Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 12 września 2026 10:34
Reklama

Piwnice na jednym z gorzowskich osiedli zamieniły się w noclegownie

Jedno z gorzowskich osiedli w ostatnich tygodniach stało się areną nieprzyjemnych incydentów.
Piwnice na jednym z gorzowskich osiedli zamieniły się w noclegownie

Problem związany jest z bezdomnością, co budzi zaniepokojenie i frustrację wśród mieszkańców. Wielokrotnie informowali nas czytelnicy o niepokojących zdarzeniach, które nabrały charakteru prawdziwego horroru dla lokalnej społeczności. Najnowsze doniesienia z osiedla Dolinki wskazują na nasilenie problemu osób bezdomnych, które coraz częściej wybierają piwnice i przejścia ewakuacyjne jako swoje miejsce pobytu. To jednak nie tylko kwestia braku dachu nad głową, ale także nieodpowiedzialnego zachowania, które przysparza kłopotów mieszkańcom. 

Zobacz też: 

Mieszkańcy Dolinek żyją w strachu. Coraz częściej spotykają osoby bezdomne w miejscach, które powinny być bezpieczne – w piwnicach, przejściach ewakuacyjnych. Sytuacja ta nasila się wraz z nadejściem chłodniejszych dni, kiedy osoby bezdomne szukają schronienia

W niedzielne popołudnie zeszłam do piwnicy. Usłyszałam dziwny hałas. Myślałam, że może spotkało się dwóch sąsiadów i rozmawiało, jednak w pewnym momencie poczułam zapach jakby coś się paliło. Podeszłam żeby wrócić uwagę, że tu palić nie można. Na podłodze zobaczyłam dwóch mężczyzn, którzy siedzieli na jakiejś szmacie palili papierosy a dodatkowo podpalili jakieś paragony. Dodam, że obok były drewniane drzwi. Nagle usłyszałam hałas i odetchnęłam z ulgą. Do piwnicy przyszedł sąsiad i pogonił delikwentów. Szybko ugasiliśmy ogień a mężczyzn wyprosiliśmy. Pewnie ktoś ich wpuścił nieświadomie..." - relacjonuje przerażona mieszkanka. 

Opisane zdarzenie to niestety tylko jedno z wielu, o których informują nas czytelnicy. Osoby bezdomne nie tylko zajmują piwnice, ale także niszczą mienie, zaśmiecają klatki schodowe i stwarzają zagrożenie pożarowe.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kwadraciarz 15.10.2024 16:55
Nie tylko piwnice, bo pod strychem tez koczuja. Glownie na kwadracie jest tego sporo. Walks z nimi wyglada jak walla z wiatrakami.

Miejski Ekspress #203 Miejski Ekspress #203 W najnowszym odcinku #Miejskiego Ekpressu! Od 16 do 22 września Gorzów włączy się w Europejski Tydzień Mobilności, promując komunikację miejską i alternatywne formy transportu. Najwięcej atrakcji zaplanowano na 20 września, kiedy zajezdnia MZK przy ulicy Kostrzyńskiej otworzy się dla mieszkańców. W godzinach od 12.00 do 16.00 będzie można zajrzeć za kulisy pracy przewoźnika, przejechać autobusem przez myjnię, a także spróbować swoich sił za sterami tramwaju. Na miejsce będzie kursować specjalna linia BIS z osiedla Piaski, a autobusy mają odjeżdżać co 40 minut. Europejski Tydzień Mobilności zakończy 22 września Dzień bez Samochodu. Tego dnia komunikacja miejska w Gorzowie będzie bezpłatna dla wszystkich pasażerów. Do miasta wraca także festiwal poświęcony Renecie Landsberskiej. Ryneczek przy Jerzego ponownie ma wypełnić się lokalnymi smakami, muzyką, historią i atrakcjami związanymi z gorzowskimi tradycjami. Główną bohaterką wydarzenia będzie odmiana jabłoni mocno związana z historią miasta. Podczas festiwalu będzie można poznać jej dzieje oraz kupić certyfikowane sadzonki. W programie znajdą się również lokalne produkty, miód i inne atrakcje dla mieszkańców. Inneko rozpoczyna natomiast kolejną edycję konkursu „Zielona Szkoła – Zielone Przedszkole”. Szkoły i przedszkola z Gorzowa będą zbierać makulaturę, baterie i elektrośmieci, ucząc przy tym dzieci zasad segregacji odpadów i dbania o środowisko. Na najbardziej aktywne placówki czekają nagrody, w tym sprzęt, pomoce dydaktyczne i artykuły plastyczne. Konkurs rozpocznie się 1 października 2026 roku i potrwa do 30 czerwca 2027 roku. Data dodania artykułu: 11.09.2026 13:24
Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe zasady żywienia w szkołach i przedszkolach stały się kolejnym tematem politycznego sporu. Minister edukacji Barbara Nowacka przekonuje, że zmiany nie mają charakteru ideologicznego, lecz mają poprawić sposób odżywiania dzieci i ograniczyć problem nadwagi oraz otyłości. Od 1 września szkolne stołówki działają według nowych wytycznych przygotowanych przez Ministerstwo Zdrowia. W jadłospisach ma być więcej warzyw, owoców i produktów pełnoziarnistych, a mniej cukru, soli oraz części dań mięsnych. Nowe przepisy zostały dostosowane do aktualnych norm żywienia opracowanych przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego . Resort zdrowia podkreśla, że chodzi przede wszystkim o poprawę jakości posiłków podawanych dzieciom i przeciwdziałanie narastającym problemom zdrowotnym. Zmiany wywołały jednak krytykę ze strony części opozycji. Mateusz Morawiecki ocenił, że nowe przepisy są przejawem ideologicznego podejścia do żywienia dzieci i ironizował, że zamiast tradycyjnych dań mięsnych uczniowie będą otrzymywać ich roślinne zamienniki. Do tych zarzutów odniosła się Barbara Nowacka. Minister edukacji przypomniała, że rozporządzenie zostało przyjęte wcześniej i przeszło konsultacje społeczne. Jej zdaniem spór wokół zdrowego żywienia dzieci jest przesadzony. Nowacka podkreśliła, że szkoły powinny promować zbilansowaną dietę opartą na lokalnych produktach, w tym żywności pochodzącej od polskich rolników. Zwróciła również uwagę, że kasze czy dania bezmięsne od dawna są częścią polskiej kuchni i nie są niczym nowym. Zdaniem minister kluczowe jest nie tylko to, co trafia na talerz, ale także sposób przygotowania posiłków. Jak zaznaczyła, zdrowe jedzenie nie musi być niesmaczne, a szkolna stołówka może jednocześnie uczyć dobrych nawyków żywieniowych i serwować dzieciom atrakcyjne dania. Data dodania artykułu: 11.09.2026 11:51
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama