Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 20:10
Reklama

Spółdzielnia apeluje, ale czy palacze przestaną łamać zasady?

Problem palenia papierosów w blokach mieszkalnych powraca niczym bumerang, wywołując coraz większą frustrację zarówno zarządów spółdzielni, jak i mieszkańców. W Gorzowie Wielkopolskim ten temat budzi szczególne emocje, czego dowodem są działania Spółdzielni Mieszkaniowej "Budowlani" oraz irytacja mieszkańców osiedla Dolinki.
Spółdzielnia apeluje, ale czy palacze przestaną łamać zasady?

Komunikat spółdzielni "Budowlani"

Spółdzielnia Mieszkaniowa „Budowlani” wydała oficjalny komunikat, w którym przypomina mieszkańcom o obowiązującym zakazie palenia papierosów na klatkach schodowych, w piwnicach, wiatrołapach, a nawet na balkonach. „Nie wolno wyrzucać niedopałków przez okna, co jest nie tylko nieestetyczne, ale także stwarza zagrożenie pożarowe” – podkreśla zarząd spółdzielni. Apel ma na celu poprawę warunków życia w budynkach wielorodzinnych i zwiększenie bezpieczeństwa.

Spółdzielnia zwraca uwagę, że czystość klatek schodowych i otoczenia budynków to wspólna odpowiedzialność mieszkańców. Niestety, nie wszyscy stosują się do zasad, co rodzi niepotrzebne konflikty i utrudnia funkcjonowanie wspólnoty.

Mieszkańcy osiedla Dolinki tracą cierpliwość

Zirytowani lokatorzy jednego z bloków na osiedlu Dolinki postanowili działać na własną rękę, tworząc ręcznie napisany apel do sąsiadów. „Parapety to nie popielniczka” – zaczynają swoje ogłoszenie, wyrażając frustrację wobec osób, które wyrzucają niedopałki przez okna. „Prosimy szanować pracę lokatorów, którzy dbają o czystość” – czytamy dalej w liście, który odzwierciedla narastające napięcie.

Mieszkańcy podkreślają, że ich działania wynikają z troski o porządek i wzajemny szacunek. Niektórzy lokatorzy skarżą się na niedopałki spadające na ich balkony i parapety, co nie tylko obniża komfort życia, ale także zagraża bezpieczeństwu. W liście znajduje się apel o wyrozumiałość i zmianę nawyków, które niszczą sąsiedzką harmonię.

Święta Bożego Narodzenia minęły, a wraz z nimi pięknie udekorowana choinka, która przez wiele dni była centralnym punktem naszych domów. Teraz pojawia się pytanie: co zrobić z żywym drzewkiem? Mamy kilka możliwości, które pozwolą nam pozbyć się choinki w sposób ekologiczny i odpowiedzialny.

Dlaczego problem palenia w blokach jest tak trudny do rozwiązania?

  1. Brak przestrzegania zasad. Pomimo regulaminów, wielu mieszkańców ignoruje zakazy, co prowadzi do eskalacji problemu.
  2. Trudności w egzekwowaniu przepisów. Zarządy spółdzielni często mają ograniczone możliwości skutecznego działania wobec osób łamiących regulamin.
  3. Brak kultury osobistej. Wyrzucanie niedopałków przez okna to nie tylko brak szacunku dla innych, ale także potencjalne zagrożenie pożarowe.
  4. Zanieczyszczenie otoczenia. Niedopałki na parapetach, balkonach i w otoczeniu budynków szpecą przestrzeń wspólną i utrudniają jej utrzymanie w czystości.
  5. Brak zrozumienia. Palacze często nie zdają sobie sprawy z negatywnego wpływu swojego zachowania na sąsiadów.

Apel do mieszkańców

Spółdzielnia i mieszkańcy apelują o wzajemny szacunek i odpowiedzialność. Wspólna przestrzeń to dobro wszystkich lokatorów, dlatego kluczowe jest przestrzeganie zasad i dbałość o porządek. Palenie papierosów może być prywatnym wyborem, ale jego skutki dotykają całej wspólnoty. Zachowajmy kulturę i szacunek dla sąsiadów – to podstawa harmonijnego życia w blokach.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ufo 10.01.2025 14:42
Czy spółdzielnie przesłały już do bezdomnych zamieszkujących bloki? Jak tak to ok. A ci co jarają na balkonach to z reguły nie mówią po polsku a przynajmniej tak twierdzą. Miłego dnia.

W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia - dlaczego nie podpisał wniosku o odwołanie przewodniczącego – nie chciało mu się po drodze z przedstawicielami Konfederacji (nawiązując krytycznie m.in. do wypowiedzi Grzegorza Brauna). - Apel o współpracę: Kaczanowski apeluje do radnych Koalicji Obywatelskiej, aby nie żywili urazy („nie robili fochów”), wyciągali wnioski z trudnych sytuacji i dążyli do odbudowy zaufania społecznego. - Relacje z prezydentem i koalicje: Gość wyraża sceptycyzm wobec formalnych umów koalicyjnych między prezydentem a radą, uważając, że każda ze stron ma swoje ustawowe kompetencje, a prezydent powinien szukać większości poprzez negocjacje, a nie sztywne układy. 2. Miejskie inwestycje i priorytety - Rozwój infrastruktury: Odpowiadając na obawy mieszkańców, że radni zajmują się sobą zamiast dziurami w chodnikach i drogach, Kaczanowski przedstawia najważniejsze plany inwestycyjne. Wymienia m.in.: - Kontynuację budowy północnej obwodnicy miasta. - Modernizację i remonty dróg oraz chodników (m.in. druga nitka ul. Walczaka, ul. Deszkarta czy ul. Marcinkowskiego, która jest jego „marzeniem” i o której rozmawiał z wiceprezydent Małgorzatą Domagałą). - Termomodernizację obiektów publicznych. - Intensyfikację renowacji starych kamienic w Gorzowie od przyszłego roku. - Stadion piłkarski: Pojawia się wątek modernizacji stadionu piłkarskiego przy ul. Olimpijskiej (dla Warty Gorzów i Stilonu), co dopełniłoby nasycenie miasta obiektami sportowymi (arena, stadion żużlowy, lekkoatletyczny). Kaczanowski podkreśla, że miasto jest bogate w infrastrukturę sportową, jednak kluczowe będzie nie samo wybudowanie obiektów, ale późniejsze koszty ich utrzymania. 3. Sytuacja finansowa i zadłużenie miasta - Kwestia kredytów: Pod koniec programu poruszany jest temat obaw mieszkańców związanych z zaciąganiem przez miasto kolejnego kredytu (w kwocie ok. 130 milionów złotych). - Uspokojenie nastrojów: Wiceprzewodniczący zapewnia, że finanse miasta są pod stałą kontrolą pani skarbnik oraz radnych. Wyjaśnia, że część środków z nowego kredytu pójdzie na spłatę wcześniejszych zobowiązań, a część na inwestycje. Podaje, że przy budżecie rzędu 1,4 miliarda złotych planowane zadłużenie na poziomie ok. 500 milionów złotych stanowi ok. 38% budżetu, co jest bezpiecznym wskaźnikiem (daleko poniżej dopuszczalnego limitu 60%) i wypada korzystnie na tle innych miast, np. Zielonej Góry. Przetwarzano przez 34s Przygotuję artykuł z naciskiem na zmiany w Radzie Miasta, zapowiadane inwestycje i zadłużenie Gorzowa. Oddzielę wypowiedzi Jana Kaczanowskiego od potwierdzonych decyzji i planów. Przeszukane witryny: 11 5 propozycji tytułów SEO 1. Polityczne zamieszanie w Gorzowie. Jan Kaczanowski zabrał głos i wskazał, co dalej 2. Co dalej z Gorzowem po zmianach w Radzie Miasta? Padły ważne deklaracje 3. Gorzów przed ważnymi decyzjami. Kaczanowski o pieniądzach, inwestycjach i polityce 4. 130 milionów złotych kredytu i zmiany w Radzie Miasta. Co czeka Gorzów? 5. Jan Kaczanowski o sytuacji w Gorzowie. Nie zabrakło trudnych tematów Lead Ostatnie wydarzenia w gorzowskim samorządzie wywołały wiele pytań o przyszłość miasta. Zmiana przewodniczącego Rady Miasta, napięcia między radnymi, wielomilionowe inwestycje i rosnące zadłużenie to tylko część tematów, które budzą zainteresowanie mieszkańców. W programie „Prosto z miasta” Telewizji Gorzów do tych spraw odniósł się wiceprzewodniczący Rady Miasta Jan Kaczanowski. Data dodania artykułu: 27.10.2026 09:19
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama