Kolejna letnia niedziela i kolejny spacer po centrum Gorzowa, który zamiast przyjemności pozostawia poczucie bezradności. Mieszkańcy od dawna zwracają uwagę na osoby przebywające w najbardziej uczęszczanych częściach miasta, jednak – jak mówią – niewiele się zmienia.
Tym razem na jednej z ławek w pobliżu katedry spał mężczyzna. Zaniepokojona mieszkanka postanowiła sprawdzić, czy nie potrzebuje pomocy. Okazało się, że żyje, jednak na próbę obudzenia zareagował wulgarnie i kazał kobiecie odejść.
Podobny widok można było zobaczyć także w okolicach Arsenału. Ławki od dłuższego czasu są miejscem przesiadywania osób w kryzysie bezdomności lub nadużywających alkoholu. Jedna z nich została nawet wyrwana, co tylko pokazuje, że problem nie ogranicza się wyłącznie do samej obecności tych osób.
– Przyjechała do mnie rodzina. Chciałam zabrać ich na kawę i pokazać centrum. Tymczasem zobaczyliśmy osoby śpiące na ławkach. Przy Arsenale strach usiąść, bo większość ławek jest zajęta przez pijane osoby. Do tego dochodzi ciągłe zaczepianie i proszenie o pieniądze. To jest chore – mówi mieszkanka Gorzowa.
Mieszkańcy zwracają uwagę, że podobne sytuacje powtarzają się niemal każdego weekendu. Skarżą się na zaczepianie przechodniów, szczególnie osób korzystających z bankomatów. Wskazują również na spożywanie alkoholu w miejscach publicznych czy załatwianie potrzeb fizjologicznych do ulicznych koszy na śmieci.
Straż Miejska prowadzi kontrole i patrole pojawiają się w centrum, szczególnie w dni robocze. Zdaniem wielu mieszkańców są to jednak działania krótkotrwałe. Po interwencjach wszystko wraca do poprzedniego stanu, a te same osoby ponownie zajmują ławki i skwery.
Największe emocje budzi fakt, że problem dotyczy ścisłego centrum miasta – miejsc, z których każdego dnia korzystają mieszkańcy. To właśnie tutaj ludzie chcą usiąść na ławce, odpocząć czy wybrać się na spacer z rodziną. Coraz częściej słychać pytanie, czy naprawdę tak powinno wyglądać serce Gorzowa.
Osoby w kryzysie bezdomności potrzebują pomocy, ale mieszkańcy oczekują jednocześnie, że przestrzeń publiczna będzie czysta, bezpieczna i dostępna dla wszystkich. Coraz więcej osób uważa, że doraźne interwencje nie wystarczają i potrzebne są rozwiązania, które przyniosą trwały efekt.
Dziękujemy, że jesteś z nami!

Napisz komentarz
Komentarze