Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 07:00
Reklama

Niepokojąca sytuacja w centrum Gorzowa. Miasto odpowiedziało na skargi

Mieszkańcy Gorzowa od dłuższego czasu zwracają uwagę na niepokojące sytuacje w samym centrum miasta. Nasz portal wielokrotnie opisywał problem, który mimo podejmowanych interwencji wciąż powraca. Sprawą zainteresował się radny Roman Sondej, domagając się od władz miasta zdecydowanych działań. Odpowiedź magistratu właśnie nadeszła.
Niepokojąca sytuacja w centrum Gorzowa. Miasto odpowiedziało na skargi

52 interwencje w trzy miesiące. Problem w centrum Gorzowa wciąż nierozwiązany

O sytuacji w centrum Gorzowa Wielkopolskiego wielokrotnie informowaliśmy na łamach naszego portalu. Mieszkańcy zwracali uwagę na osoby spożywające alkohol w przestrzeni publicznej, zaczepianie przechodniów oraz niepokojące zachowania w miejscach, przez które każdego dnia przemieszczają się setki gorzowian.

Jednym z takich miejsc jest skwer przy zabytkowych murach obronnych, pomiędzy ulicami Władysława Jagiełły, Hawelańską i Zabytkową. To właśnie tam, według relacji mieszkańców, zaczęły nasilać się problemy, które wcześniej występowały w rejonie skweru 31 Sierpnia 1982 r. przy katedrze.

Sprawą zainteresował się radny Roman Sondej, który 12 października 2026 roku skierował do prezydenta Gorzowa interpelację dotyczącą pilnego przywrócenia porządku publicznego.

Radny Roman Sondej domagał się konkretnych działań

W interpelacji radny opisał sytuację, o której od dłuższego czasu informują mieszkańcy. Według docierających do niego sygnałów skwer przy murach obronnych stał się miejscem regularnego spożywania alkoholu, długotrwałego przebywania różnych osób, a także nocowania.

Zgłaszano również przypadki zaczepiania przechodniów, w tym młodych kobiet, oraz nagabywania pasażerów oczekujących na autobusy na pobliskim przystanku przy ulicy Jagiełły.

Radny zwrócił uwagę, że samo przeniesienie problemu z jednego miejsca do drugiego nie może być uznawane za rozwiązanie.

W swojej interpelacji domagał się informacji o liczbie interwencji Straży Miejskiej, zwiększenia liczby regularnych patroli oraz współpracy z policją.

Sondej oczekiwał zdecydowanych działań, które faktycznie poprawią sytuację, a nie jedynie częstszych przejazdów służb przez wskazany teren.

Miasto odpowiada. 52 interwencje, ale tylko 9 mandatów

Odpowiedź na interpelację podpisał Bartosz Kmita, sekretarz miasta, działający z upoważnienia prezydenta Gorzowa.

Z przekazanych informacji wynika, że Straż Miejska doskonale zna problem. Co więcej, funkcjonariusze regularnie kontrolują ten rejon zarówno w dni robocze, jak i w weekendy.

W ciągu ostatnich trzech miesięcy strażnicy przeprowadzili na wskazanym skwerze łącznie 52 interwencje wobec osób naruszających przepisy.

Pozostałe 43 interwencje zakończyły się pouczeniami. Oznacza to, że zdecydowana większość stwierdzonych naruszeń nie skutkowała nałożeniem mandatu.

To właśnie te liczby mogą rozczarować mieszkańców, którzy od miesięcy oczekują poprawy sytuacji w tej części centrum Gorzowa.

Jednocześnie liczba mandatów nie przesądza o zasadności poszczególnych decyzji strażników. Każda interwencja wymaga oceny konkretnych okoliczności.

Bez nowych, konkretnych rozwiązań. Patrole mają być kontynuowane

Największy niedosyt może jednak pozostawiać dalsza część odpowiedzi magistratu.

Radny pytał o pilne działania, które pozwolą skutecznie rozwiązać problem. Tymczasem miasto poinformowało przede wszystkim o kontynuowaniu dotychczasowego nadzoru.

Straż Miejska ma nadal kierować patrole na skwer oraz w okolice przystanku autobusowego. Władze Gorzowa zwróciły się również do Komendant Miejskiej Policji o objęcie tego rejonu nadzorem.

Policja zadeklarowała, że funkcjonariusze nadal będą kontrolować teren, zwracając szczególną uwagę na wykroczenia i zakłócanie porządku publicznego.

Zapowiedziano również możliwość organizowania wspólnych patroli policji i Straży Miejskiej.

Jest jednak istotne zastrzeżenie: wspólne działania mają być prowadzone w miarę możliwości kadrowych obu służb.

W odpowiedzi nie wskazano konkretnej liczby dodatkowych patroli, terminów ich wprowadzenia ani harmonogramu działań, które miałyby doprowadzić do trwałej poprawy sytuacji.

Nie każda osoba przebywająca na skwerze łamie prawo

W odpowiedzi magistratu znalazło się również wyjaśnienie dotyczące osób w kryzysie bezdomności przebywających w rejonie murów obronnych.

Miasto zaznaczyło, że sam fakt przebywania na skwerze czy nieestetyczny wygląd nie stanowi podstawy do interwencji prawnej.

Strażnicy mogą reagować na konkretne wykroczenia, natomiast wobec osób, które nie łamią przepisów, prowadzą rozmowy profilaktyczne i informują o dostępnych formach pomocy.

To ważne rozróżnienie, ponieważ problemem zgłaszanym przez mieszkańców nie jest sama obecność osób w kryzysie bezdomności, lecz zachowania naruszające porządek publiczny.

Mieszkańcy Gorzowa oczekują efektów, a nie kolejnych deklaracji

Odpowiedź magistratu potwierdza, że problem w centrum Gorzowa jest znany służbom i nie jest incydentalny. Świadczą o tym 52 interwencje przeprowadzone w ciągu zaledwie trzech miesięcy.

Nie wynika z niej jednak, że miasto przygotowało nowy, szczegółowy plan przywrócenia porządku na skwerze przy murach obronnych. Zapowiedziano dalsze kontrole i współpracę z policją, ale bez konkretnych terminów i mierzalnych celów.

A przecież to właśnie skutecznych zmian domagał się radny Roman Sondej, wskazując, że wcześniejsze działania w rejonie katedry mogły jedynie przesunąć problem w inne miejsce.

W zakończeniu odpowiedzi sekretarz miasta wyraził przekonanie, że wspólne działania służb poprawią bezpieczeństwo i porządek w Gorzowie.

Na razie pozostaje jednak pytanie, czy dalsze prowadzenie dotychczasowych działań wystarczy, skoro mimo kilkudziesięciu interwencji mieszkańcy nadal zgłaszają niepokojące sytuacje.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama