:03
Reklama

Pierwszy finał Orlen Basket Ligi Kobiet dla gdynianek

PolskaStrefaInwestycji Enea AJP Gorzów przegrała pierwszy mecz finałowy Orlen Basket Ligi Kobiet z VBW Gdynia 91:80(28:33,25:22,22:15,16:10). W niedzielę druga odsłona gry o złoto Mistrzostw Polski.
Pierwszy finał Orlen Basket Ligi Kobiet dla gdynianek

Źródło: Facebook / AZS AJP Gorzów

Sezon 2024/25 to piękna historia dla PolskaStrefaInwestycji Enea AJP Gorzów. Akademiczki w minioną środę zameldowały się w wielkim finale Orlen Basket Ligi, ale sukces ten nie przyszedł im łatwo. Trwająca kampania przyniosła gorzowiankom wiele nieprzyjemności i porażek. AZS do fazy play-off przystąpił dopiero z szóstej pozycji z negatywnym bilansem gier na poziomie 8-10. Z tego powodu Akademiczki nie były faworytkami do gry o medale Mistrzostw Polski. Jednak im dalej w sezon, tym gra drużyny trenera Dariusza Maciejewskiego wchodziła na wyższy poziom. Rywalizacja w fazie play-off to dramatyczne pojedynki z AZS UMCS Lublin (3:1) i wojna na wyniszczenie ze Ślęzą Wrocław (3:2). Ukoronowaniem tej trudnej, ale zarazem pięknej drogi miał być finał, w którym na AZS czekał VBW Gdynia. Ekipa z Trójmiasta w trwającym sezonie była ligowym dominatorem, ponieważ wygrała rundę zasadniczą, a kolejne fazy play-off przechodziła bez starty meczu. Finałowa rywalizacja Goliata z Dawidem rozpoczęła się w sobotni wieczór w Gdyni.

Zobacz też:

Pierwszy mecz finałowy rozpoczął się od ofensywnej koszykówki z obu stron. Po raptem trzech minutach gry tablica wyników wyświetlała już 7:6 dla gdynianek. W AZS-ie bardzo dobrze w mecz weszła Shatori Walker, która w tym czasie zdążyła dwukrotnie trafić do kosza rywalek. Kolejne minuty nie spowolniły apetytu koszykarek na basket na najwyższym poziomie. Drużyny wymieniały się punktowymi akcjami, a ozdobą pierwszej kwarty była wymiana celnych trójek Gabrieli Lebieckiej z Karoliną Ułan. Na parkiecie trwał festiwal koszykówki, a koncert ten podkreślał fakt, że stawką jest złoty medal Mistrzostw Polski. Jedna i druga drużyna wspinała się na swoje wyżyny, a wynik nie chciał znacznie przeskoczyć na którąś ze stron. Taniec na cienkiej linii trwał do stanu 21:21. Wówczas piłkę w swoje ręce wzięła Klaudia Gertchen, która w pół minuty poczęstowała gospodynie dwoma celnymi rzutami z dystansu. Moment ten pozwolił gorzowiankom przejąć inicjatywę i zbudować swoją przewagę. Ostatecznie pierwsza kwarta, będąca pokazem kobiecej koszykówki, zakończyła się bardzo wysokim wynikiem - 28:33.
Drugą ćwiartkę świetnie zainaugurowała Agata Gilmajster. Rzucająca zespołu z Gdyni w niespełna minutę dała prowadzenie swojej ekipie po dwóch skutecznych trójkach. Dodało to pewności siebie gospodyniom, które zaczęły przejmować kontrolę nad grą. AZS jednak był zbudowany swoją postawą z pierwszej kwarty i chciał dalej kontynuować ten wielki występ. Elena Tsineke i Walker utrzymywały zespół trenera Maciejewskiego w bliskim kontakcie z rywalkami. W drugą połowę tej kwarty VBW wprowadziła Barbora Wrzesiński, która regularnie odpowiadała na punktowe doskakiwanie gorzowianek. Końcowe minuty połowy to wbity wyższy bieg przez Akademiczki - Tsineke i wracająca po urazie Rebeka Mikulasikova wybiły AZS na ośmiopunktowe prowadzenie. W finalnej minucie VBW zdołał jednak odrobić część powstałych strat i na przerwę obie drużyny schodziły przy wyniku 53:55. 

Zobacz też:

Trzecia kwarta zaczęła się od wymiany ciosów z większymi odstępami pomiędzy skutecznymi akcjami. Po trzech minutach gry Stephanie Jones pozytywnie wykonała rzut osobisty, a to dało remis 59:59. Gra ponownie zaczęła balansować na granicy, gdyż na trefienie jednej drużyny bardzo szybko odpowiadała druga. Bardzo ważne oczka trafiła na trzy i pół minuty przed końcem tej ćwiartki Marissa Kastanek, kiedy to wysforowała gospodynie na sześciopunktowe prowadzenie po trafieniu zza łuku. AZS musiał szybko odpowiedzieć, aby utrzymać kontakt. Już w kolejnej akcji z dystansu trafiła Tsineke i gdynianki wciąż czuły oddech na plecach swoich rywalek. Końcówka partii to powrót na parkiet zawrotnego tempa gry i regularnego punktowania pod oboma koszami. Tę bardzo dynamiczną wymianę ognia zakończyła Kastanek, która na trzy sekundy przed syreną trafiła trójkę. Przed ostatnią kwartą VBW prowadził 75:70.
W finalnej partii gra nie zwolniła. Lebiecka bardzo szybko trafiła trójkę, odpowiedziała na to Jones. Po chwili akcję skutecznie zakończyła Tsineke, a już w następnej akcji zapunktowała Wrzesiński. Morderczy pojedynek trwał przez kolejne minuty. Dopiero ponowne trafienie Jones dał gdyniankom wyższe prowadzenie - 83:76. Wcześniejsze minuty w końcu dały o sobie znać. W końcówce spotkania gra wyraźnie zwolniła, a koszykarki swoich sił szukały w niepohamowanej ambicji. Ważne punkty dla AZS-u zdobyła Gertchen na cztery i pół minuty przed końcem meczu. Wówczas tablica wyników wyświetliła 85:80. Był to jednak ostatni zryw Akademiczek. Finalne minuty to kontrola bezpiecznej przewagi przez gospodynie i ich końcowy triumf 91:80. 

Pierwszy mecz finały padł łupem faworyzowanych gdynianek, ale AZS postawił się znacznie. Druga odsłona gry o złote medale już jutro o 18:00, ponownie w Trójmieście. 

W sobotnim meczu VBW Gdynia do zwycięstwa poprowadziły: Ruth Hebard (20 punktów), Marissa Kastanek (17 punktów), Stephanie Jones (16 punktów i 10 zbiórek), Karolina Ułan (12 punktów) i Barbora Wrzesiński (11 punktów). 

W gorzowskim AZS-ie najlepiej zapunktowały: Elena Tsineke (30 punktów i 7 asyst), Shatori Walker (20 punktów), Gabriela Lebiecka (13 punktów) i Klaudia Gertchen (11 punktów). 

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia - dlaczego nie podpisał wniosku o odwołanie przewodniczącego – nie chciało mu się po drodze z przedstawicielami Konfederacji (nawiązując krytycznie m.in. do wypowiedzi Grzegorza Brauna). - Apel o współpracę: Kaczanowski apeluje do radnych Koalicji Obywatelskiej, aby nie żywili urazy („nie robili fochów”), wyciągali wnioski z trudnych sytuacji i dążyli do odbudowy zaufania społecznego. - Relacje z prezydentem i koalicje: Gość wyraża sceptycyzm wobec formalnych umów koalicyjnych między prezydentem a radą, uważając, że każda ze stron ma swoje ustawowe kompetencje, a prezydent powinien szukać większości poprzez negocjacje, a nie sztywne układy. 2. Miejskie inwestycje i priorytety - Rozwój infrastruktury: Odpowiadając na obawy mieszkańców, że radni zajmują się sobą zamiast dziurami w chodnikach i drogach, Kaczanowski przedstawia najważniejsze plany inwestycyjne. Wymienia m.in.: - Kontynuację budowy północnej obwodnicy miasta. - Modernizację i remonty dróg oraz chodników (m.in. druga nitka ul. Walczaka, ul. Deszkarta czy ul. Marcinkowskiego, która jest jego „marzeniem” i o której rozmawiał z wiceprezydent Małgorzatą Domagałą). - Termomodernizację obiektów publicznych. - Intensyfikację renowacji starych kamienic w Gorzowie od przyszłego roku. - Stadion piłkarski: Pojawia się wątek modernizacji stadionu piłkarskiego przy ul. Olimpijskiej (dla Warty Gorzów i Stilonu), co dopełniłoby nasycenie miasta obiektami sportowymi (arena, stadion żużlowy, lekkoatletyczny). Kaczanowski podkreśla, że miasto jest bogate w infrastrukturę sportową, jednak kluczowe będzie nie samo wybudowanie obiektów, ale późniejsze koszty ich utrzymania. 3. Sytuacja finansowa i zadłużenie miasta - Kwestia kredytów: Pod koniec programu poruszany jest temat obaw mieszkańców związanych z zaciąganiem przez miasto kolejnego kredytu (w kwocie ok. 130 milionów złotych). - Uspokojenie nastrojów: Wiceprzewodniczący zapewnia, że finanse miasta są pod stałą kontrolą pani skarbnik oraz radnych. Wyjaśnia, że część środków z nowego kredytu pójdzie na spłatę wcześniejszych zobowiązań, a część na inwestycje. Podaje, że przy budżecie rzędu 1,4 miliarda złotych planowane zadłużenie na poziomie ok. 500 milionów złotych stanowi ok. 38% budżetu, co jest bezpiecznym wskaźnikiem (daleko poniżej dopuszczalnego limitu 60%) i wypada korzystnie na tle innych miast, np. Zielonej Góry. Przetwarzano przez 34s Przygotuję artykuł z naciskiem na zmiany w Radzie Miasta, zapowiadane inwestycje i zadłużenie Gorzowa. Oddzielę wypowiedzi Jana Kaczanowskiego od potwierdzonych decyzji i planów. Przeszukane witryny: 11 5 propozycji tytułów SEO 1. Polityczne zamieszanie w Gorzowie. Jan Kaczanowski zabrał głos i wskazał, co dalej 2. Co dalej z Gorzowem po zmianach w Radzie Miasta? Padły ważne deklaracje 3. Gorzów przed ważnymi decyzjami. Kaczanowski o pieniądzach, inwestycjach i polityce 4. 130 milionów złotych kredytu i zmiany w Radzie Miasta. Co czeka Gorzów? 5. Jan Kaczanowski o sytuacji w Gorzowie. Nie zabrakło trudnych tematów Lead Ostatnie wydarzenia w gorzowskim samorządzie wywołały wiele pytań o przyszłość miasta. Zmiana przewodniczącego Rady Miasta, napięcia między radnymi, wielomilionowe inwestycje i rosnące zadłużenie to tylko część tematów, które budzą zainteresowanie mieszkańców. W programie „Prosto z miasta” Telewizji Gorzów do tych spraw odniósł się wiceprzewodniczący Rady Miasta Jan Kaczanowski. Data dodania artykułu: 27.10.2026 09:19
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama