To kolejna historia, która pokazuje, że problem kradzieży na gorzowskim cmentarzu wciąż nie został rozwiązany. Do naszej redakcji zgłosiła się mieszkanka Gorzowa, która opowiedziała o sytuacji, jaka spotkała ją zaledwie kilka dni po odwiedzeniu grobu swojej babci.
– Kilka dni temu przypadały urodziny mojej babci. Poszłam na jej grób, zapaliłam znicza i położyłam jej różaniec, który znalazłam kilka dni temu podczas robienia porządków. Położyłam go na grobie. Był srebrny, ale tylko jeśli chodzi o kolor. Po kilku dniach poszłam wymienić kwiaty w wazonie. Różańca już nie było. Zapytałam rodzinę, czy nikt go nie zabrał. Okazało się, że nie. Z grobu zniknął także znicz z grawerem. To już kolejna taka sytuacja. – mówi jedna z mieszkanek.
To nie jest odosobniony przypadek. Do redakcji napływają kolejne sygnały od mieszkańców Gorzowa, którzy opisują podobne sytuacje. Z nagrobków mają znikać znicze, stroiki, lampiony, figurki oraz inne przedmioty pozostawiane przez bliskich zmarłych.
Jak podkreślają mieszkańcy, cmentarz powinien być miejscem ciszy, pamięci i szacunku. Tymczasem podczas kolejnych wizyt wiele osób zauważa, że dekoracje pozostawione zaledwie kilka dni wcześniej znikają bez śladu.
Dla rodzin nie chodzi o wartość materialną tych przedmiotów. Znicze z grawerami, różańce czy pamiątkowe ozdoby często mają wyjątkowe znaczenie emocjonalne i przypominają o bliskich, którzy odeszli. Ich utrata jest dla wielu osób szczególnie bolesna.
To nie pierwszy raz, gdy mieszkańcy alarmują o podobnych zdarzeniach na gorzowskiej nekropolii. Wśród najczęściej pojawiających się postulatów znajduje się rozbudowa monitoringu, który mógłby pomóc w ograniczeniu liczby takich przypadków oraz ułatwić identyfikację sprawców.
Jak wynika z informacji przekazywanych wcześniej przez miasto, przygotowana została dokumentacja techniczna dotycząca rozbudowy systemu monitoringu. Pierwszy etap inwestycji ma zostać zrealizowany w 2026 roku. Kamery mają zostać zamontowane na słupach oświetleniowych znajdujących się na terenie cmentarza. Na razie nie wiadomo jednak, czy monitoring obejmie również starszą część nekropolii. Zakres kolejnych etapów będzie uzależniony od dostępnych środków finansowych.
Mieszkańcy liczą, że problem zostanie potraktowany poważnie. Jak podkreślają, chodzi nie tylko o znikające przedmioty, ale przede wszystkim o poszanowanie miejsca pamięci i spokoju osób odwiedzających groby swoich bliskich.
Dziękujemy, że jesteś z nami!

Napisz komentarz
Komentarze