Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 15:01
Reklama

Złodziejowi wystarczy chwila. Policja ostrzega przed kradzieżami na cmentarzach

Torebka na ławce, telefon na nagrobku, portfel w kieszeni kurtki. Przed 1 listopada policja ostrzega: tłok na cmentarzach to okazja dla złodziei.

Do Wszystkich Świętych zostało kilka dni, ale na cmentarzach już robi się tłoczno. Polacy sprzątają groby, przynoszą kwiaty i znicze. Policja przypomina, że właśnie teraz trzeba szczególnie pilnować swoich rzeczy. Bo złodziejowi wystarczy chwila naszej nieuwagi.

Typowe dla tego czasu sytuacje: torebka zostaje na ławce albo płycie nagrobnej, a jej właściciel odchodzi po wodę, wyrzucić śmieci czy przynieść kwiaty. Albo: telefon leży obok zniczy, portfel jest w łatwo dostępnej kieszeni. Funkcjonariusze ostrzegają, nawet krótka chwila nieuwagi może wystarczyć do kradzieży.

Torebka przy grobie to łatwy łup

Policja radzi, aby na cmentarz nie zabierać dużych sum pieniędzy ani niepotrzebnych wartościowych przedmiotów. Torebka, saszetka, telefon i dokumenty powinny przez cały czas być pod kontrolą.

Szczególną ostrożność trzeba zachować przy stoiskach ze zniczami i kwiatami oraz w zatłoczonej komunikacji miejskiej. Większy ruch i kolejki tworzą warunki, które mogą wykorzystywać kieszonkowcy.

Problem nie ogranicza się jednak do rzeczy należących do osób odwiedzających groby. Z cmentarzy giną również kwiaty, znicze, dekoracje, a nawet metalowe elementy nagrobków. Komenda Główna Policji wskazuje, że łupem sprawców padają m.in. wieńce i znicze przeznaczane później do ponownej sprzedaży oraz elementy metalowe traktowane jako surowiec wtórny.

171 okradzionych nagrobków w jednej sprawie

Że nie jest to tylko problem pojawiający się w policyjnych ostrzeżeniach przed 1 listopada, pokazują tegoroczne sprawy.

W marcu policjanci z Kartuz zatrzymali trzy osoby podejrzane o ograbianie cmentarzy. Według policji sprawcy kradli z nagrobków metalowe ozdoby, litery i krzyże, które następnie niszczyli i sprzedawali. Policja informowała o 171 okradzionych nagrobkach. Sprawa dotyczyła cmentarzy na terenie powiatów kartuskiego, wejherowskiego i gdańskiego.

W kwietniu gdańscy kryminalni zatrzymali z kolei kobietę i mężczyznę podejrzanych o kradzieże metalowych elementów z nagrobków. Tylko na Cmentarzu Oliwskim miało zniknąć 35 krzyży, figurek i innych elementów. Policja ustaliła, że podejrzani działali również na cmentarzu w Sopocie.

W innej tegorocznej sprawie zatrzymano 39-latkę podejrzaną o zabieranie z grobów m.in. sztucznych kwiatów, lampionów i dekoracji.

Nie ma jednej statystyki wszystkich kradzieży

Skalę zjawiska trudno jednak zamknąć w jednej liczbie. Policyjna statystyka dotycząca art. 262 Kodeksu karnego obejmuje m.in. ograbienie grobu lub innego miejsca spoczynku, ale nie jest statystyką wszystkich kradzieży dokonywanych na cmentarzach. Nie obejmuje więc w jednej kategorii np. kradzieży telefonu czy portfela osobie odwiedzającej grób.

Komenda Główna Policji publikuje dane o postępowaniach i przestępstwach stwierdzonych z art. 262 za lata 1999-2023. Dlatego podawanie jednej liczby jako liczby wszystkich „kradzieży na cmentarzach” byłoby mylące.

Wyjazd na cmentarz? Pomyśl też o samochodzie i mieszkaniu

Policja przypomina również o samochodach pozostawianych w rejonie nekropolii. W aucie nie powinny pozostawać na widoku torebki, telefony, dokumenty czy inne wartościowe przedmioty.

Przed dłuższym wyjazdem warto też dokładnie zabezpieczyć mieszkanie lub dom. Okres Wszystkich Świętych to nie tylko tłok na cmentarzach, lecz także czas, kiedy wiele osób opuszcza swoje mieszkania na kilka godzin albo cały weekend.

A jeśli na cmentarzu zauważymy kogoś, kto zachowuje się podejrzanie, obserwuje odwiedzających albo kręci się między grobami bez wyraźnego celu, policja radzi poinformować patrol lub zadzwonić pod numer 112. W okresie Wszystkich Świętych funkcjonariusze zwiększają liczbę patroli w rejonie nekropolii.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia - dlaczego nie podpisał wniosku o odwołanie przewodniczącego – nie chciało mu się po drodze z przedstawicielami Konfederacji (nawiązując krytycznie m.in. do wypowiedzi Grzegorza Brauna). - Apel o współpracę: Kaczanowski apeluje do radnych Koalicji Obywatelskiej, aby nie żywili urazy („nie robili fochów”), wyciągali wnioski z trudnych sytuacji i dążyli do odbudowy zaufania społecznego. - Relacje z prezydentem i koalicje: Gość wyraża sceptycyzm wobec formalnych umów koalicyjnych między prezydentem a radą, uważając, że każda ze stron ma swoje ustawowe kompetencje, a prezydent powinien szukać większości poprzez negocjacje, a nie sztywne układy. 2. Miejskie inwestycje i priorytety - Rozwój infrastruktury: Odpowiadając na obawy mieszkańców, że radni zajmują się sobą zamiast dziurami w chodnikach i drogach, Kaczanowski przedstawia najważniejsze plany inwestycyjne. Wymienia m.in.: - Kontynuację budowy północnej obwodnicy miasta. - Modernizację i remonty dróg oraz chodników (m.in. druga nitka ul. Walczaka, ul. Deszkarta czy ul. Marcinkowskiego, która jest jego „marzeniem” i o której rozmawiał z wiceprezydent Małgorzatą Domagałą). - Termomodernizację obiektów publicznych. - Intensyfikację renowacji starych kamienic w Gorzowie od przyszłego roku. - Stadion piłkarski: Pojawia się wątek modernizacji stadionu piłkarskiego przy ul. Olimpijskiej (dla Warty Gorzów i Stilonu), co dopełniłoby nasycenie miasta obiektami sportowymi (arena, stadion żużlowy, lekkoatletyczny). Kaczanowski podkreśla, że miasto jest bogate w infrastrukturę sportową, jednak kluczowe będzie nie samo wybudowanie obiektów, ale późniejsze koszty ich utrzymania. 3. Sytuacja finansowa i zadłużenie miasta - Kwestia kredytów: Pod koniec programu poruszany jest temat obaw mieszkańców związanych z zaciąganiem przez miasto kolejnego kredytu (w kwocie ok. 130 milionów złotych). - Uspokojenie nastrojów: Wiceprzewodniczący zapewnia, że finanse miasta są pod stałą kontrolą pani skarbnik oraz radnych. Wyjaśnia, że część środków z nowego kredytu pójdzie na spłatę wcześniejszych zobowiązań, a część na inwestycje. Podaje, że przy budżecie rzędu 1,4 miliarda złotych planowane zadłużenie na poziomie ok. 500 milionów złotych stanowi ok. 38% budżetu, co jest bezpiecznym wskaźnikiem (daleko poniżej dopuszczalnego limitu 60%) i wypada korzystnie na tle innych miast, np. Zielonej Góry. Przetwarzano przez 34s Przygotuję artykuł z naciskiem na zmiany w Radzie Miasta, zapowiadane inwestycje i zadłużenie Gorzowa. Oddzielę wypowiedzi Jana Kaczanowskiego od potwierdzonych decyzji i planów. Przeszukane witryny: 11 5 propozycji tytułów SEO 1. Polityczne zamieszanie w Gorzowie. Jan Kaczanowski zabrał głos i wskazał, co dalej 2. Co dalej z Gorzowem po zmianach w Radzie Miasta? Padły ważne deklaracje 3. Gorzów przed ważnymi decyzjami. Kaczanowski o pieniądzach, inwestycjach i polityce 4. 130 milionów złotych kredytu i zmiany w Radzie Miasta. Co czeka Gorzów? 5. Jan Kaczanowski o sytuacji w Gorzowie. Nie zabrakło trudnych tematów Lead Ostatnie wydarzenia w gorzowskim samorządzie wywołały wiele pytań o przyszłość miasta. Zmiana przewodniczącego Rady Miasta, napięcia między radnymi, wielomilionowe inwestycje i rosnące zadłużenie to tylko część tematów, które budzą zainteresowanie mieszkańców. W programie „Prosto z miasta” Telewizji Gorzów do tych spraw odniósł się wiceprzewodniczący Rady Miasta Jan Kaczanowski. Data dodania artykułu: 27.10.2026 09:19
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama