Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 18:36
Reklama

Więcej legalnych aborcji. Lekarze przestali się już bać

W Polsce rośnie liczba zabiegów przerywania ciąży – wynika ze wstępnych danych Narodowego Funduszu Zdrowia.
Więcej legalnych aborcji. Lekarze przestali się już bać

Autor: Canva

Ten kryzys społeczno-medyczny nastąpił pod koniec 2020 roku, kiedy Trybunał Konstytucyjny uznał, że jedna z przesłanek do przerwania ciąży jest niezgodna z ustawą zasadniczą. Chodziło o przepis mówiący o wadach letalnych płodu, czyli sytuacji w której kobieta musi urodzić dziecko, które umrze.

Kiedy zostaną zniesione kary za aborcję?

Wedy właśnie na ulice polskich miast – dużych i małych – wyszły setki tysięcy protestujących. Nie tylko kobiet, ale także mężczyzn. Nie chcieli w Polsce takich przepisów. Potem PiS jeszcze zaostrzył prawo – więzienie za pomoc w aborcji niezgodnej z przepisami.

Zmieniła się jednak władza i nastawienie. Niedawno Ministerstwo Sprawiedliwości oraz resort zdrowia przedstawiły wytyczne dotyczące przerywania ciąży w szpitalach. Cały czas toczy się tez dyskusja nad ustawą, która znosi (całościowo lub częściowo) kary za aborcję.

Aborcja w Polsce w 2024. Więcej niż w poprzednich latach 

Rynekzdrowia.pl podał oficjalne dane dotyczące indukcji poronienia. Informacje z NFZ nie obejmują jeszcze całego 2024 roku (to dane do października), ale już na tej podstawie można stwierdzić, że legalnych aborcji w Polsce jest więcej.

„Do końca października 2024 szpitale przeprowadziły o blisko 200 więcej indukcji poronienia niż w całym 2023 roku. W pierwszych 10 miesiącach ubiegłego roku było to dokładnie 703 takie zabiegi, podczas gdy w całym 2023 r. roku NFZ rozliczył 509 tego typu procedur (z tego 425 miały stanowić aborcje). W 2022 było ich jeszcze mniej, bo 453” – czytamy.

Dane ze szpitali pokazują wyraźne odbicie

Tylko w październiku 2024 liczba indukcji poronienia wyniosła 95 i była wyższa od liczby zabiegów w październiku 2020 r., gdy było ich 90.

Te dane ze szpitali z niecałego jeszcze 2024 r. pokazują wyraźne odbicie. Można szacować, że za cały 2024 r. takich zabiegów NFZ rozliczy ponad 850. 

„Może nie będzie to jeszcze taki wynik, jak w latach sprzed wyroku TK, ale będzie to blisko dwukrotnie więcej niż w roku 2021, 2022 czy 2023” – zauważa serwis.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia - dlaczego nie podpisał wniosku o odwołanie przewodniczącego – nie chciało mu się po drodze z przedstawicielami Konfederacji (nawiązując krytycznie m.in. do wypowiedzi Grzegorza Brauna). - Apel o współpracę: Kaczanowski apeluje do radnych Koalicji Obywatelskiej, aby nie żywili urazy („nie robili fochów”), wyciągali wnioski z trudnych sytuacji i dążyli do odbudowy zaufania społecznego. - Relacje z prezydentem i koalicje: Gość wyraża sceptycyzm wobec formalnych umów koalicyjnych między prezydentem a radą, uważając, że każda ze stron ma swoje ustawowe kompetencje, a prezydent powinien szukać większości poprzez negocjacje, a nie sztywne układy. 2. Miejskie inwestycje i priorytety - Rozwój infrastruktury: Odpowiadając na obawy mieszkańców, że radni zajmują się sobą zamiast dziurami w chodnikach i drogach, Kaczanowski przedstawia najważniejsze plany inwestycyjne. Wymienia m.in.: - Kontynuację budowy północnej obwodnicy miasta. - Modernizację i remonty dróg oraz chodników (m.in. druga nitka ul. Walczaka, ul. Deszkarta czy ul. Marcinkowskiego, która jest jego „marzeniem” i o której rozmawiał z wiceprezydent Małgorzatą Domagałą). - Termomodernizację obiektów publicznych. - Intensyfikację renowacji starych kamienic w Gorzowie od przyszłego roku. - Stadion piłkarski: Pojawia się wątek modernizacji stadionu piłkarskiego przy ul. Olimpijskiej (dla Warty Gorzów i Stilonu), co dopełniłoby nasycenie miasta obiektami sportowymi (arena, stadion żużlowy, lekkoatletyczny). Kaczanowski podkreśla, że miasto jest bogate w infrastrukturę sportową, jednak kluczowe będzie nie samo wybudowanie obiektów, ale późniejsze koszty ich utrzymania. 3. Sytuacja finansowa i zadłużenie miasta - Kwestia kredytów: Pod koniec programu poruszany jest temat obaw mieszkańców związanych z zaciąganiem przez miasto kolejnego kredytu (w kwocie ok. 130 milionów złotych). - Uspokojenie nastrojów: Wiceprzewodniczący zapewnia, że finanse miasta są pod stałą kontrolą pani skarbnik oraz radnych. Wyjaśnia, że część środków z nowego kredytu pójdzie na spłatę wcześniejszych zobowiązań, a część na inwestycje. Podaje, że przy budżecie rzędu 1,4 miliarda złotych planowane zadłużenie na poziomie ok. 500 milionów złotych stanowi ok. 38% budżetu, co jest bezpiecznym wskaźnikiem (daleko poniżej dopuszczalnego limitu 60%) i wypada korzystnie na tle innych miast, np. Zielonej Góry. Przetwarzano przez 34s Przygotuję artykuł z naciskiem na zmiany w Radzie Miasta, zapowiadane inwestycje i zadłużenie Gorzowa. Oddzielę wypowiedzi Jana Kaczanowskiego od potwierdzonych decyzji i planów. Przeszukane witryny: 11 5 propozycji tytułów SEO 1. Polityczne zamieszanie w Gorzowie. Jan Kaczanowski zabrał głos i wskazał, co dalej 2. Co dalej z Gorzowem po zmianach w Radzie Miasta? Padły ważne deklaracje 3. Gorzów przed ważnymi decyzjami. Kaczanowski o pieniądzach, inwestycjach i polityce 4. 130 milionów złotych kredytu i zmiany w Radzie Miasta. Co czeka Gorzów? 5. Jan Kaczanowski o sytuacji w Gorzowie. Nie zabrakło trudnych tematów Lead Ostatnie wydarzenia w gorzowskim samorządzie wywołały wiele pytań o przyszłość miasta. Zmiana przewodniczącego Rady Miasta, napięcia między radnymi, wielomilionowe inwestycje i rosnące zadłużenie to tylko część tematów, które budzą zainteresowanie mieszkańców. W programie „Prosto z miasta” Telewizji Gorzów do tych spraw odniósł się wiceprzewodniczący Rady Miasta Jan Kaczanowski. Data dodania artykułu: 27.10.2026 09:19
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama