Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 9 września 2026 08:40
Reklama

Święta to nie tylko prezenty. To także tony śmieci, z którymi coś trzeba zrobić

Święta i Nowy Rok to czas, kiedy gwałtownie przybywa odpadów. Bo wszystkiego wyrzucamy więcej. Co gorsza, nie potrafimy tego dobrze posegregować. Jest na to sposób: Sorteusz.

Magdalena Dziczek, twórczyni aplikacji Sorteusz, stwierdziła, że w okresie świąteczno-noworocznym „produkujemy” nawet o jedną czwartą odpadów więcej niż w innych miesiącach.

Gorzka prawda

Niestety – mimo tak znacznego wzrostu ilości odpadów w tym czasie – spora część Polaków nie potrafi prawidłowo ich posegregować.

Jak pokazuje raport „Pakujemy się w kłopoty?...” z 2023 tylko 51 proc. badanych potwierdziło, że sortuje w domu odpady na wszystkie frakcje. 

Zaledwie 43 proc. ankietowanych uważa, że umie to zrobić właściwie. 

Tego wyrzucamy więcej

Co między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem wyrzucamy najczęściej? Słoiki, puszki, butelki, kartoniki, opakowania po detergentach i środkach pirotechnicznych, a także resztki żywności – w tym opakowania po słodkościach.

Ponad połowa odpadów komunalnych to frakcja zmieszana, z której jedynie 6-8 proc. nadaje się do recyklingu. Zasadnicze znaczenie ma tutaj segregacja selektywna, która umożliwia przetworzenie odpadów na surowce wtórne, takie jak stłuczka szklana, aluminium, celuloza czy regranulaty.

Świąteczne wyzwanie z Sorteuszem 

Żeby zmienić ten stan rzeczy, powstała aplikacja Sorteusz, którą można pobrać bezpłatnie z Google Play lub App Store. Pomaga w identyfikacji właściwego sposobu sortowania różnych typów nieczystości. 

Jej użytkownicy mogą zeskanować kody kreskowe opakowań, żeby dowiedzieć się, do którego pojemnika powinny trafić. Aplikację wyposażono również w kalendarz odbioru odpadów oraz funkcje edukacyjne, które obalają mity dotyczące segregacji.

Sorteusz organizuje świąteczne wyzwanie, które mają zwiększyć zaangażowanie użytkowników w procesy segregacji i recyklingu. Konkurs polega na dodawaniu nowych kodów kreskowych produktów do bazy danych aplikacji. 

Najaktywniejsi uczestnicy mogą wygrać bony warte 700 zł. 

Dziękujemy że jesteś z nami


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Wojsko rusza na drogi. Kierowcy muszą przygotować się na nietypowe utrudnienia Wojsko rusza na drogi. Kierowcy muszą przygotować się na nietypowe utrudnienia Od 7 września kierowcy mogą spotkać na drogach wojskowe kolumny i transporty ciężkiego sprzętu. Ma to związek z przygotowaniami do ćwiczeń „Czarny Obrońca-26”, które zaplanowano od 14 do 24 września. Wojsko podkreśla, że zwiększony ruch pojazdów wojskowych jest elementem szkolenia i nie oznacza podwyższonego zagrożenia.Manewry będą prowadzone m.in. na terenie województw lubuskiego, pomorskiego i zachodniopomorskiego. Ćwiczenia obejmą również działania na morzu oraz w polskiej przestrzeni powietrznej.Za organizację przedsięwzięcia odpowiada Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, a główną jednostką uczestniczącą w ćwiczeniach będzie 11 Dywizja Kawalerii Pancernej. W działania zaangażowani zostaną żołnierze Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych oraz Marynarki Wojennej.Jednym z elementów szkolenia jest przemieszczanie wojsk i sprzętu pomiędzy poszczególnymi rejonami ćwiczeń. Dlatego już od 7 września na drogach mogą pojawiać się kolumny pojazdów wojskowych.Kierowcy powinni w ich pobliżu zachować szczególną ostrożność. Wyprzedzanie wojskowej kolumny jest dozwolone, ale cały manewr powinien zostać wykonany bezpiecznie i bez wjeżdżania pomiędzy poszczególne pojazdy. Należy również zachować odpowiedni odstęp i stosować się do poleceń służb zabezpieczających przejazd. Mieszkańcy proszeni są, aby nie publikować w internecie zdjęć i nagrań pokazujących przemieszczanie wojsk, a przede wszystkim nie podawać w czasie rzeczywistym lokalizacji, tras przejazdu czy szczegółów dotyczących sprzętu. Data dodania artykułu: 08.09.2026 13:15
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama