Pod koniec każdego miesiąca przed gorzowską katedrą odbywa się modlitwa różańcowa w intencji ochrony życia nienarodzonych. Uczestnicy wspólnie odmawiają różaniec i śpiewają pieśni religijne. Oczywiście każdy ma prawo do modlitwy, wyrażania swoich przekonań i uczestniczenia w zgromadzeniach religijnych. Jednak to, co towarzyszy tym spotkaniom, może budzić skrajne emocje wśród mieszkańców Gorzowa.
Największe kontrowersje wywołują ustawiane w pobliżu katedry banery przedstawiające drastyczne obrazy. A przecież mówimy o samym centrum miasta, gdzie każdego dnia spacerują rodziny z dziećmi, seniorzy i przypadkowi przechodnie. Modlitwa jest dla każdego, ale czy takie zdjęcia również powinny być pokazywane wszystkim, niezależnie od wieku? Nie każdy jest przygotowany na widok tak dosadnych materiałów podczas zwykłego spaceru po mieście.
Jedna z mieszkanek Gorzowa, która przechodziła w pobliżu katedry ze swoimi dziećmi, zwróciła uwagę na problem eksponowania drastycznych zdjęć w przestrzeni publicznej. Jak relacjonowała, widok banerów wywołał u jej dzieci silne emocje. Córka zaczęła płakać, natomiast starszy syn, po przeczytaniu napisu na jednym z banerów, był wyraźnie poruszony i zaczął zadawać trudne pytania.
Kobieta podkreśla, że szanuje prawo innych do wyrażania swoich poglądów i praktyk religijnych. Jej zdaniem istnieje jednak granica pomiędzy publicznym manifestowaniem przekonań a prezentowaniem drastycznych materiałów w miejscu, przez które codziennie przechodzą także najmłodsi mieszkańcy.
Cała sytuacja rodzi pytanie, czy organizatorzy podobnych zgromadzeń powinni brać pod uwagę również wrażliwość osób, które nie uczestniczą w wydarzeniu, a jedynie przypadkowo przechodzą obok. Bo choć każdy ma prawo do modlitwy i własnych przekonań, nie oznacza to, że wszyscy chcą oglądać drastyczne obrazy podczas spaceru w centrum Gorzowa.
Dziękujemy, że jesteś z nami!

Napisz komentarz
Komentarze