Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 14 października 2026 09:51
Reklama

18-latek uciekał przed policją niedaleko Gorzowa. Finał pościgu był dramatyczny

Miał zaledwie 18 lat, a jego zachowanie za kierownicą postawiło na nogi policjantów. Wszystko zaczęło się od jednego niebezpiecznego manewru, który zauważyli funkcjonariusze podczas wieczornego patrolu. Młody kierowca, zamiast zatrzymać się do kontroli, podjął decyzję, która tylko pogorszyła jego sytuację. Chwilę później na drodze niedaleko Gorzowa rozegrały się sceny, których finał będzie miał dla nastolatka poważne konsekwencje.
18-latek uciekał przed policją niedaleko Gorzowa. Finał pościgu był dramatyczny

Dzielnicowi z Posterunku Policji w Pszczewie zatrzymali po pościgu 18-latka, który wcześniej wyprzedzał inny pojazd na przejściu dla pieszych. Jego niebezpieczna jazda zakończyła się rozbiciem auta o przydrożną wiatę. Za niezatrzymanie się do kontroli oraz szereg wykroczeń policjanci zatrzymali mu prawo jazdy i skierowali sprawę do sądu.

W czwartek (8 października ) około godziny 20 dzielnicowi z Posterunku Policji w Pszczewie po raz kolejny udowodnili, że nie ma taryfy ulgowej dla kierowców, którzy lekceważą zasady bezpieczeństwa w rejonie przejść dla pieszych. Funkcjonariusze podczas patrolu na ulicy Międzychodzkiej zauważyli osobowego Seata, który wykonał manewr wyprzedzania na przejściu dla pieszych. Policjanci natychmiast podjęli decyzje o zatrzymaniu pojazdu do kontroli drogowej. Kierujący zignorował wydawane polecenia do zatrzymania, gwałtownie przyspieszył i podjął próbę ucieczki. Rozpoczął się pościg, podczas którego kierujący Seatem popełni szereg wykroczeń powodując zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W pewnym momencie, uciekinier w wyniku niedostosowania   prędkości do warunków panujących na drodze uderzył w murowana wiatę śmietnikową, po czym został zatrzymany przez mundurowych. Kierującym okazał się 18-latek, który odpowie za szereg wykroczeń oraz przestępstwo jakim jest niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Grozi mu teraz od 3 miesięcy do lat 5 pozbawienia wolności.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama