Teraz sytuacja wygląda zdecydowanie lepiej. Podczas sesji Rady Miasta Gorzowa przedstawiono dane, z których wynika, że Stal zakończy rok obrachunkowy z zyskiem wynoszącym około pół miliona złotych. To efekt działań naprawczych, wsparcia części radnych oraz znaczącego zaangażowania finansowego prywatnych akcjonariuszy i sponsorów.
Od wielomilionowych zobowiązań do dodatniego wyniku
We wtorek, 27 października, podczas sesji Rady Miasta Gorzowa radni zapoznali się z sytuacją finansową spółek, w których udziały posiada samorząd. Jedną z nich jest Gezet Stal Gorzów, w której miasto ma 18,1 proc. akcji.
Informacje o kondycji finansowej klubu przedstawiła Magdalena Ciszek-Kozłowska, dyrektor zarządzająca Stali.
Jeszcze w poprzednich latach sytuacja klubu budziła poważne obawy. W dyskusjach dotyczących jego przyszłości pojawiała się kwota zobowiązań sięgająca nawet 16,185 mln zł. Problemy finansowe stawiały pod znakiem zapytania dalsze funkcjonowanie drużyny na najwyższym poziomie rozgrywkowym.
Dziś przedstawione przez klub dane wskazują na wyraźną poprawę.
– Jeśli chodzi o wynik finansowy, to rok kończymy zyskiem około pół miliona złotych – poinformowała podczas sesji Magdalena Ciszek-Kozłowska.
Rok obrachunkowy Stali Gorzów trwa od 1 listopada do 31 października. Oznacza to, że przedstawione dane dotyczą niemal zakończonego okresu rozliczeniowego.
Większe przychody i wyższe wpływy od kibiców
Poprawę sytuacji finansowej widać również w wynikach sprzedaży.
W poprzednim roku obrachunkowym przychody netto ze sprzedaży wynosiły 18,5 mln zł. W obecnym wzrosły do 21,1 mln zł. Oznacza to wzrost o 2,6 mln zł, czyli około 14 procent.
Znacząco zwiększyły się także wpływy ze sprzedaży biletów i karnetów.
– W zeszłym roku ze sprzedaży biletów, karnetów było 2,6 mln zł, natomiast obecnie jest to 3,9 mln zł – przekazała dyrektor zarządzająca.
To wzrost o 1,3 mln zł, a więc aż o 50 procent. Dane pokazują, że mimo trudnego sezonu sportowego i finansowego kibice nadal stanowili istotne źródło przychodów klubu.
Pomoc radnych, właścicieli i sponsorów miała ogromne znaczenie
Wyprowadzenie Stali Gorzów z najtrudniejszego okresu nie byłoby możliwe bez wsparcia finansowego z kilku źródeł.
Ważną rolę odegrali radni, którzy zdecydowali się poprzeć rozwiązania umożliwiające udzielenie klubowi pomocy z miejskiego budżetu. Nie wszystkie decyzje dotyczące finansowania Stali spotykały się z jednomyślnym poparciem, jednak głosy części radnych pozwoliły na zapewnienie środków potrzebnych do dalszego funkcjonowania klubu.
Ogromne znaczenie miało również osobiste zaangażowanie finansowe Zbigniewa Głuchego i Krzysztofa Nuckowskiego oraz wsparcie pozostałych prywatnych akcjonariuszy i sponsorów, w tym firm Gezet i Budnex.
Jak poinformowała Magdalena Ciszek-Kozłowska, w obecnym roku klub otrzymał z miasta dotację na poziomie 3,9 mln zł.
– Pozytywne wyniki udało się osiągnąć dzięki temu, że są akcjonariusze prywatni, ale akcjonariuszem jest też miasto. W tym roku dostaliśmy dotację na poziomie 3,9 mln zł. To plus wpłaty własne akcjonariuszy i podmiotów prywatnych, głównie właścicieli firmy Gezet i Budnex, doprowadziły do sytuacji, że zamykamy rok obrachunkowy z plusem i dodatnimi kapitałami własnymi – wyjaśniała dyrektor.
To właśnie połączenie miejskiego wsparcia, prywatnych pieniędzy i działań naprawczych pozwoliło klubowi ustabilizować bieżącą sytuację.
Koniec z przesuwaniem zobowiązań na kolejne miesiące
Jednym z najważniejszych elementów przedstawionej informacji była zmiana sposobu zarządzania finansami klubu.
Według dyrektor zarządzającej Stal nie korzysta już z praktyki polegającej na przyspieszaniu wpływów od sponsorów z kolejnego sezonu, aby pokrywać bieżące zobowiązania.
– Nie ma mowy o tzw. rolowaniu długu – podkreśliła Magdalena Ciszek-Kozłowska.
Jak wyjaśniła, płatności wynikające z umów sponsorskich dotyczących przyszłego sezonu są przypisywane do kolejnego okresu rozliczeniowego.
– Na ten moment jesteśmy na czysto – zapewniła podczas sesji.
Dodatni wynik finansowy to jednak nie wszystko. Klub ma również dodatnie kapitały własne, co jest szczególnie ważne w kontekście procesu licencyjnego.
Stal chce bowiem uzyskać na sezon 2027 licencję zwykłą, bez nadzoru finansowego, któremu podlegała w poprzednich rozgrywkach.
Stal nadal musi spłacać kredyty
Poprawa sytuacji finansowej nie oznacza, że wszystkie zobowiązania klubu zniknęły.
Stal Gorzów nadal spłaca dwa kredyty. Łączne obciążenie z tego tytułu wynosi około 900 tys. zł rocznie, a spłata została rozłożona na dziesięć lat.
Dodatkowo klub musi zabezpieczyć około 1,5 mln zł na poczet ewentualnego zmniejszenia przychodów z praw telewizyjnych w przyszłości. Jest to wymóg dotyczący klubów PGE Ekstraligi.
Oznacza to, że mimo dodatniego wyniku finansowego utrzymanie dyscypliny budżetowej pozostaje jednym z najważniejszych zadań władz Stali.
Teraz najważniejsza będzie licencja na sezon 2027
Przed gorzowskim klubem kolejne istotne terminy.
Do 31 października Stal musi rozliczyć się z zawodnikami i pracownikami. Następnie, do 6 listopada, biegły rewident powinien przekazać Ekstralidze Żużlowej informacje dotyczące stanu tych rozliczeń.
Termin złożenia sprawozdania finansowego upływa 29 listopada, a decyzje licencyjne mają zostać przekazane klubom do 14 grudnia.
Dodatni wynik finansowy i dodatnie kapitały własne zwiększają szanse Stali na uzyskanie zwykłej licencji, ale ostateczna decyzja będzie należała do organów licencyjnych.
Po dwóch latach poważnych problemów finansowych Stal Gorzów może więc patrzeć w przyszłość z większym spokojem. Nie oznacza to końca wszystkich wyzwań, jednak przedstawione radnym wyniki pokazują, że wysiłek osób zarządzających klubem, wsparcie części samorządowców, prywatnych akcjonariuszy, sponsorów oraz kibiców przyniosły wymierne efekty.
Teraz najważniejsze będzie utrzymanie tej tendencji i takie przygotowanie sezonu 2027, aby klub nie musiał ponownie mierzyć się z finansowym kryzysem.
Dziękujemy, że jesteś z nami!

Napisz komentarz
Komentarze