Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 11 września 2026 22:33
Reklama

Temat demolowanych Muraw powraca. Prezydent odpowiedział na interpelację

Gorzowskie Murawy są jednym z najbardziej malowniczych miejsc w naszym mieście. Bogate w wyjątkową faunę i florę, tworzą naturalny symbol naszych okolic. Niestety, roślinność łatwo zniszczyć, a zwierzęta przepłoszyć. Jak możemy ocalić rezerwat?
Temat demolowanych Muraw powraca. Prezydent odpowiedział na interpelację
Malowniczy krajobraz gorzowskich Muraw

Autor: UM w Gorzowie Wlkp.

Jeszcze nie tak dawno temu, bo 21 sierpnia br., do Prezydenta Miasta Gorzowa wpłynęła interpelacja. Radny Robert Surowiec, który właśnie z tą interpelacją się zwrócił, zaproponował innowacyjne rozwiązanie. 

Z uwagi na liczne akty dewastacji środowiska naturalnego na terenie Gorzowskich Muraw, zwracam się z prośbą o rozważenie zamontowania stałego monitoringu wizyjnego – apeluje Radny.

Problem dotyczy przede wszystkim pojazdów. Mieszkańcy bezmyślnie traktują rezerwat jak tor treningowy. W Rezerwacie najczęściej można zaobserwować nie zwierzęta, a kierowców pojazdów tj. quad, motocross czy nawet auta. Poza hałasem płoszącym zwierzęta, na terenie Muraw możemy znaleźć liczne ślady opon, a przy tym zniszczoną florę. Niestety, teren nacechowany jest licznymi wydmami i wrzosowiskami, które padają łatwym celem dla fanów dwóch i czterech kółek. 

Zobacz też:

Jednak Rezerwat ten posiada znacznie więcej zalet, niż tylko jego pagórkowatość. Na Murawach lokalni pasterze często wypasają owce, które stały się już wizytówką Gorzowa. Malownicze wydmy i kwietne łąki dopełniają krajobraz. Większość spacerowiczów wybiera się tam, aby odetchnąć od miejskiego zgiełku, zrobić piknik lub poczytać książkę. Każdy mieszkaniec wie, że to właśnie na Murawach są najpiękniejsze zachody słońca.

Osoby, które nieodpowiedzialnie zachowują się na tym terenie i niszczą wszystko dookoła, nie tylko katastrofalnie wpływają na faunę i florę tego miejsca. Wpływają również na spokój mieszkańców, którzy udają się tam, aby zaczerpnąć chwili wytchnienia. Stąd pomysł dotyczący monitoringu, który miałby trwale rozwiązać ten problem.

Monitoring wizyjny miałby obejmować główne drogi dojazdowe do rezerwatu. Takie rozwiązanie znacznie ułatwiłoby identyfikację jednostek dewastujących rezerwat oraz zmniejszenie ilości popełnianych tego typu czynów. Monitoring byłby również zapewnieniem bezpieczeństwa osób odwiedzających.

29 sierpnia Prezydent Miasta Gorzowa, Jacek Wójcicki, odpowiedział na interpelację Radnego. Mimo, że monitoring obecnie nie jest priorytetem, nasz Prezydent zaproponował równie satysfakcjonujące rozwiązanie.

W nawiązaniu do interpelacji z dnia 21.08.2024 r. w sprawie objęcia rezerwatu przyrody „Gorzowskie Murawy” monitoringiem, uprzejmie informuję, że w bieżącym roku planowane jest wykonanie zabezpieczeń siedmiu wjazdów poprzez ustawienie szlabanów, blokad oraz znaków zakazu ruchu. Obecnie zlecone zostało wykonanie projektu stałej organizacji ruchu, który jest działaniem przygotowawczym dla wykonania oznakowania i fizycznych zabezpieczeń. Wprowadzona organizacja ruchu stanowić będzie realną przeszkodę, która uniemożliwi lub znacznie utrudni wjazd na teren rezerwatu. W przypadku zaistnienia potrzeby, incydentalnie zamontowane zostaną fotopułapki – czytamy w dokumencie.

Rezerwat Gorzowskie Murawy zasługuje na należny mu szacunek. Niestety, nie każdy zdaje sobie sprawę, jak działalność człowieka wpływa na pogarszanie się naturalnych krajobrazów. Oby planowane przeszkody odpowiadające za utrudnienie lub brak przejazdu pojazdem na teren Muraw faktycznie zdołały utrudnić niszczenie tego miejsca.

