Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 12:55
Reklama

Gorzowski sierpień 1982

Gdyby szukać źródeł protestu gorzowskiego z 31 sierpnia 1982 r. należałoby zwrócić uwagę na następujące elementy charakterystyczne dla Gorzowa: W mieście od roku 1945 ulokowana była jednostka administracji kościelnej, w roku 1982 była to Diecezja Gorzowska. Jej wieloletni ordynariusz biskup Wilhelm Pluta (1910–1986), w ocenie władz, był „wrogo” nastawiony do systemu politycznego panującego w PRL. Po powstaniu „Solidarności” sprzyjał także tej organizacji. To samo dotyczyło wielu gorzowskich księży, z których na plan pierwszy wysuwał się ks. Witold Andrzejewski (1940–2015), będący autorytetem dla różnych opozycyjnych środowisk. Innym czynnikiem, jak się wydaje, było siłowe i brutalne stłumienie strajku w „Ursusie” 16 grudnia 1981 r.
Gorzowski sierpień 1982

Autor: Zbigniew Polak

Źródło: Ze zbiorów Archiwum Państwowego

Wielu uczestników zostało wówczas ukaranych, niektórzy jeszcze w lecie 1982 znajdowali się w zakładach karnych. Podobnie zresztą jak część liderów „Solidarności”, którzy byli internowani po wprowadzeniu stanu wojennego i nadal przebywali w ośrodkach odosobnienia. Nie bez znaczenia były także liczne represje o charakterze politycznym i karnym, z którymi spotkały się różne środowiska w pierwszych miesiącach 1982 r. Kolejnym była sytuacja bytowa, podwyżka cen na artykuły żywnościowe i puste półki w sklepach. 4 lipca Urząd Wojewódzki informował swoich przełożonych w Warszawie, o nastrojach: „W dyskusjach wśród załóg produkcyjnych na temat komunikatu o podwyżkach cen na alkohol, kawę, herbatę padają stwierdzenia (…), że z ogółu spraw związanych z wprowadzeniem reformy gospodarczej rząd najszybciej realizuje podwyżki cen”. Wreszcie nie bez znaczenia była wielkość miasta, wtedy określanego jako średnie. Liczyło nieco ponad 100 tys. mieszkańców, co dawało nadzieję, że udział w demonstracji pozostanie anonimowy. Wszystko to sprawiało, że wśród mieszkańców gromadziły się negatywne emocje, które miały korzystne uzewnętrznienia się.

W lipcu podziemna Tymczasowa Komisja Krajowa „Solidarności” wezwała do udziału w demonstracji, której celem było nie tylko zaprotestowanie przeciwko stanowi wojennemu, ale i przeciwko planowanej przez komunistów całkowitej likwidacji NSZZ „Solidarność” (formalnie nadal tylko zawieszonemu). Z podobnym wezwaniem zwróciła się do gorzowian podziemna Regionalna Komisja Wykonawcza, której przewodniczył Zbigniew Bełz (*1955). 

31 sierpnia około godziny 13.30 w okolicach Białego Krzyża pod katedrą zaczął się zbierać tłum. Jego liczebność w szczytowym momencie szacowano na 5 tysięcy. To liczba, którą ustaliły siły milicyjne i która została przeniesiona do dokumentów administracji rządowej i partyjnej, a w ślad za nią do opracowań. Z kolei według anonimowego autora z „Feniksa” (którym był Zbigniew Bełz), było to „kilkanaście tysięcy” osób. 

Pomimo że demonstracja miała pokojowy charakter przedstawiciele gorzowskich władz zdecydowali się na jej siłową likwidację. W konsekwencji ok. godz. 17.30 siły milicyjne zaatakowały demonstrantów. Przekształciło się to w kilkugodzinne starcia na ulicach miasta: Chrobrego, Dąbrowskiego, Wybickiego, Łokietka, Mieszka I, Sikorskiego. Siły milicyjne liczyły nieco ponad 600 osób, użyły blisko 10 tys. różnych naboi i granatów z gazem łzawiącym, wykorzystały armatkę wodną, transporter opancerzony BTR i kilkadziesiąt innych pojazdów. 

Tego dnia w całym kraju protesty odbyły się w 66 miastach, uczestniczyło w nich 125 tys. osób. Była to największa demonstracja w okresie całego trwania PRL. Gorzowianie mieli w tym znaczący udział. Komunistom udało si stłumić demonstrację, rozprawić się z protestującymi i zdelegalizować „Solidarność”. Jednak nie udało się im powstrzymać nadchodzącego upadku komunizmu w Polsce. 

dr hab. Dariusz A. Rymar, dyrektor Archiwum Państwowego w Gorzowie Wlkp., prof. Akademii im. Jakuba z Paradyża

Więcej na ten temat w książce niżej podpisanego pt. „Nie ma wolności bez Solidarności!” Demonstracja z 31 sierpnia 1982 roku w Gorzowie Wielkopolskim – geneza, przebieg i następstwa, Gorzów Wielkopolski: Akademia im. Jakuba z Paradyża, 2022, ss. 392. ISBN 978-8366703-77-3.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia - dlaczego nie podpisał wniosku o odwołanie przewodniczącego – nie chciało mu się po drodze z przedstawicielami Konfederacji (nawiązując krytycznie m.in. do wypowiedzi Grzegorza Brauna). - Apel o współpracę: Kaczanowski apeluje do radnych Koalicji Obywatelskiej, aby nie żywili urazy („nie robili fochów”), wyciągali wnioski z trudnych sytuacji i dążyli do odbudowy zaufania społecznego. - Relacje z prezydentem i koalicje: Gość wyraża sceptycyzm wobec formalnych umów koalicyjnych między prezydentem a radą, uważając, że każda ze stron ma swoje ustawowe kompetencje, a prezydent powinien szukać większości poprzez negocjacje, a nie sztywne układy. 2. Miejskie inwestycje i priorytety - Rozwój infrastruktury: Odpowiadając na obawy mieszkańców, że radni zajmują się sobą zamiast dziurami w chodnikach i drogach, Kaczanowski przedstawia najważniejsze plany inwestycyjne. Wymienia m.in.: - Kontynuację budowy północnej obwodnicy miasta. - Modernizację i remonty dróg oraz chodników (m.in. druga nitka ul. Walczaka, ul. Deszkarta czy ul. Marcinkowskiego, która jest jego „marzeniem” i o której rozmawiał z wiceprezydent Małgorzatą Domagałą). - Termomodernizację obiektów publicznych. - Intensyfikację renowacji starych kamienic w Gorzowie od przyszłego roku. - Stadion piłkarski: Pojawia się wątek modernizacji stadionu piłkarskiego przy ul. Olimpijskiej (dla Warty Gorzów i Stilonu), co dopełniłoby nasycenie miasta obiektami sportowymi (arena, stadion żużlowy, lekkoatletyczny). Kaczanowski podkreśla, że miasto jest bogate w infrastrukturę sportową, jednak kluczowe będzie nie samo wybudowanie obiektów, ale późniejsze koszty ich utrzymania. 3. Sytuacja finansowa i zadłużenie miasta - Kwestia kredytów: Pod koniec programu poruszany jest temat obaw mieszkańców związanych z zaciąganiem przez miasto kolejnego kredytu (w kwocie ok. 130 milionów złotych). - Uspokojenie nastrojów: Wiceprzewodniczący zapewnia, że finanse miasta są pod stałą kontrolą pani skarbnik oraz radnych. Wyjaśnia, że część środków z nowego kredytu pójdzie na spłatę wcześniejszych zobowiązań, a część na inwestycje. Podaje, że przy budżecie rzędu 1,4 miliarda złotych planowane zadłużenie na poziomie ok. 500 milionów złotych stanowi ok. 38% budżetu, co jest bezpiecznym wskaźnikiem (daleko poniżej dopuszczalnego limitu 60%) i wypada korzystnie na tle innych miast, np. Zielonej Góry. Przetwarzano przez 34s Przygotuję artykuł z naciskiem na zmiany w Radzie Miasta, zapowiadane inwestycje i zadłużenie Gorzowa. Oddzielę wypowiedzi Jana Kaczanowskiego od potwierdzonych decyzji i planów. Przeszukane witryny: 11 5 propozycji tytułów SEO 1. Polityczne zamieszanie w Gorzowie. Jan Kaczanowski zabrał głos i wskazał, co dalej 2. Co dalej z Gorzowem po zmianach w Radzie Miasta? Padły ważne deklaracje 3. Gorzów przed ważnymi decyzjami. Kaczanowski o pieniądzach, inwestycjach i polityce 4. 130 milionów złotych kredytu i zmiany w Radzie Miasta. Co czeka Gorzów? 5. Jan Kaczanowski o sytuacji w Gorzowie. Nie zabrakło trudnych tematów Lead Ostatnie wydarzenia w gorzowskim samorządzie wywołały wiele pytań o przyszłość miasta. Zmiana przewodniczącego Rady Miasta, napięcia między radnymi, wielomilionowe inwestycje i rosnące zadłużenie to tylko część tematów, które budzą zainteresowanie mieszkańców. W programie „Prosto z miasta” Telewizji Gorzów do tych spraw odniósł się wiceprzewodniczący Rady Miasta Jan Kaczanowski. Data dodania artykułu: 27.10.2026 09:19
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama