Po derbowych emocjach czas wrócić do ligowej rzeczywistości. W najbliższą sobotę piłkarze Warty Gorzów rozegrają kolejne spotkanie w ramach Betclic III ligi, a ich rywalem będzie Stal Brzeg. Bordowo-granatowi ponownie zaprezentują się przed własną publicznością na stadionie przy ulicy Olimpijskiej. Będzie to już trzeci z rzędu mecz Warty na tym obiekcie.
Ostatnim ligowym akcentem zespołu prowadzonego przez trenera Grzegorza Kopernickiego były długo wyczekiwane derby ze Stilonem. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, choć Warta miała powody, aby po końcowym gwizdku czuć zarówno niedosyt, jak i zadowolenie. Bordowo-granatowi jako pierwsi znaleźli drogę do siatki, a kibice ponownie zobaczyli dobrze znaną sekwencję. Dośrodkowanie Natana Wysińskiego wykorzystał Filip Tuliszka, który skierował piłkę do bramki. Stilon zdołał jednak jeszcze przed przerwą doprowadzić do wyrównania.
Po zmianie stron zdecydowanie więcej pracy miał bramkarz Warty Wojciech Szpaler. Młody golkiper regularnie był zatrudniany przez gospodarzy derbowego pojedynku, ale w najważniejszych momentach spisywał się bez zarzutu. Kilkoma interwencjami najwyższej próby uchronił swój zespół przed utratą drugiego gola. Szczególnie w końcowym fragmencie spotkania jego postawa miała ogromne znaczenie dla losów rywalizacji. Ostatecznie Warta wywiozła z derbów jeden punkt.
- Trenujemy stałe fragmenty gry i mniej więcej wiem gdzie piłka może spaść. Myślę, że to nie przypadek, ale dobre dośrodkowanie i odpowiedni ruch w odpowiednim czasie - podsumował serię zdobytych bramek po podaniach Wysińskiego Tuliszka. - Myślę, że ze Stilonem zagraliśmy bardzo dobrą pierwszą połowię i szkoda tego straconego gola. Przed przerwą długo utrzymywaliśmy się przy piłce oraz prowadziliśmy grę. Zabrakło nam tylko trochę skuteczności żeby zdobyć drugie trafienie. W drugiej połowie trochę cofnęliśmy się i to Stilon był więcej przy piłce, ale my też mieliśmy swoje sytuacje. Myślę, że remis to sprawiedliwy wynik - skomentował derbowy pojedynek najlepszy strzelec Warty.
Remis nie wpłynął na sytuację obu gorzowskich zespołów w ligowej tabeli. Warta po siedmiu kolejkach zajmuje dziesiąte miejsce i ma na koncie dziewięć punktów. Tuż za jej plecami znajduje się właśnie Stal Brzeg, która zgromadziła dotychczas osiem oczek. Sobotnie spotkanie będzie więc bezpośrednim starciem sąsiadów z dolnej części środkowej strefy tabeli, dla których każdy punkt może mieć spore znaczenie.
Stal rozpoczęła sezon ze zmiennym szczęściem. Brzeżanie odnieśli dwa efektowne zwycięstwa na własnym stadionie – najpierw rozbili Ślęzę Wrocław aż 5:1, a następnie pokonali rezerwy Rakowa Częstochowa 3:0. Do tego dorzucili dwa remisy, ale również trzy porażki. Co istotne, zespół z Brzegu do Gorzowa przyjedzie po dwóch przegranych z rzędu. Przed tygodniem Stal uległa na własnym boisku rezerwom Miedzi Legnica 2:4.
Sobotni przeciwnik gorzowian to opolski beniaminek III ligi. Stal w poprzednim sezonie nieznacznie wygrała rywalizację w IV lidze, wyprzedzając Ruch Zdzieszowice zaledwie o trzy punkty. Dla Warty będzie to już piąta w tym sezonie konfrontacja z zespołem, który dopiero zameldował się na trzecioligowym poziomie. Dotychczasowy bilans bordowo-granatowych w takich spotkaniach to jedno zwycięstwo, dwa remisy i jedna porażka. Najbliższa okazja do poprawienia tych statystyk nadejdzie właśnie w sobotę.
- Nie patrzymy na to czy ktoś jest beniaminkiem, czy też gra już długo w tej lidze. Do każdego meczu podchodzimy tak samo. Stal to solidny zespół, a przez to, że ostatnie dwa mecze nie poszły po ich myśli będą bardzo zdeterminowani w sobotę i przyjadą wywieźć z Gorzowa jakieś punkty. My będziemy dobrze przygotowani do tego spotkania i w sobotę wyjedziemy po komplet oczek - zapowiada starcie ze Stalą Filip Tuliszka.
Historia bezpośrednich pojedynków może napawać kibiców Warty umiarkowanym optymizmem. Ostatni raz oba zespoły spotkały się dwa sezony temu i dwukrotnie górą byli gorzowianie. Jesienią Warta zwyciężyła w Brzegu 1:3, natomiast w rewanżu było 2:1.
Teraz historia nie będzie jednak miała większego znaczenia. Warta potrzebuje punktów, Stal również, a sąsiedztwo w tabeli zapowiada spotkanie, w którym żadna ze stron nie będzie chciała odpuszczać. Po derbowych emocjach gorzowian czeka więc powrót do „szarej ligowej rzeczywistości”, ale stawka sobotniego pojedynku sprawia, że przy Olimpijskiej z pewnością nie powinno być nudno.
Mecz Warta Gorzów – Stal Brzeg odbędzie się w sobotę, 12 września, o godzinie 17:00 na stadionie przy ulicy Olimpijskiej.
Stilon po miejskiej rywalizacji będzie miał jeden dzień dłużej na odpoczynek. Niebiesko-biali bowiem swój mecz ósmej serii zmagań rozegra dopiero w niedzielę, kiedy to w Jeleniej Górze zmierzą się z miejscowymi Karkonoszami.
Zespół prowadzony przez trenera Karola Gliwińskiego na Dolny Śląsk uda się ze sporym niedosytem związanym z derbowym remisem. Końcówka meczu z Wartą to była kanonada ze strony Stilonowców, którą dzielnie bronił wspomniany już Szpaler.
Ten podział punktów spowodował, że Stilon zakotwiczył w środku tabeli i obecnie zajmuje ósmą lokatę z dziewięcioma punktami w dorobku. Tyleż samo oczek mają także i Karkonosze, które plasują się tuż za gorzowianami. Ekipa z Jeleniej Góry ustępuje niebiesko-białym tylko ze względu na gorszy bilans bramkowy. Ten z kolei wiele mówi o grze obu drużyn. Stilon bowiem legitymuje się zdobyczami na poziomie 12-9, a Karkonosze mogą pochwalić się bilansem 6-4. Jasno więc widać, że w meczach z udziałem Stilonowców pada zdecydowanie więcej bramek.
Karkonosze do tej pory wygrały dwukrotnie, trzy razy dzieliły się punktami i dwukrotnie schodziły z boiska z porażkami. W minioną sobotę jeleniogórzanie przegrali w Lubinie z rezerwami Zagłębia 1:0. Wynik ten spowodował, iż ekipa ta czeka na zwycięstwo od trzech kolejek, czyli dokładnie tyle samo co Stilon.
Ostatni raz do starć zainteresowanych klubów doszło w sezonie 2024/25. Wówczas w dwumeczu lepszy był Stilon, który jesienią wygrał u siebie 2:1 po dwóch trafieniach Emila Drozdowicza. Wiosną natomiast padł bezbramkowy remis.
Mecz Karkonosze Jelenia Góra - Stilon Gorzów odbędzie się w niedzielę, 13 września, o godzinie 15:00.
Aktualna tabela III ligi.
| Drużyna | Mecze | Punkty | Bramki | |
| 1 | Zagłębie II Lubin | 7 | 17 | 14-7 |
| 2 | Sparta Katowice | 7 | 16 | 13-4 |
| 3 | Barycz Sułów | 7 | 16 | 12-6 |
| 4 | Odra Bytom Odrzański | 7 | 16 | 9-3 |
| 5 | Górnik Polkowice | 7 | 14 | 16-12 |
| 6 | Zagłębie Sosnowiec | 7 | 10 | 10-7 |
| 7 | ROW Rybnik | 7 | 9 | 16-13 |
| 8 | Stilon Gorzów Wlkp. | 7 | 9 | 12-9 |
| 9 | Karkonosze Jelenia Góra | 7 | 9 | 6-4 |
| 10 | Warta Gorzów Wlkp. | 7 | 9 | 7-11 |
| 11 | MKS Kluczbork | 7 | 9 | 5-10 |
| 12 | Stal Brzeg | 7 | 8 | 14-11 |
| 13 | LKS Goczałkowice Zdrój | 7 | 8 | 7-7 |
| 14 | Ślęza Wrocław | 7 | 6 | 9-17 |
| 15 | Miedź II Legnica | 7 | 5 | 13-15 |
| 16 | Raków II Częstochowa | 7 | 5 | 9-16 |
| 17 | Polonia Nysa | 7 | 5 | 7-17 |
| 18 | Carina Gubin | 7 | 4 | 5-15 |
Do II ligi bezpośredni awans uzyska najlepszy zespół, a druga drużyna w tabeli zagra w barażach. Z ligą pożegnają się przynajmniej trzy ostatnie ekipy.
Dziękujemy, że jesteś z nami!

Napisz komentarz
Komentarze