Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 11 września 2026 12:59
Reklama

Trzech żużlowców Stali Gorzów w GP 2025

Sezon żużlowy oficjalnie dobiegł końca, jednak już trwają przymiarki do przyszłorocznego cyklu Speedway Grand Prix. Stal Gorzów będzie miała tam aż trzech reprezentantów...

Sytuacja wokół przyznawania "dzikich kart" na sezon 2025 Grand Prix budzi duże obawy wśród polskich fanów żużla. Istnieje realne zagrożenie, że żaden polski zawodnik nie otrzyma takiej karty, co ograniczyłoby polską reprezentację w cyklu do zaledwie dwóch zawodników, wszystko wskazuje na to, że drużyna Stali Gorzów w cyklu będzie mieć więcej reprezentantów niż Polska. W piątek awans wywalczył Anders Thomsen. Już podczas zawodów zaliczył upadek, co skutkowało tym, że w meczu przeciwko drużynie z Torunia wyjechał tylko w dwóch biegach. Awans Duńczyka nie ucieszył kibiców żółto-niebieskich. Oprócz Thomsena w walce o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata zmierzą się Martin Vaculik i Andrzej Lebiediew. Stal Gorzów już bez tego ma sporo problemów, a kiedy dojdą kontuzje, może nie być kolorowo.

Zobacz też: 

Dziś poznamy nazwiska żużlowców, którzy otrzymają "dzikie karty" na sezon 2025. Według nieoficjalnych informacji, wśród szczęśliwców znajdą się Kai Huckenbeck, Jan Kvech, Mikkel Michelsen i Jason Doyle. Niestety, wśród tych nazwisk zabrakło Polaka. To oznacza, że w przyszłym sezonie barwy naszego kraju będą bronić jedynie Bartosz Zmarzlik i Dominik Kubera.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe zasady żywienia w szkołach i przedszkolach stały się kolejnym tematem politycznego sporu. Minister edukacji Barbara Nowacka przekonuje, że zmiany nie mają charakteru ideologicznego, lecz mają poprawić sposób odżywiania dzieci i ograniczyć problem nadwagi oraz otyłości. Od 1 września szkolne stołówki działają według nowych wytycznych przygotowanych przez Ministerstwo Zdrowia. W jadłospisach ma być więcej warzyw, owoców i produktów pełnoziarnistych, a mniej cukru, soli oraz części dań mięsnych. Nowe przepisy zostały dostosowane do aktualnych norm żywienia opracowanych przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego . Resort zdrowia podkreśla, że chodzi przede wszystkim o poprawę jakości posiłków podawanych dzieciom i przeciwdziałanie narastającym problemom zdrowotnym. Zmiany wywołały jednak krytykę ze strony części opozycji. Mateusz Morawiecki ocenił, że nowe przepisy są przejawem ideologicznego podejścia do żywienia dzieci i ironizował, że zamiast tradycyjnych dań mięsnych uczniowie będą otrzymywać ich roślinne zamienniki. Do tych zarzutów odniosła się Barbara Nowacka. Minister edukacji przypomniała, że rozporządzenie zostało przyjęte wcześniej i przeszło konsultacje społeczne. Jej zdaniem spór wokół zdrowego żywienia dzieci jest przesadzony. Nowacka podkreśliła, że szkoły powinny promować zbilansowaną dietę opartą na lokalnych produktach, w tym żywności pochodzącej od polskich rolników. Zwróciła również uwagę, że kasze czy dania bezmięsne od dawna są częścią polskiej kuchni i nie są niczym nowym. Zdaniem minister kluczowe jest nie tylko to, co trafia na talerz, ale także sposób przygotowania posiłków. Jak zaznaczyła, zdrowe jedzenie nie musi być niesmaczne, a szkolna stołówka może jednocześnie uczyć dobrych nawyków żywieniowych i serwować dzieciom atrakcyjne dania. Data dodania artykułu: 11.09.2026 11:51
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama