Sytuację zespołu komplikuje stan zdrowia Jacka Holdera. Początkowo Stal Gorzów poinformowała jedynie o złamanej ręce Australijczyka. Zawodnik w rozmowie z British Speedway Network opowiedział jednak o pełnej skali obrażeń, których doznał.
– Dosyć poważnie złamałem kość ramienną i musiałem przejść operację. Oprócz tego mam złamaną stopę, prawą kostkę i kilka żeber. Żebra potrafią być cholernie uciążliwe, ale z nimi jest już w porządku. Złamałem też kość krzyżową w miednicy. I to jest obecnie chyba najgorszy uraz. Siedzenie sprawia mi ogromny dyskomfort – powiedział Australijczyk.
Holder przyznał również, że poważnym problemem pozostaje uraz ręki, jednak nie zamierza rezygnować z walki o powrót na tor jeszcze w tym sezonie.
– Mam już tego serdecznie dość. Ręka to poważna sprawa. Robię po prostu wszystko, co w mojej mocy, aby wrócić jak najszybciej. Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze wsiąść na motocykl w tym roku – dodał.
Przy tak rozległych obrażeniach występ Holdera w najbliższym meczu wydaje się mało prawdopodobny. Ostateczna decyzja dotycząca zestawienia drużyny będzie należała do sztabu szkoleniowego Stali Gorzów. Klub musi rozważyć, czy w obliczu absencji Australijczyka skorzystać z zastępstwa zawodnika, czy postawić na młodzież i wykorzystać spotkanie z Częstochową do szerszego sprawdzenia juniorów.
Zdaniem dziennikarza Stal mogłaby zrezygnować z zastępstwa zawodnika i dać więcej szans młodym żużlowcom. Takie rozwiązanie pozwoliłoby juniorom zdobyć cenne doświadczenie, a klubowi powalczyć o dodatkowe punkty oraz pieniądze w ramach Pro Junior System.
Jeśli założymy sobie, że jedziemy juniorami przeciwko Częstochowie, aby pieniądze zarobić na Pro Junior System, no to wiemy, że możemy… może coś nie wyjść. A więc jeśli wrócimy do starego ustawienia na kolejny mecz, czyli na derby, to się nic nie stanie – powiedział Jarosław Miłkowski w magazynie żużlowym
Zobacz wideo: Jarosław Miłkowski, dziennikarz Gazety Lubuskiej zachęca do nie korzystania z ZZ i dania szansy juniorom
Miłkowski zwraca uwagę, że postawienie na młodzież w spotkaniu z Włókniarzem byłoby rozwiązaniem obarczonym ryzykiem sportowym. Jego zdaniem ewentualne niepowodzenie nie musiałoby jednak oznaczać dalszych zmian w drużynie. Na kolejny mecz, czyli derby, Stal mogłaby wrócić do dotychczasowego ustawienia.
Ostateczna decyzja będzie należała do sztabu szkoleniowego Stali Gorzów. Klub musi rozważyć, czy w obliczu absencji Jacka Holdera walczyć o wynik przy pomocy zastępstwa zawodnika, czy wykorzystać spotkanie do szerszego sprawdzenia młodych żużlowców.
Zobacz wideo: Sport Info - Ireneusz Maciej Zmora, Jarosław Miłkowski, Daniel Rutkowski
Dziękujemy że jesteś z nami

Napisz komentarz
Komentarze