Ławki przy murach obronnych znowu zajęte. Mieszkanka opisuje sobotnie popołudnie
Nie trzeba czekać do niedzieli, aby w centrum Gorzowa zobaczyć sytuacje, na które od miesięcy zwracają uwagę mieszkańcy. Tym razem wystarczyło sobotnie popołudnie i przyzwoita pogoda, która zachęcała do spacerów. W rejonie zabytkowych murów obronnych, niedaleko przystanku autobusowego przy dawnej łaźni, ławki ponownie zajęły osoby spożywające alkohol.
Według relacji jednej z mieszkanek nie skończyło się tylko na piciu alkoholu. Było również plucie, głośne zachowanie i zaczepianie przechodniów. W pewnym momencie jeden z mężczyzn miał wstać z ławki i zachowywać się tak, jakby zamierzał oddać mocz do stojącego w pobliżu kosza na śmieci.
To kolejny sygnał, który trafił do naszej redakcji w związku z problemem porządku w centrum Gorzowa.
– W sobotnie popołudnie przechodziłam obok murów obronnych. Na jednej z ławek siedział mężczyzna, spożywał alkohol, pluł i coś burczał. W pewnym momencie wstał i wyglądało na to, że chciał nasikać do kosza na śmieci. Kawałek dalej siedziała grupka młodych osób, również spożywających alkohol i zaczepiających przechodniów. Wcześniej znajdowali się na ulicy Hawelańskiej, także okupowali ławki i byli głośni. To chyba pokazuje prawdziwy obraz Gorzowa... – mówi jedna z mieszkanek.
Nie wiadomo, czy mężczyzna rzeczywiście zamierzał oddać mocz do kosza. Jest to przypuszczenie mieszkanki wynikające z zaobserwowanego zachowania.
Najpierw Arsenał i Hawelańska, teraz okolice murów obronnych
O problemach z osobami spożywającymi alkohol w centrum Gorzowa informowaliśmy już wielokrotnie. Wcześniej zgłoszenia mieszkańców dotyczyły przede wszystkim rejonu Arsenału oraz ulicy Hawelańskiej.
W tych miejscach podejmowane były interwencje służb. Przez pewien czas sytuacja wydawała się spokojniejsza. Najnowsza relacja pokazuje jednak, że podobne zachowania nadal można zaobserwować w innych częściach śródmieścia.
Okolice murów obronnych to miejsce, przez które regularnie przechodzą mieszkańcy. Znajdują się tam ławki, pobliski przystanek autobusowy oraz ciągi piesze prowadzące w kierunku centrum miasta.
Trudno oczekiwać, aby osoby korzystające z tej przestrzeni musiały omijać ławki z powodu osób spożywających alkohol czy zaczepiających przechodniów.
Gdzie są patrole? Mieszkańcy kolejny raz zgłaszają ten sam problem
Powracające sygnały rodzą pytanie o skuteczność kontroli w ścisłym centrum Gorzowa. Skoro mieszkańcy od miesięcy zgłaszają podobne sytuacje, dlaczego problem wciąż pojawia się w kolejnych miejscach?
W rejonie murów obronnych, według opisywanej relacji, nie było widać patrolu podejmującego interwencję. Nie oznacza to, że policja czy straż miejska nie kontrolują tej części miasta. Nie wiadomo jednak, jak często funkcjonariusze pojawiają się w tym konkretnym miejscu i czy prowadzone kontrole obejmują godziny, w których mieszkańcy najczęściej obserwują niepokojące zachowania.
Jednorazowe interwencje mogą przynieść poprawę, ale relacje czytelników wskazują, że problem nie został trwale rozwiązany. Warto więc zapytać, czy patrole nie powinny częściej pojawiać się właśnie w okolicach ławek przy murach obronnych, szczególnie w pogodne popołudnia i weekendy.
A co z monitoringiem przy murach obronnych?
Kolejną kwestią jest brak monitoringu obejmującego miejsce opisywanych zdarzeń. Kamera mogłaby pomóc służbom w identyfikowaniu powtarzających się przypadków zakłócania porządku i ustalaniu przebiegu konkretnych incydentów.
Warto jednak ustalić, czy teren przy ławkach rzeczywiście pozostaje poza zasięgiem miejskiego systemu monitoringu, a jeśli tak, dlaczego nie został nim objęty.
To istotne tym bardziej, że chodzi o przestrzeń publiczną położoną blisko centrum, z której korzystają nie tylko spacerowicze, ale również pasażerowie komunikacji miejskiej.
Monitoring nie zastąpi obecności funkcjonariuszy, lecz może stanowić dodatkowe narzędzie wspierające ich działania. Bez kamer trudniejsze może być również późniejsze zweryfikowanie relacji świadków.
Czy centrum Gorzowa doczeka się skuteczniejszych kontroli?
W ostatnich miesiącach mieszkańcy wskazywali kolejne miejsca, w których dochodzi do spożywania alkoholu i zachowań utrudniających korzystanie z przestrzeni publicznej. Najpierw był rejon Arsenału, później ulica Hawelańska, a teraz ponownie ławki przy murach obronnych.
Najnowsze zgłoszenie pokazuje, że problem nie ogranicza się do jednego punktu na mapie miasta.

Napisz komentarz
Komentarze