Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 11 września 2026 13:01
Reklama

Kangoo Basket zwycięskie u siebie w hali

Koszykarze Kangoo Basket wygrali pierwszy domowy mecz sezonu. Kangury pokonały GAK Energę Gdynia 87:81(23:15,20:26,18:29,26:11).
Kangoo Basket zwycięskie u siebie w hali

Autor: Piotr Kaczmarek

Źródło: Facebook / Kangoo Basket

Ponad pół roku musieli czekać gorzowscy kibice koszykówki na kolejny domowy mecz o stawkę zespołu EIG CEZiB Kangoo Basket. Ostatni raz bowiem Kangury o ligowe punkty w hali przy ulicy Warszawskiej zagrały 23 marca bieżącego roku. Przerwa między sezonami dla podopiecznych trenera Andrzeja Stefanowicza była więc bardzo długa, ale w sobotnie popołudnie dobiegła końca. Tego dnia Kangoo w drugiej kolejce 2. ligi podjęło ekipę Energi GAK Gdynia, na której czele stanął Kacper Ponitka – młodszy brat kapitana reprezentacji Polski i zdobywca 25. punktów w otwierającym kampanie spotkaniu z Basket 2010 Kruszwica. Kangury czekał bardzo trudny egzamin z gry w defensywie. 

Zobacz też: 

W pierwszej kwarcie sobotniej potyczki parkiet niemal się palił od gry w defensywie Kangurów. Gospodarze nie pozwalali gdynianom dochodzić do czystych sytuacji rzutowych, harowali pod koszem w zbiórkach, a nawet zdarzyły się efektowne bloki. W ofensywie Kangury zaczęły od ,,trójki” Tomasza Urbana, co zwiastowało dobrą formę rzutową. W premierowej kwarcie z dystansu trafił jeszcze Konrad Jelski i ponownie Urban, a akcje podkoszowe ładnie wykańczał Kacper Kaźmierski. Taka postawa dała gorzowskim koszykarzom wygraną w tej części meczu 23:15.  

Zobacz też:  

Drugie dziesięć minut przyniosły zmianę ról na boisku. Energa postawiła na bardziej fizyczną grę i dzięki temu zaczęła dochodzić do korzystniejszych sytuacji rzutowych. Dodatkowo w poczynania Kangoo wkradły się niewymuszone błędy, a to nakręcało gości. Gdynianie w kilka chwil odrobili straty i wyszli nawet na prowadzenie 25:27. Utrata korzystnego wyniku podziałała jak płachta na byka na Jelskiego. Kapitan gorzowskiej drużyny przejął inicjatywę i w pojedynkę punktował rywala. Do końca tej kwarty Jelski rzucił jedenaście oczek, co zamieniło się w zwycięstwo do przerwy 43:41.  

Zobacz też: 

W drugą połowę spotkania znakomicie weszli goście z Gdyni. Energa szybko zaczęła zdobywać punkty i po kilkunastu sekundach dopisała sobie już ich siedem. Wiodącą rolę wśród przyjezdnych odgrywali Szymon Kiejzik i Kornel Wieczerzak, którzy rozgrywali piłkę i wzajemnie się szukali. Często także ta dwójka zdobywała punkty z dalszej odległości. Taka postawa nakręcała ich wzajemnie, a w pojedynczych akcjach wtórowali im koledzy z zespołu. Przewaga Energi rosła w imponującym tempie - osiągnęła ona nawet rozmiar jedenastopunktowy przy stanie 59:70. Jeszcze przed ostatnią przerwą różnicę tę zmniejszył ładną akcją pod koszem Norbert Grzegorczyk, ale po pół godzinie gry wynik dla Kangoo był niekorzystny.  

Zobacz też: 

Finalne dziesięć minut to pokaz siły mentalnej Kangurów. Podopieczni trenera Stefanowicza wzięli się do roboty od pierwszych sekund gry. Większość akcji brał na siebie Grzegorczyk, a piłka dobrze mu siedziała w rękach. Środkowy Kangoo zdobywał punkty seriami, a gdynianie się tylko przyglądali. Zdobycze te pozwoliły odrobić część strat. Gospodarze mozolnie budowali akcję i konsekwentnie zbierali kolejne oczka. Wreszcie, po rzutach osobistych Kaźmierskiego, Kangury dopadły Energę przy stanie 78:78. Fakt ten dobił gości i do końca meczu na parkiecie był jeden zespół - Kangoo Basket. Pod koszem rywala rządził Grzegorczyk, punkty dokładał Jelski, a w defensywie tytaniczną pracę dołożył Marcin Jachimowski – to składniki na ostateczne zwycięstwo gorzowian 87:81.  

Pierwszy mecz przed własną publicznością Kangury wygrały, ale nie przyszło im to łatwo. Niemniej jednak, zebrani widzowie nie mogli narzekać na brak emocji i z pewnością wracali do domów zadowoleni. Następna kolejka 2 ligi rozegrana zostanie w środku tygodnia, ale Kangoo spotkanie tej serii gier rozegra dopiero w listopadzie, ponieważ mecz w Kruszwicy został przełożony. Za tydzień Kangury znowu zagrają u siebie. W sobotę do Gorzowa przyjedzie Boruta Zgierz.  

W sobotnim pojedynku Kangury do zwycięstwa poprowadzili: Konrad Jelski 33 punkty! (6/6 za trzy!), Tomasz Urban 17 (2/2 za trzy, 10 zbiórek), Norbert Grzegorczyk 17, Kacper Kaźmierski 13. 

Wśród gdynian wyróżnili się: Kornel Wierzeczak 16, Kacper Ponitka 15 i Szymon Kiejzik 14.  

Aktualna tabela 2 ligi.

 DrużynaPunktyMeczeBilans
1Tarnovia Tarnowo Podgórne422 - 0
2SMS PZKosz Władysławowo422 - 0
3Sokół Międzychód422 - 0
4Enea Astoria Bydgoszcz422 - 0
5MKK Gniezno422 - 0
6Energa GAK Gdynia321 - 1
7Akademia Gortata Gdańsk321 - 1
8Kangoo Basket Gorzów321 - 1
9AMW Arka Gdynia211 - 0
10TKM Włocławek220 - 2
11UG Trefl Sopot220 - 2
12AZS UMK Transbruk Toruń220 - 2
13King II Szczecin220 - 2
14Energa Basketball Elbląg110 - 1
15Basket 2010Kruszwica110 - 1
16Boruta Zgierz110 - 1

Do fazy play-off awansuje osiem najlepszych drużyn. Dwa najsłabsze zespoły spadną do 3 ligi. 

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe zasady żywienia w szkołach i przedszkolach stały się kolejnym tematem politycznego sporu. Minister edukacji Barbara Nowacka przekonuje, że zmiany nie mają charakteru ideologicznego, lecz mają poprawić sposób odżywiania dzieci i ograniczyć problem nadwagi oraz otyłości. Od 1 września szkolne stołówki działają według nowych wytycznych przygotowanych przez Ministerstwo Zdrowia. W jadłospisach ma być więcej warzyw, owoców i produktów pełnoziarnistych, a mniej cukru, soli oraz części dań mięsnych. Nowe przepisy zostały dostosowane do aktualnych norm żywienia opracowanych przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego . Resort zdrowia podkreśla, że chodzi przede wszystkim o poprawę jakości posiłków podawanych dzieciom i przeciwdziałanie narastającym problemom zdrowotnym. Zmiany wywołały jednak krytykę ze strony części opozycji. Mateusz Morawiecki ocenił, że nowe przepisy są przejawem ideologicznego podejścia do żywienia dzieci i ironizował, że zamiast tradycyjnych dań mięsnych uczniowie będą otrzymywać ich roślinne zamienniki. Do tych zarzutów odniosła się Barbara Nowacka. Minister edukacji przypomniała, że rozporządzenie zostało przyjęte wcześniej i przeszło konsultacje społeczne. Jej zdaniem spór wokół zdrowego żywienia dzieci jest przesadzony. Nowacka podkreśliła, że szkoły powinny promować zbilansowaną dietę opartą na lokalnych produktach, w tym żywności pochodzącej od polskich rolników. Zwróciła również uwagę, że kasze czy dania bezmięsne od dawna są częścią polskiej kuchni i nie są niczym nowym. Zdaniem minister kluczowe jest nie tylko to, co trafia na talerz, ale także sposób przygotowania posiłków. Jak zaznaczyła, zdrowe jedzenie nie musi być niesmaczne, a szkolna stołówka może jednocześnie uczyć dobrych nawyków żywieniowych i serwować dzieciom atrakcyjne dania. Data dodania artykułu: 11.09.2026 11:51
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama