Wraz ze spadkiem temperatur zaczynają pojawiać się sytuacje, które budzą niepokój mieszkańców gorzowskich bloków. Osoby bezdomne szukające miejsca, w którym mogą spędzić chłodną noc, wchodzą do klatek schodowych, przedsionków i innych części wspólnych budynków.
Z takim problemem mierzą się mieszkańcy osiedla Dolinki w Gorzowie. Jedna z sytuacji miała miejsce w nocy z piątku na sobotę. Jak relacjonuje mieszkanka jednego z bloków, około godz. 3.30 obudziły ją odgłosy dochodzące z klatki schodowej.
„Około godziny 3:30 obudziło mnie jakieś szuranie na klatce schodowej. Wyjrzałam przez judasz i zobaczyłam dwóch mężczyzn. Prawdopodobnie byli to bezdomni. Głośno rozmawiali, a w pewnym momencie jeden z nich splunął na podłogę. Kiedy rano zeszłam na półpiętro, to co tam zobaczyłam, mnie przeraziło... Brudne kartony, kilka gazet, puszki po alkoholu i prawdopodobnie plama z moczem” – relacjonuje kobieta.
Chłodne noce i problem w klatkach schodowych
Według mieszkańców podobne sytuacje nie są pojedynczymi przypadkami. Osoby szukające schronienia przed zimnem pojawiają się w częściach wspólnych budynków, gdzie mogą spędzić kilka godzin w cieple. Chodzi nie tylko o klatki schodowe. Jako miejsca noclegu wykorzystywane są również przedsionki, piwnice czy wiaty śmietnikowe.
Dla mieszkańców oznacza to przede wszystkim nocne hałasy oraz nieporządek, który pozostaje po takich wizytach. Obecność obcych osób wewnątrz budynku powoduje też poczucie niepewności, szczególnie kiedy sytuacja ma miejsce w środku nocy.
Problem staje się bardziej widoczny wraz z nadejściem chłodniejszych nocy. Klatka schodowa daje ochronę przed wiatrem, deszczem i niską temperaturą. Dostanie się do środka jest szczególnie łatwe w budynkach, w których drzwi wejściowe pozostają otwarte albo zabezpieczenia nie działają prawidłowo.
Mieszkańcy próbują zabezpieczać budynki
Wspólnoty i zarządcy budynków próbują ograniczać możliwość wejścia osób postronnych. W blokach pojawiają się monitoring, zamki kodowe oraz domofony. Nie zawsze rozwiązuje to jednak problem.
Sytuacja pokazuje jednocześnie dwie strony tego samego zjawiska. Osoby bezdomne podczas chłodnych nocy szukają miejsca, które ochroni je przed niską temperaturą. Z kolei mieszkańcy oczekują, że części wspólne ich budynków pozostaną bezpieczne i czyste.
– Nie jesteśmy przeciwni pomocy dla bezdomnych, ale chcemy mieć prawo do poczucia bezpieczeństwa i czystości w naszych domach – mówią mieszkańcy.

Napisz komentarz
Komentarze