Podczas sesji Albert Madej poinformował o rezygnacji z mandatu radnego i opuścił obrady. Mimo złożonej rezygnacji jego sprawa pozostała w porządku sesji. Jak wyjaśniano, do czasu formalnego stwierdzenia wygaśnięcia mandatu przez komisarza wyborczego Madej nadal posiadał status radnego.
Rada Miasta głosowała nad wnioskami dotyczącymi podjęcia czynności zmierzających do stwierdzenia wygaśnięcia mandatów Anny Kozak, Sebastiana Pieńkowskiego, Roberta Surowca, Haliny Kunickiej, Artura Andruszczaka, Jerzego Sobolewskiego, Aleksandry Sibińskiej - Szadnej oraz Alberta Madeja.
We wszystkich przypadkach radni uznali wnioski za bezzasadne. Wydawało się więc, że wielotygodniowa dyskusja o miejscach zamieszkania radnych i ewentualnych podstawach do wygaszenia ich mandatów dobiegła końca. W trakcie sesji okazało się jednak, że sprawa Sebastiana Pieńkowskiego będzie miała dalszy ciąg.
Do Rady Miasta wpłynął bowiem kolejny wniosek dotyczący podjęcia działań i przyjęcia uchwały stwierdzającej wygaśnięcie jego mandatu.
Wnioskodawca twierdzi, że w latach 2023–2025 centrum życiowe Sebastiana Pieńkowskiego miało znajdować się w Lubinie, a nie w Gorzowie Wielkopolskim.
Autor pisma wskazuje między innymi na posiadanie przez radnego mieszkania w Lubinie, jego aktywność w sprawach tamtejszej wspólnoty mieszkaniowej oraz okoliczności związane z dokumentami dotyczącymi gorzowskiego mieszkania, które radny wcześniej przedstawił podczas posiedzenia komisji.
W piśmie podniesiono także kwestie dotyczące miejsca pobytu radnego w okresie jego pracy, zwolnienia lekarskiego oraz po zakończeniu zatrudnienia. Autor domaga się ponownego zbadania, gdzie w tym czasie faktycznie koncentrowało się życie osobiste i zawodowe Sebastiana Pieńkowskiego.
Są to jednak wyłącznie twierdzenia przedstawione przez autora wniosku. Sam fakt wpłynięcia dokumentu nie oznacza również, że przedstawione w nim zarzuty są zasadne ani że mandat radnego zostanie wygaszony. Nowym wnioskiem ma zająć się Komisja Skarg, Wniosków i Petycji.
Kolejne wnioski i głosowania wywołują coraz większe zniecierpliwienie części mieszkańców.
W publicznych komentarzach pojawiają się głosy, że radni zbyt dużo czasu poświęcają sporom dotyczącym samych siebie, swoich mandatów i miejsca zamieszkania, zamiast zajmować się problemami Gorzowa oraz sprawami ważnymi dla mieszkańców.
Dyskusja o mandatach od wielu tygodni dominuje część obrad i politycznych sporów w mieście. Tymczasem przed Gorzowem stoją kwestie dotyczące między innymi inwestycji, dróg, komunikacji, finansów miasta, sportu i jakości usług publicznych. Mieszkańcy oczekują, że to właśnie tymi tematami radni będą zajmować się przede wszystkim.
W przypadku większości radnych poniedziałkowe głosowania mogą oznaczać zakończenie sprawy na poziomie Rady Miasta. Dla Sebastiana Pieńkowskiego telenowela z wygaszaniem mandatu jednak trwa. Nowy wniosek będzie musiał przejść odpowiednią procedurę i dopiero wtedy okaże się, czy ponownie trafi pod obrady radnych.
Zobacz wideo: W gminie Deszczno widać kolejne inwestycje. Po rozstrzygnięciu przetargu ponad 575 tys. zł z budżetu gminy zostanie przeznaczone na opracowanie dokumentacji projektowej dla gminnych dróg.

Napisz komentarz
Komentarze