Miejmy nadzieję, że dzięki szybkiej interwencji zarówno Radnego Roberta Surowca, jak i Prezydenta Jacka Wójcickiego, Murawy odzyskają dawny „blask” i odżyją na nowo.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Miejski Ekspress #203 Miejski Ekspress #203 W najnowszym odcinku #Miejskiego Ekpressu! Od 16 do 22 września Gorzów włączy się w Europejski Tydzień Mobilności, promując komunikację miejską i alternatywne formy transportu. Najwięcej atrakcji zaplanowano na 20 września, kiedy zajezdnia MZK przy ulicy Kostrzyńskiej otworzy się dla mieszkańców. W godzinach od 12.00 do 16.00 będzie można zajrzeć za kulisy pracy przewoźnika, przejechać autobusem przez myjnię, a także spróbować swoich sił za sterami tramwaju. Na miejsce będzie kursować specjalna linia BIS z osiedla Piaski, a autobusy mają odjeżdżać co 40 minut. Europejski Tydzień Mobilności zakończy 22 września Dzień bez Samochodu. Tego dnia komunikacja miejska w Gorzowie będzie bezpłatna dla wszystkich pasażerów. Do miasta wraca także festiwal poświęcony Renecie Landsberskiej. Ryneczek przy Jerzego ponownie ma wypełnić się lokalnymi smakami, muzyką, historią i atrakcjami związanymi z gorzowskimi tradycjami. Główną bohaterką wydarzenia będzie odmiana jabłoni mocno związana z historią miasta. Podczas festiwalu będzie można poznać jej dzieje oraz kupić certyfikowane sadzonki. W programie znajdą się również lokalne produkty, miód i inne atrakcje dla mieszkańców. Inneko rozpoczyna natomiast kolejną edycję konkursu „Zielona Szkoła – Zielone Przedszkole”. Szkoły i przedszkola z Gorzowa będą zbierać makulaturę, baterie i elektrośmieci, ucząc przy tym dzieci zasad segregacji odpadów i dbania o środowisko. Na najbardziej aktywne placówki czekają nagrody, w tym sprzęt, pomoce dydaktyczne i artykuły plastyczne. Konkurs rozpocznie się 1 października 2026 roku i potrwa do 30 czerwca 2027 roku. Data dodania artykułu: 11.09.2026 13:24
Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe zasady żywienia w szkołach i przedszkolach stały się kolejnym tematem politycznego sporu. Minister edukacji Barbara Nowacka przekonuje, że zmiany nie mają charakteru ideologicznego, lecz mają poprawić sposób odżywiania dzieci i ograniczyć problem nadwagi oraz otyłości. Od 1 września szkolne stołówki działają według nowych wytycznych przygotowanych przez Ministerstwo Zdrowia. W jadłospisach ma być więcej warzyw, owoców i produktów pełnoziarnistych, a mniej cukru, soli oraz części dań mięsnych. Nowe przepisy zostały dostosowane do aktualnych norm żywienia opracowanych przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego . Resort zdrowia podkreśla, że chodzi przede wszystkim o poprawę jakości posiłków podawanych dzieciom i przeciwdziałanie narastającym problemom zdrowotnym. Zmiany wywołały jednak krytykę ze strony części opozycji. Mateusz Morawiecki ocenił, że nowe przepisy są przejawem ideologicznego podejścia do żywienia dzieci i ironizował, że zamiast tradycyjnych dań mięsnych uczniowie będą otrzymywać ich roślinne zamienniki. Do tych zarzutów odniosła się Barbara Nowacka. Minister edukacji przypomniała, że rozporządzenie zostało przyjęte wcześniej i przeszło konsultacje społeczne. Jej zdaniem spór wokół zdrowego żywienia dzieci jest przesadzony. Nowacka podkreśliła, że szkoły powinny promować zbilansowaną dietę opartą na lokalnych produktach, w tym żywności pochodzącej od polskich rolników. Zwróciła również uwagę, że kasze czy dania bezmięsne od dawna są częścią polskiej kuchni i nie są niczym nowym. Zdaniem minister kluczowe jest nie tylko to, co trafia na talerz, ale także sposób przygotowania posiłków. Jak zaznaczyła, zdrowe jedzenie nie musi być niesmaczne, a szkolna stołówka może jednocześnie uczyć dobrych nawyków żywieniowych i serwować dzieciom atrakcyjne dania. Data dodania artykułu: 11.09.2026 11:51
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama