Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 22:22
Reklama

Nasze wypłaty są coraz mniej warte. Drożyzna skłania Polaków do zmiany pracy

Inflacja powoduje, że Polacy szukają nowych sposobów na poradzenie sobie z kłopotami finansowymi. Jednym z nich jest zmiana pracy. Gotowych na to jest coraz więcej osób.
Nasze wypłaty są coraz mniej warte. Drożyzna skłania Polaków do zmiany pracy
gorzów panorama

Do takiego wniosku doszli eksperci z portalu pracuj.pl, którzy przeprowadzili badanie „Nowe oblicza pracy”. Chcemy zmieniać miejsce zatrudnienia, bo obecne zarobki coraz rzadziej wystarczają nam na pokrycie wysokich kosztów utrzymania. Inflacja przekroczyła w kwietniu 12 proc. i to ona jest głównym powodem, dla którego rozważamy zmianę pracodawcy. Tak deklaruje aż 44 proc. respondentów.

Biorąc pod uwagę ubiegłoroczne ceny, aż 76 proc. pytanych zgadza się ze stwierdzeniem, że wówczas można było za jedną pensję kupić więcej. Tyle samo osób obwinia inflację o negatywny wpływ na swoje wynagrodzenie. Nie pozostajemy jednak bierni wobec trudnych realiów. 80 proc. z nas dokonuje o wiele bardziej przemyślanych zakupów i rozważniej podchodzi do wydawania pieniędzy.

Oszczędności mamy niewiele

Trudno jest też mówić o oszczędnościach, ponieważ tylko 30 proc. ankietowanych deklaruje, że posiada zabezpieczenie na sześć kolejnych miesięcy w sytuacji utraty dochodów. Kolejnych 15 proc. badanych zdoła utrzymać się przez dwa lub trzy miesiące, a 19 proc. przez miesiąc. Pozostali, nawet jeżeli maja niewielkie oszczędności, nie będą w stanie utrzymać się z nich przez dłuższy czas.

Częściej prosimy o podwyżkę

W tej sytuacji częściej decydujemy się również na rozmowę z przełożonym o podwyżce – w ciągu ostatniego roku odbyło ją 41 proc. uczestników badania. W większej mierze dotyczy to mężczyzn (44 proc.) niż kobiet (38 proc.).

Polski Ład uderzył nas po kieszeni

Polaków biorących udział w sondażu zapytano również o to, w jakim stopniu zmiany związane z Polskim Ładem wpłynęły na poziom ich wynagrodzeń. 46 proc. respondentów oceniło, że nowe zasady odbiły się na ich wynagrodzeniu negatywnie, 40 proc. ankietowanych uznało je za neutralne, 24 proc. zaś widzi pozytywny wpływ.   News4Media/fot. iStock

Dziękujemy, że jesteś z nami


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia - dlaczego nie podpisał wniosku o odwołanie przewodniczącego – nie chciało mu się po drodze z przedstawicielami Konfederacji (nawiązując krytycznie m.in. do wypowiedzi Grzegorza Brauna). - Apel o współpracę: Kaczanowski apeluje do radnych Koalicji Obywatelskiej, aby nie żywili urazy („nie robili fochów”), wyciągali wnioski z trudnych sytuacji i dążyli do odbudowy zaufania społecznego. - Relacje z prezydentem i koalicje: Gość wyraża sceptycyzm wobec formalnych umów koalicyjnych między prezydentem a radą, uważając, że każda ze stron ma swoje ustawowe kompetencje, a prezydent powinien szukać większości poprzez negocjacje, a nie sztywne układy. 2. Miejskie inwestycje i priorytety - Rozwój infrastruktury: Odpowiadając na obawy mieszkańców, że radni zajmują się sobą zamiast dziurami w chodnikach i drogach, Kaczanowski przedstawia najważniejsze plany inwestycyjne. Wymienia m.in.: - Kontynuację budowy północnej obwodnicy miasta. - Modernizację i remonty dróg oraz chodników (m.in. druga nitka ul. Walczaka, ul. Deszkarta czy ul. Marcinkowskiego, która jest jego „marzeniem” i o której rozmawiał z wiceprezydent Małgorzatą Domagałą). - Termomodernizację obiektów publicznych. - Intensyfikację renowacji starych kamienic w Gorzowie od przyszłego roku. - Stadion piłkarski: Pojawia się wątek modernizacji stadionu piłkarskiego przy ul. Olimpijskiej (dla Warty Gorzów i Stilonu), co dopełniłoby nasycenie miasta obiektami sportowymi (arena, stadion żużlowy, lekkoatletyczny). Kaczanowski podkreśla, że miasto jest bogate w infrastrukturę sportową, jednak kluczowe będzie nie samo wybudowanie obiektów, ale późniejsze koszty ich utrzymania. 3. Sytuacja finansowa i zadłużenie miasta - Kwestia kredytów: Pod koniec programu poruszany jest temat obaw mieszkańców związanych z zaciąganiem przez miasto kolejnego kredytu (w kwocie ok. 130 milionów złotych). - Uspokojenie nastrojów: Wiceprzewodniczący zapewnia, że finanse miasta są pod stałą kontrolą pani skarbnik oraz radnych. Wyjaśnia, że część środków z nowego kredytu pójdzie na spłatę wcześniejszych zobowiązań, a część na inwestycje. Podaje, że przy budżecie rzędu 1,4 miliarda złotych planowane zadłużenie na poziomie ok. 500 milionów złotych stanowi ok. 38% budżetu, co jest bezpiecznym wskaźnikiem (daleko poniżej dopuszczalnego limitu 60%) i wypada korzystnie na tle innych miast, np. Zielonej Góry. Przetwarzano przez 34s Przygotuję artykuł z naciskiem na zmiany w Radzie Miasta, zapowiadane inwestycje i zadłużenie Gorzowa. Oddzielę wypowiedzi Jana Kaczanowskiego od potwierdzonych decyzji i planów. Przeszukane witryny: 11 5 propozycji tytułów SEO 1. Polityczne zamieszanie w Gorzowie. Jan Kaczanowski zabrał głos i wskazał, co dalej 2. Co dalej z Gorzowem po zmianach w Radzie Miasta? Padły ważne deklaracje 3. Gorzów przed ważnymi decyzjami. Kaczanowski o pieniądzach, inwestycjach i polityce 4. 130 milionów złotych kredytu i zmiany w Radzie Miasta. Co czeka Gorzów? 5. Jan Kaczanowski o sytuacji w Gorzowie. Nie zabrakło trudnych tematów Lead Ostatnie wydarzenia w gorzowskim samorządzie wywołały wiele pytań o przyszłość miasta. Zmiana przewodniczącego Rady Miasta, napięcia między radnymi, wielomilionowe inwestycje i rosnące zadłużenie to tylko część tematów, które budzą zainteresowanie mieszkańców. W programie „Prosto z miasta” Telewizji Gorzów do tych spraw odniósł się wiceprzewodniczący Rady Miasta Jan Kaczanowski. Data dodania artykułu: 27.10.2026 09:19
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama