Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 09:43
Reklama

Cztery dni bez odwołanego pociągu w rejonie Gorzowa. Czy kryzys się kończy?

Ostatnie dni przyniosły wyraźną poprawę na lubuskiej kolei regionalnej. W ciągu tygodnia odwołano zaledwie osiem połączeń, a w rejonie Gorzowa przez cztery dni wszystkie pociągi wyjechały na trasy. To daje pasażerom powody do ostrożnego optymizmu, choć bilans całego sierpnia nadal jest bardzo niepokojący. Dane przedstawiło Stowarzyszenie „komunikacja.org”.
Cztery dni bez odwołanego pociągu w rejonie Gorzowa. Czy kryzys się kończy?

Autor: Jolanta Pienkosz

Źródło: FB fotografujemy gorzowskie

Ostatnie dziesięć dni sierpnia przyniosło długo wyczekiwaną stabilizację na lubuskiej kolei regionalnej. Jak wynika z zestawienia przygotowanego przez Stowarzyszenie „komunikacja.org”, w minionym tygodniu Polregio odwołało tylko osiem pociągów. To najlepszy tygodniowy wynik od początku prowadzenia raportów.

Poprzedni rekord pochodził z drugiej połowy kwietnia 2025 roku. Wówczas na całych zaplanowanych trasach nie zostało zrealizowanych 11 połączeń.

Cztery dni bez odwołanego pociągu w rejonie Gorzowa

Poprawa była szczególnie widoczna na północy województwa. W rejonie Gorzowa przez cztery kolejne dni nie odwołano ani jednego połączenia kolejowego.

W skali całego województwa seria trwała trzy dni. Przerwało ją odwołanie jednego pociągu na trasie Żagań–Zielona Góra, które nie dotyczyło północnej części regionu.

To ważny sygnał przed rozpoczęciem roku szkolnego, kiedy zwiększa się liczba osób dojeżdżających pociągami do szkół i pracy. Po wielu miesiącach problemów pasażerowie mogą mieć nadzieję, że poprawa nie okaże się jedynie chwilowa.

Polregio tworzy rezerwę taborową

Lepsze wyniki mają być efektem usprawnień wprowadzonych przez Polregio w zielonogórskim zakładzie przewoźnika. Jednym z najważniejszych działań jest stworzenie rezerwy taborowej.

Dodatkowe pojazdy mają być wykorzystywane w przypadku awarii lub innych problemów technicznych. Dzięki temu usterka jednego składu nie powinna automatycznie prowadzić do odwołania połączenia.

Jeżeli rozwiązanie zacznie działać zgodnie z założeniami, Polregio będzie mogło szybciej reagować na problemy i ograniczyć liczbę sytuacji, w których pociąg nie wyjeżdża z powodu braku sprawnego taboru.

Sierpień zakończył się jednak fatalnym wynikiem

Dobre rezultaty z końcówki miesiąca nie zmieniają obrazu całego sierpnia. Według Stowarzyszenia „komunikacja.org” był to najgorszy sierpień w historii prowadzonych zestawień.

W ciągu miesiąca odwołano 370 pociągów. W 153 przypadkach połączenia nie zostały zrealizowane na całej trasie, a 217 kursów odwołano częściowo.

W pewnym momencie dzienna średnia wskazywała, że sierpień może zakończyć się liczbą około 540 odwołanych połączeń. Uspokojenie sytuacji w ostatnich dniach pozwoliło uniknąć tak fatalnego wyniku.

Najgorszym dniem był 5 sierpnia, kiedy odwołano 29 pociągów. Z drugiej strony w okresie od 22 do 27 sierpnia aż pięciokrotnie odnotowano dzień bez żadnego odwołania, w tym cztery takie dni z rzędu.

Od września część pociągów zastąpiły autobusy

Od 30 sierpnia do 11 grudnia pociąg 88366 z Kostrzyna do Gorzowa oraz kursy na trasie Rzepin–Frankfurt zostały zastąpione stałą komunikacją autobusową. W związku z tym nie będą uwzględniane w kolejnych zestawieniach odwołanych pociągów.

Może to poprawić statystyki, ale nie oznacza pełnego powrotu kolei na te trasy. Pasażerowie przez ponad trzy miesiące będą korzystać z autobusów zastępczych.

Jest poprawa, ale na ocenę trzeba poczekać

Od początku roku do końca sierpnia w województwie lubuskim odwołano 3872 pociągi. To prawie 1500 więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku i o około 290 więcej niż od stycznia do sierpnia 2024 roku.

Skala wcześniejszych problemów pokazuje, że jeden dobry tydzień nie wystarczy, aby ogłosić trwałą poprawę. Ostatnie wyniki są jednak wyraźnym sygnałem, że sytuację można ustabilizować. Kluczowe będzie teraz utrzymanie rezerwy taborowej oraz sprawdzenie, czy Polregio poradzi sobie ze zwiększonym ruchem po rozpoczęciu roku szkolnego.

Dziękujemy że jesteś z nami


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia - dlaczego nie podpisał wniosku o odwołanie przewodniczącego – nie chciało mu się po drodze z przedstawicielami Konfederacji (nawiązując krytycznie m.in. do wypowiedzi Grzegorza Brauna). - Apel o współpracę: Kaczanowski apeluje do radnych Koalicji Obywatelskiej, aby nie żywili urazy („nie robili fochów”), wyciągali wnioski z trudnych sytuacji i dążyli do odbudowy zaufania społecznego. - Relacje z prezydentem i koalicje: Gość wyraża sceptycyzm wobec formalnych umów koalicyjnych między prezydentem a radą, uważając, że każda ze stron ma swoje ustawowe kompetencje, a prezydent powinien szukać większości poprzez negocjacje, a nie sztywne układy. 2. Miejskie inwestycje i priorytety - Rozwój infrastruktury: Odpowiadając na obawy mieszkańców, że radni zajmują się sobą zamiast dziurami w chodnikach i drogach, Kaczanowski przedstawia najważniejsze plany inwestycyjne. Wymienia m.in.: - Kontynuację budowy północnej obwodnicy miasta. - Modernizację i remonty dróg oraz chodników (m.in. druga nitka ul. Walczaka, ul. Deszkarta czy ul. Marcinkowskiego, która jest jego „marzeniem” i o której rozmawiał z wiceprezydent Małgorzatą Domagałą). - Termomodernizację obiektów publicznych. - Intensyfikację renowacji starych kamienic w Gorzowie od przyszłego roku. - Stadion piłkarski: Pojawia się wątek modernizacji stadionu piłkarskiego przy ul. Olimpijskiej (dla Warty Gorzów i Stilonu), co dopełniłoby nasycenie miasta obiektami sportowymi (arena, stadion żużlowy, lekkoatletyczny). Kaczanowski podkreśla, że miasto jest bogate w infrastrukturę sportową, jednak kluczowe będzie nie samo wybudowanie obiektów, ale późniejsze koszty ich utrzymania. 3. Sytuacja finansowa i zadłużenie miasta - Kwestia kredytów: Pod koniec programu poruszany jest temat obaw mieszkańców związanych z zaciąganiem przez miasto kolejnego kredytu (w kwocie ok. 130 milionów złotych). - Uspokojenie nastrojów: Wiceprzewodniczący zapewnia, że finanse miasta są pod stałą kontrolą pani skarbnik oraz radnych. Wyjaśnia, że część środków z nowego kredytu pójdzie na spłatę wcześniejszych zobowiązań, a część na inwestycje. Podaje, że przy budżecie rzędu 1,4 miliarda złotych planowane zadłużenie na poziomie ok. 500 milionów złotych stanowi ok. 38% budżetu, co jest bezpiecznym wskaźnikiem (daleko poniżej dopuszczalnego limitu 60%) i wypada korzystnie na tle innych miast, np. Zielonej Góry. Przetwarzano przez 34s Przygotuję artykuł z naciskiem na zmiany w Radzie Miasta, zapowiadane inwestycje i zadłużenie Gorzowa. Oddzielę wypowiedzi Jana Kaczanowskiego od potwierdzonych decyzji i planów. Przeszukane witryny: 11 5 propozycji tytułów SEO 1. Polityczne zamieszanie w Gorzowie. Jan Kaczanowski zabrał głos i wskazał, co dalej 2. Co dalej z Gorzowem po zmianach w Radzie Miasta? Padły ważne deklaracje 3. Gorzów przed ważnymi decyzjami. Kaczanowski o pieniądzach, inwestycjach i polityce 4. 130 milionów złotych kredytu i zmiany w Radzie Miasta. Co czeka Gorzów? 5. Jan Kaczanowski o sytuacji w Gorzowie. Nie zabrakło trudnych tematów Lead Ostatnie wydarzenia w gorzowskim samorządzie wywołały wiele pytań o przyszłość miasta. Zmiana przewodniczącego Rady Miasta, napięcia między radnymi, wielomilionowe inwestycje i rosnące zadłużenie to tylko część tematów, które budzą zainteresowanie mieszkańców. W programie „Prosto z miasta” Telewizji Gorzów do tych spraw odniósł się wiceprzewodniczący Rady Miasta Jan Kaczanowski. Data dodania artykułu: 27.10.2026 09:19
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama