Od kilku lat Wartownia jest jednym z symboli wakacyjnego Gorzowa. Koncerty nad Wartą przyciągają tysiące mieszkańców, przede wszystkim młodych ludzi. To właśnie oni często zwracają uwagę, że w mieście brakuje dużych wydarzeń muzycznych i atrakcji skierowanych do ich pokolenia. Tym razem jednak zamiast dyskusji o programie festiwalu, głównym tematem stał się konflikt wokół jednej z zaproszonych artystek.
Wszystko zaczęło się od interpelacji
W kwietniu radny Sebastian Pieńkowski złożył interpelację dotyczącą udziału DJ-ki LIVVY w Wartowni. Jak wyjaśniał, otrzymał od mieszkańca informacje o medialnych doniesieniach dotyczących zatrzymania artystki w Grecji w 2024 roku.
29 kwietnia Urząd Miasta odpowiedział na interpelację. W piśmie poinformowano, że organizator nie miał wcześniej wiedzy o publikacjach dotyczących artystki, a po przeanalizowaniu sprawy Miejskie Centrum Kultury wraz z organizatorem podjęły decyzję, że LIVVY nie wystąpi podczas tegorocznej Wartowni.
Kilka miesięcy później artystka ponownie pojawiła się jednak w programie wydarzenia. To wywołało kolejną reakcję radnego.
– Urząd Miasta potwierdził w odpowiedzi na interpelację, że to ta osoba(...). A teraz mieszkańcy przysyłają mi program. Czy urzędnik okłamuje radnego w odpowiedzi na interpelację? (...) Czytam dyskusję i widzę kolejny wątek. Wartownia firma zewnętrzna okłamuje funkcjonariuszy publicznych tj. Prezydenta i radnego? Czy powinna mieć za to płacone z publicznych pieniędzy? – napisał Sebastian Pieńkowski w mediach społecznościowych.
Wartownia: „Nie chcemy dłużej uczestniczyć w tej spirali presji”
W środę organizator opublikował obszerne oświadczenie, informując o definitywnym odwołaniu koncertu.
– Po wspólnej rozmowie z DJ-ką LIVVY podjęliśmy decyzję o odwołaniu jej występu podczas Wartowni – przekazano w oświadczeniu.
Organizator zaznaczył, że artystka nie została prawomocnie skazana i przedstawiła dokument potwierdzający niekaralność. Jak podkreślono, decyzja nie została podjęta z powodów prawnych.
Jednocześnie Wartownia wprost wskazała, co – jej zdaniem – doprowadziło do tej sytuacji.
„Powodem tej decyzji jest trwająca od kwietnia publiczna presja oraz eskalacja działań związanych z wnioskiem radnego Sebastiana Pieńkowskiego o usunięcie artystki z line-upu. Temat od miesięcy wraca jak bumerang i coraz bardziej uderza w organizatorów, artystów oraz samo wydarzenie.”
W dalszej części oświadczenia organizatorzy dodają:
„Nie zamierzamy dłużej uczestniczyć w tej spirali presji i internetowego konfliktu. Zarówno my, artystka, jak i sympatycy Wartowni nie potrzebujemy takiej atmosfery.”
I podkreślają, że jest to pierwsza taka sytuacja w historii wydarzenia.
Spór wyszedł poza oficjalne pisma
Konflikt od miesięcy toczył się nie tylko w oficjalnej korespondencji z magistratem, ale również w mediach społecznościowych. Pojawiały się kolejne wpisy, komentarze i emocjonalne wymiany zdań.
Organizator twierdzi, że to właśnie narastająca atmosfera konfliktu sprawiła, iż zdecydował się zrezygnować z koncertu, aby zakończyć wielomiesięczny spór.
Temat jest bardzo żywy w mediach społecznościowych. Poniżej link do oświadczenia Wartowni.
Muzyka zeszła na drugi plan
Niezależnie od oceny działań obu stron, jedno nie ulega wątpliwości – spór całkowicie zdominował wydarzenie, które dla wielu mieszkańców jest jednym z najważniejszych punktów wakacyjnego kalendarza. Zamiast rozmawiać o koncertach, artystach i letniej atmosferze nad Wartą, od kilku miesięcy dyskusja koncentruje się na politycznym konflikcie.
Dla wielu młodych gorzowian Wartownia pozostaje jednym z niewielu wydarzeń, które ożywiają miasto w czasie wakacji. Tym razem jednak jeden z zaplanowanych koncertów nie odbędzie się, a organizatorzy przyznają, że zdecydowali się na ten krok, aby zakończyć narastający od miesięcy spór.
Oświadczenie organizatora (Wartownia):
Po wspólnej rozmowie z DJ-ką LIVVY podjęliśmy decyzję o odwołaniu jej występu podczas Wartowni.
LIVVY nie została prawomocnie skazana i przedstawiła organizatorowi dokument potwierdzający jej niekaralność.
Powodem tej decyzji jest trwająca od kwietnia publiczna presja oraz eskalacja działań związanych z wnioskiem radnego Sebastian Pieńkowski o usunięcie artystki z line-upu. Temat od miesięcy wraca jak bumerang i coraz bardziej uderza w organizatorów, artystów oraz samo wydarzenie. Publiczne wpisy i komentarze radnego dotyczące LIVVY i Wartowni doprowadziły do sytuacji, w której zamiast rozmawiać o kulturze i muzyce, nieustannie musimy odpowiadać na kolejne oskarżenia i zarzuty.
Nie zamierzamy dłużej uczestniczyć w tej spirali presji i internetowego konfliktu. Zarówno my, artystka, jak i sympatycy Wartowni nie potrzebujemy takiej atmosfery. Dlatego wspólnie z LIVVY uznaliśmy, że najlepszym rozwiązaniem będzie odwołanie występu i zakończenie tej sprawy.
To pierwsza taka sytuacja w historii Wartowni. Występ nie zostaje odwołany z powodów prawnych ani organizacyjnych, lecz dlatego, że nie chcemy, aby organizator i zaproszeni artyści stawali się celem kolejnych publicznych ataków.
Dziękujemy LIVVY za zrozumienie. Mamy nadzieję, że jeszcze spotkamy się na naszej scenie w lepszych okolicznościach.
Temat z naszej strony uważamy za zamknięty.
Dziękujemy że jesteś z nami

Napisz komentarz
Komentarze