Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 09:41
Reklama

Prof. Rymar: Nazwa w tej formie deprecjonuje miasto w ambicjach wojewódzkich, w ambicjach stolicy.

Od kilku lat toczy się dyskusja czy Gorzów powinien być Wielkopolski. Gorzów leży w województwie lubuskim nie w wielkopolskim. Dopisek „Wielkopolski'' jest błędny geograficznie, fałszywy historycznie i zdaniem wielu zbędny. My pytamy o opinię znanych gorzowian. W tej sprawie wypowiedział się już prof. Dariusz Rymar. A dzisiaj przytaczamy wypowiedź byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza.
Prof. Rymar: Nazwa w tej formie deprecjonuje miasto w ambicjach wojewódzkich, w ambicjach stolicy.
Prof. Dariusz Rymar

Jeden z głównych argumentów przeciwników zmiany nazwy upadł. Okazuje się, że po zmianach w ustawie w roku 2015 nie ma już blokady w postaci wysokich kosztów przeprowadzenia zmiany nazwy miasta. Wszystkie dokumenty, pieczątki czy nawet koncesje zachowują ważność. Miasto więc nie musi wydawać majątku na całą procedurę. Wydatki, jakie poniósł samorząd Stargardu, zamknęły się w kwocie około 50 tys. złotych. Koszty mogą ponieść jedynie przedsiębiorcy, ale nie będą to kolosalne wydatki.

W ogólnomiejskiej dyskusji swoje zdanie na temat tego, czy należy zmienić nazwę miasta, wyraził profesor Dariusz Rymar- znany historyk i archiwista, a jednocześnie honorowy obywatel Gorzowa.

Wielokrotnie się już na ten temat wypowiadałem. Jestem zwolennikiem skrócenia nazwy i odłączenia tego przymiotnika. Absolutnie nie dlatego, żebym jakoś nie lubił Wielkopolski wręcz przeciwnie. Ten wielkopolski charakter, to Wielkopolanie dali początek temu Gorzowowi polskiemu. Nazwa w tej formie deprecjonuje miasto w ambicjach wojewódzkich, w ambicjach stolicy. Utrudnia posługiwanie się nią przez osoby niepolskojęzyczne na przykład jakichś inwestorów. Utrudnia też lokalizowanie miasta przez różne osoby z zewnątrz.– wyjaśnił Dyrektor Archiwum Państwowego w Gorzowie Wielkopolskim.

Czy dopisek ,,Wielkopolski'' jest dla miejscowego społeczeństwa potrzebny? Profesor Rymar zwraca uwagę na bardzo ważną kwestię, a mianowicie kiedy rozmawiamy z kimś, to zazwyczaj używamy tylko nazwy Gorzów, często pomijamy dopisek Wielkopolski. W nazwach lokalnych drużyn sportowych również występuje tylko Gorzów.

Weź udział w ankiecie: Czy Gorzów powinien mieć w nazwie wyraz "Wielkopolski"?

My jako mieszkańcy wiemy, gdzie Gorzów Wielkopolski leży, my nie używamy do tego nazwy wielkopolski, bo my mówimy o Gorzowie. Jest Stal Gorzów przecież, a nie Stal Gorzów Wielkopolski. Jak ktoś pyta, gdzie jedziesz? To odpowiadamy, że do Gorzowa, a nie do Gorzowa Wielkopolskiego. My praktycznie nie używamy tego członu Wielkopolski, bo my wszyscy wiemy. To jest dla innych ludzi raczej spoza Gorzowa – stwierdził wykładowca akademicki.

Wszędzie znajdują się zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy zmiany nazwy miasta. Są takie osoby, które nie lubią żadnych zmian i uparcie stoją przy swoim. Mają nawet tezę, że urodzili się w Gorzowie Wielkopolski i chcieliby umrzeć też w Gorzowie Wielkopolskim. Jak przekonać takie osoby do zmiany zdania ?

🔴 Sara James poza podium w "America's Got Talent"

Na takie argumenty to nie ma rady. Jeśli argumentom towarzyszom wypowiedzi emocjonalne, to z tym nie ma co dyskutować, ale ja mógłbym powiedzieć, że ciesze się, że urodziłem się w PRL-u, ale cieszę się, że w PRL-u nie umrę. Czasy się zmieniają, wszystko się zmienia. Warto też myśleć o swoim mieście, jako o mieście, które szuka i musi walczyć o swoje, żeby przeżyć, żeby funkcjonować. Popatrzmy, jak się miasta wyludniają, także Gorzów. To jest wielki problem, nie tylko w Polsce zresztą. Trzeba walczyć wszelkim sposobami, wszelkimi środkami, żeby miasto mogło się rozwijać i myśleć o swojej przyszłości – zakończył historyk Dariusz Rymar.

Również nasi czytelnicy szeroko komentują tę kwestię. Spierają się i przytaczają różne argumenty. Swoje zdanie wyrażają także biorąc udział w ankiecie i odpowiadając na pytanie: Czy Gorzów powinien mieć w nazwie wyraz "Wielkopolski"? Was również zapraszamy do oddania głosu. Ankietę znajdziecie pod tym artykułem lub na stronie głównej,

Swoją opinię na temat zmiany nazwy miasta wyraził również dobrze znany gorzowianom, były premier naszego kraju Kazimierz Marcinkiewicz. Posłuchajcie jak odpowiedział na pytanie czy Gorzów powinien nazywać się Wielkopolski.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia - dlaczego nie podpisał wniosku o odwołanie przewodniczącego – nie chciało mu się po drodze z przedstawicielami Konfederacji (nawiązując krytycznie m.in. do wypowiedzi Grzegorza Brauna). - Apel o współpracę: Kaczanowski apeluje do radnych Koalicji Obywatelskiej, aby nie żywili urazy („nie robili fochów”), wyciągali wnioski z trudnych sytuacji i dążyli do odbudowy zaufania społecznego. - Relacje z prezydentem i koalicje: Gość wyraża sceptycyzm wobec formalnych umów koalicyjnych między prezydentem a radą, uważając, że każda ze stron ma swoje ustawowe kompetencje, a prezydent powinien szukać większości poprzez negocjacje, a nie sztywne układy. 2. Miejskie inwestycje i priorytety - Rozwój infrastruktury: Odpowiadając na obawy mieszkańców, że radni zajmują się sobą zamiast dziurami w chodnikach i drogach, Kaczanowski przedstawia najważniejsze plany inwestycyjne. Wymienia m.in.: - Kontynuację budowy północnej obwodnicy miasta. - Modernizację i remonty dróg oraz chodników (m.in. druga nitka ul. Walczaka, ul. Deszkarta czy ul. Marcinkowskiego, która jest jego „marzeniem” i o której rozmawiał z wiceprezydent Małgorzatą Domagałą). - Termomodernizację obiektów publicznych. - Intensyfikację renowacji starych kamienic w Gorzowie od przyszłego roku. - Stadion piłkarski: Pojawia się wątek modernizacji stadionu piłkarskiego przy ul. Olimpijskiej (dla Warty Gorzów i Stilonu), co dopełniłoby nasycenie miasta obiektami sportowymi (arena, stadion żużlowy, lekkoatletyczny). Kaczanowski podkreśla, że miasto jest bogate w infrastrukturę sportową, jednak kluczowe będzie nie samo wybudowanie obiektów, ale późniejsze koszty ich utrzymania. 3. Sytuacja finansowa i zadłużenie miasta - Kwestia kredytów: Pod koniec programu poruszany jest temat obaw mieszkańców związanych z zaciąganiem przez miasto kolejnego kredytu (w kwocie ok. 130 milionów złotych). - Uspokojenie nastrojów: Wiceprzewodniczący zapewnia, że finanse miasta są pod stałą kontrolą pani skarbnik oraz radnych. Wyjaśnia, że część środków z nowego kredytu pójdzie na spłatę wcześniejszych zobowiązań, a część na inwestycje. Podaje, że przy budżecie rzędu 1,4 miliarda złotych planowane zadłużenie na poziomie ok. 500 milionów złotych stanowi ok. 38% budżetu, co jest bezpiecznym wskaźnikiem (daleko poniżej dopuszczalnego limitu 60%) i wypada korzystnie na tle innych miast, np. Zielonej Góry. Przetwarzano przez 34s Przygotuję artykuł z naciskiem na zmiany w Radzie Miasta, zapowiadane inwestycje i zadłużenie Gorzowa. Oddzielę wypowiedzi Jana Kaczanowskiego od potwierdzonych decyzji i planów. Przeszukane witryny: 11 5 propozycji tytułów SEO 1. Polityczne zamieszanie w Gorzowie. Jan Kaczanowski zabrał głos i wskazał, co dalej 2. Co dalej z Gorzowem po zmianach w Radzie Miasta? Padły ważne deklaracje 3. Gorzów przed ważnymi decyzjami. Kaczanowski o pieniądzach, inwestycjach i polityce 4. 130 milionów złotych kredytu i zmiany w Radzie Miasta. Co czeka Gorzów? 5. Jan Kaczanowski o sytuacji w Gorzowie. Nie zabrakło trudnych tematów Lead Ostatnie wydarzenia w gorzowskim samorządzie wywołały wiele pytań o przyszłość miasta. Zmiana przewodniczącego Rady Miasta, napięcia między radnymi, wielomilionowe inwestycje i rosnące zadłużenie to tylko część tematów, które budzą zainteresowanie mieszkańców. W programie „Prosto z miasta” Telewizji Gorzów do tych spraw odniósł się wiceprzewodniczący Rady Miasta Jan Kaczanowski. Data dodania artykułu: 27.10.2026 09:19
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama