Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 16 października 2026 05:58
Reklama

Niepokojące zdarzenie w jednym z bloków w Gorzowie. „To było ohydne!”

Hałasy w środku nocy, dwóch obcych mężczyzn pod drzwiami mieszkania i wyjątkowo nieprzyjemne odkrycie następnego ranka. Jedna z mieszkanek Gorzowa opisała sytuację, do której doszło w jej bloku.
Niepokojące zdarzenie w jednym z bloków w Gorzowie. „To było ohydne!”

Do nieprzyjemnego zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę na osiedlu Dolinki w Gorzowie Wielkopolskim. Około godziny 2.30 jedna z mieszkanek została obudzona przez hałasy dochodzące z klatki schodowej. Słychać było rozmowy oraz głośne kroki. Początkowo kobieta sądziła, że ktoś jedynie przechodzi przez budynek.

Sytuacja zaczęła ją jednak niepokoić, kiedy nieznajomi zatrzymali się w pobliżu jej mieszkania, czekając na windę. Kobieta postanowiła sprawdzić przez wizjer, co dzieje się za drzwiami. Zobaczyła dwóch mężczyzn, których zachowanie wzbudziło jej zdziwienie.

Tak całe zdarzenie opisuje pani Kasia, mieszkanka bloku:

„W nocy z wtorku na środę około godziny 2:30 obudził mnie hałas dochodzący z klatki schodowej. Usłyszałam rozmowy i głośne tupanie. Na początku myślałam, że ktoś przechodzi z klatki do klatki. Ale kiedy stanęli pod moimi drzwiami, żeby wejść do windy, wyjrzałam przez judasza i zobaczyłam dwóch mężczyzn. Jeden zaczął pluć na podłogę, drugi w pewnym momencie powiedział, że idzie się wylać. Wrócił po dwóch minutach, czyli prawdopodobnie załatwił się we wsypie na śmieci... i pojechali windą na dół. Kiedy rano wstałam do pracy, pod drzwiami zobaczyłam bałagan. Zostawili jakąś torbę z czymś cuchnącym. Wywaliłam to do wsypu i kiedy tam weszłam, strasznie śmierdziało moczem. To było ohydne!” – mówi pani Kasia.

Cytat został skorygowany pod względem ortografii, interpunkcji i gramatyki, z zachowaniem sensu wypowiedzi.

Rano odkryła nieprzyjemną niespodziankę

Jak wynika z relacji mieszkanki, obaj mężczyźni po pewnym czasie odjechali windą na dół. Kobieta nie wychodziła w nocy z mieszkania. Dopiero rano, kiedy przygotowywała się do pracy, zauważyła pozostawiony na klatce schodowej bałagan.

Przy drzwiach znajdowała się torba z zawartością wydzielającą nieprzyjemny zapach. Mieszkanka postanowiła ją wyrzucić. Kiedy weszła do pomieszczenia ze zsypem na śmieci, poczuła intensywny zapach moczu.

Kobieta podejrzewa, że jeden z mężczyzn mógł załatwić tam potrzebę fizjologiczną. Nie widziała jednak samego zdarzenia, dlatego nie można jednoznacznie potwierdzić, co wydarzyło się w pomieszczeniu.

Chłodniejsze noce i problem z dostępem do klatek schodowych

Sytuacja opisana przez panią Kasię zwraca uwagę na problem korzystania z części wspólnych budynków przez osoby, które nie są ich mieszkańcami.

Wraz ze spadkiem temperatur klatki schodowe, przedsionki, piwnice i pomieszczenia gospodarcze mogą stawać się miejscami, w których osoby niemające dachu nad głową szukają schronienia przed zimnem. Zamknięte pomieszczenia zapewniają ochronę przed deszczem, wiatrem i niską temperaturą.

Nie oznacza to jednak, że mężczyźni opisani przez mieszkankę Dolinek byli osobami w kryzysie bezdomności. Ich tożsamość oraz powód przebywania w budynku nie są znane.

Dla lokatorów problemem jest przede wszystkim obecność nieznajomych w środku nocy, hałas oraz pozostawiane zanieczyszczenia. Szczególnie uciążliwe są sytuacje, w których mieszkańcy muszą później sami sprzątać części wspólne budynku.

Klatka schodowa powinna być bezpieczna dla mieszkańców

Istotną kwestią pozostaje zabezpieczenie wejść do budynków. Sprawne domofony, zamykające się drzwi oraz kontrola dostępu do pomieszczeń gospodarczych mogą ograniczyć możliwość wchodzenia do środka osobom postronnym.

W przypadku zanieczyszczenia klatki schodowej mieszkańcy mogą zgłosić problem administratorowi lub zarządcy nieruchomości. Jeżeli natomiast obecność nieznajomych wiąże się z zagrożeniem bezpieczeństwa, zasadne jest powiadomienie odpowiednich służb.

Zdarzenie opisane przez panią Kasię pokazuje, jak jedna nocna sytuacja może zakłócić spokój mieszkańców. Pozostaje pytanie, czy podobne przypadki zdarzają się również w innych blokach na osiedlu Dolinki i w pozostałych częściach Gorzowa.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama