Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 04:54
Reklama

Tusk zaczyna deregulację i mówi o drzewie. Tylko, że taki przepis już jest

Znamy pierwsze szczegóły planu deregulacji przepisów mających ułatwić życie. Premier rzuca hasło i zbiera gromy. Za pozwolenie na posadzenie drzewa i za milczącą zgodę urzędników.

Każdy rząd i każda większość parlamentarna dokłada kolejne regulacje. Później, raz na jakiś czas, ludzie się budzą i mówią: dosyć tego, trzeba pójść w drugą stronę, czyli deregulować – powiedział Donald Tusk podczas posiedzenia  Rządowego Zespołu ds. Deregulacji. 

To kolejny krok w misji, jaką szef rządu powierzył Rafałowi Brzosce. Szef InPostu otrzymał zadanie przygotowania takiej zmiany przepisów, żeby ułatwiło to życie i prowadzenie w Polsce biznesu.

Pakiet zmian

Jakie pierwsze konkrety przedstawił zespół? Jest ich kilka i wydają się sensowne:

  • domniemanie niewinności podatnika – jeżeli urząd nie wykaże błędu podatnika, to jest on niewinny;
  • niekaranie za niecelowe błędy – trwa przegląd kar pod kątem ich racjonalizacji; obecnie kara za przypadkowy błąd to nawet do 93 tys. zł grzywny;
  • więcej jasnych i jednolitych interpretacji prawa podatkowego – chodzi o to, aby zapobiegać błędnej interpretacji przepisów. W 2024 roku wykładni prawa było trzy razy więcej niż w 2023 roku;
  • racjonalizacja kary pozbawienia wolności – prowadzenie uczciwej działalności gospodarczej nie może być związane z ciągłym poczuciem strachu o własną wolność, jednak najgroźniejsze przestępstwa podatkowe muszą być skutecznie ścigane;
  • pakiet cyfryzacyjny – nowe usługi w mObywatel (e-podpis, chatbot, mFirma, e-legitymacja);
  • milczące załatwienie sprawy – automatyczne rozstrzygnięcie sprawy na korzyść wnioskodawcy, jeśli urząd nie odpowie w terminie;
  • brak konieczności podawania danych, które urząd posiada – organy będą korzystać z rejestrów, w których dane są udostępnione, a obywatel nie będzie musiał ich ponownie udostępniać.

Nie żałuję, że zdecydowaliśmy się na ten eksperyment polityczno-społeczny. To, że tysiące ludzi odpowiedziało na wasze zaangażowanie, pokazuje, jak ważny był to impuls. Jeszcze raz bardzo dziękuję – powiedział Tusk do Brzoski. 

Niedługo potem szef rządu zareklamował zmiany na swoim profilu w serwisie X.

Komentujący: Taki przepis już jest, panie premierze

„Wprowadzimy zasadę milczącego załatwienia sprawy – jeśli urząd nie odpowie w wyznaczonym terminie, wniosek obywatela będzie uznany za rozpatrzony pozytywnie. Koniec z czekaniem w nieskończoność na decyzje w prostych sprawach, jak np. posadzenie drzewa na własnej działce” – podała Kancelaria Premiera.

I się zaczęło. Komentarze pod wpisem są bezlitosne.

„Dlaczego urzędnik ma wydawać decyzję w sprawie posadzenia drzewa na własnej działce? Tym bardziej na ścięcie tego drzewa rosnącego na własnej działce. To drzewo jest własnością osoby będącej właścicielem działki!” – to jeden z nich.

I kolejny: „Prośba do komentujących: Ludzie, przestańcie pisać, że zgodnie z obowiązującym prawem nie trzeba żadnej zgody na posadzenie drzewa na własnej działce, bo jak się zorientują, to jeszcze zmienią prawo tak, że będzie trzeba”.

Rząd jest krytykowany nie tylko za podanie nieadekwatnego przykładu, ale także za to, że podobne przepisy w polskim prawie istnieją.

„Przepis o milczącym załatwieniu sprawy już istnieje. To rozdział 8A Kodeksu postępowania administracyjnego” – wytyka jedna z komentujących.

Artykuł 8a wskazuje – wyjaśnijmy – że „sprawę uznaje się za załatwioną milcząco”, gdy urząd w terminie nie odpowie albo „nie wniesie sprzeciwu w drodze decyzji (milcząca zgoda)”.

Dziękujemy że jesteś z nami


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia - dlaczego nie podpisał wniosku o odwołanie przewodniczącego – nie chciało mu się po drodze z przedstawicielami Konfederacji (nawiązując krytycznie m.in. do wypowiedzi Grzegorza Brauna). - Apel o współpracę: Kaczanowski apeluje do radnych Koalicji Obywatelskiej, aby nie żywili urazy („nie robili fochów”), wyciągali wnioski z trudnych sytuacji i dążyli do odbudowy zaufania społecznego. - Relacje z prezydentem i koalicje: Gość wyraża sceptycyzm wobec formalnych umów koalicyjnych między prezydentem a radą, uważając, że każda ze stron ma swoje ustawowe kompetencje, a prezydent powinien szukać większości poprzez negocjacje, a nie sztywne układy. 2. Miejskie inwestycje i priorytety - Rozwój infrastruktury: Odpowiadając na obawy mieszkańców, że radni zajmują się sobą zamiast dziurami w chodnikach i drogach, Kaczanowski przedstawia najważniejsze plany inwestycyjne. Wymienia m.in.: - Kontynuację budowy północnej obwodnicy miasta. - Modernizację i remonty dróg oraz chodników (m.in. druga nitka ul. Walczaka, ul. Deszkarta czy ul. Marcinkowskiego, która jest jego „marzeniem” i o której rozmawiał z wiceprezydent Małgorzatą Domagałą). - Termomodernizację obiektów publicznych. - Intensyfikację renowacji starych kamienic w Gorzowie od przyszłego roku. - Stadion piłkarski: Pojawia się wątek modernizacji stadionu piłkarskiego przy ul. Olimpijskiej (dla Warty Gorzów i Stilonu), co dopełniłoby nasycenie miasta obiektami sportowymi (arena, stadion żużlowy, lekkoatletyczny). Kaczanowski podkreśla, że miasto jest bogate w infrastrukturę sportową, jednak kluczowe będzie nie samo wybudowanie obiektów, ale późniejsze koszty ich utrzymania. 3. Sytuacja finansowa i zadłużenie miasta - Kwestia kredytów: Pod koniec programu poruszany jest temat obaw mieszkańców związanych z zaciąganiem przez miasto kolejnego kredytu (w kwocie ok. 130 milionów złotych). - Uspokojenie nastrojów: Wiceprzewodniczący zapewnia, że finanse miasta są pod stałą kontrolą pani skarbnik oraz radnych. Wyjaśnia, że część środków z nowego kredytu pójdzie na spłatę wcześniejszych zobowiązań, a część na inwestycje. Podaje, że przy budżecie rzędu 1,4 miliarda złotych planowane zadłużenie na poziomie ok. 500 milionów złotych stanowi ok. 38% budżetu, co jest bezpiecznym wskaźnikiem (daleko poniżej dopuszczalnego limitu 60%) i wypada korzystnie na tle innych miast, np. Zielonej Góry. Przetwarzano przez 34s Przygotuję artykuł z naciskiem na zmiany w Radzie Miasta, zapowiadane inwestycje i zadłużenie Gorzowa. Oddzielę wypowiedzi Jana Kaczanowskiego od potwierdzonych decyzji i planów. Przeszukane witryny: 11 5 propozycji tytułów SEO 1. Polityczne zamieszanie w Gorzowie. Jan Kaczanowski zabrał głos i wskazał, co dalej 2. Co dalej z Gorzowem po zmianach w Radzie Miasta? Padły ważne deklaracje 3. Gorzów przed ważnymi decyzjami. Kaczanowski o pieniądzach, inwestycjach i polityce 4. 130 milionów złotych kredytu i zmiany w Radzie Miasta. Co czeka Gorzów? 5. Jan Kaczanowski o sytuacji w Gorzowie. Nie zabrakło trudnych tematów Lead Ostatnie wydarzenia w gorzowskim samorządzie wywołały wiele pytań o przyszłość miasta. Zmiana przewodniczącego Rady Miasta, napięcia między radnymi, wielomilionowe inwestycje i rosnące zadłużenie to tylko część tematów, które budzą zainteresowanie mieszkańców. W programie „Prosto z miasta” Telewizji Gorzów do tych spraw odniósł się wiceprzewodniczący Rady Miasta Jan Kaczanowski. Data dodania artykułu: 27.10.2026 09:19
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama