Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 11 września 2026 12:57
Reklama

Porażka Stilonu w Pawłowicach

Piłkarze Stilonu Gorzów w meczu 17. kolejki III ligi przegrali w Pawłowicach z tamtejszym Pniówkiem 1:0(0:0). Niebiesko-biali ewentualny punkt wypuścili z rąk w ostatnich minutach gry.
Porażka Stilonu w Pawłowicach

Autor: Karol Korniak

Źródło: Facebook / Stilon Gorzów

Stilon do sobotniego spotkania przystępował na granicy bezpiecznych miejsc w tabeli. W ostatnich tygodniach niebiesko-biali punktowali na przeciętnym poziomie, a jedyne zwycięstwo na przestrzeni dwóch miesięcy przytrafiło im się przed trzema tygodniami z Gwarkiem Tarnowskie Góry. W kilku przegranych lub zremisowanych meczach Stilonowcy gubili punkty w końcówkach spotkań, na co w ostatnim czasie narzekał trener Łukasz Maliszewski. Powtarzający się scenariusz odegrany został również w Pawłowicach. 

Zobacz też:

Pierwsze fragmenty starcia upłynęły pod znakiem agresywnej gry Pniówka. Gospodarze w ciągu premierowych dziesięciu minut zostali ukarani żółtymi kartonikami, ale to ich nie zdemotywowało. Pawłowiczanie w dalszym ciągu grali bezpardonowo, co w końcu zaowocowało drugą kartką dla Piotra Trąda w 29. minucie meczu. Stilon miał więc przed sobą ponad godzinę gry w przewadze. Jeśli chodzi o aspekt czysto piłkarski to w pierwszej połowie pojedynku niebiesko-biali stworzyli sobie dwie dobre okazje bramkowe, ale strzały Emila Drozdowicza i Wojciecha Kurlapskiego nie znalazły drogi do siatki gospodarzy. 

W drugiej odsłonie meczu obie drużyny szukały sposobu na otwarcie wyniku. Gorzowianie byli tego najbliżej w 80. minucie, kiedy to uderzenie Mateusza Mączyńskiego obiło słupek bramki gospodarzy. Na dwie minuty przed zakończeniem regulaminowego czasu gry decydujący cios zadali miejscowi. Strzał na wagę zwycięstwa oddał Dawid Morcinek, który pojawił się na boisku w przerwie meczu. Rezerwowy zawodnik Pniówka wykończył składną kontrę gospodarzy i płaskim uderzeniem pokonał Szymona Czajora.

Zobacz też:

Kolejny raz Stilon stracił punkty w końcówce meczu. Przegrana w Pawłowicach zepchnęła niebiesko-białych do strefy spadkowej. Za tydzień Stilonowcy rozegrają ostatnie spotkanie w bieżącym roku, a potem nastąpią długie trzy miesiące na przemyślenia.

Punkty konsekwentnie kolekcjonuje Warta. Granatowo-bordowi w sobotnie popołudnie zremisowali na stadionie przy Olimpijskiej z Unią Turza Śląska 2:2(1:1), a gola na wagę cennego punktu podopieczni trenera Mateusza Konefała zdobyli w doliczonym czasie gry. Warta w ten sposób udowodniła rywalowi zza miedzy, że punkty do ligowej tabeli można w końcówce również dopisywać na swoje konto. 

Pozostałe wyniki kolejki:
Raków II Częstochowa 2:2 Lechia Zielona Góra
Odra Bytom Odrzański 1:0 LZS Starowice Dolne
Górnik Polkowice 1:1 Rekord Bielsko-Biała
Gwarek Tarnowskie Góry 3:1 Carina Gubin
LKS Goczałkowice Zdrój 1:2 MKS Kluczbork
Górnik II Zabrze 2;3 Ślęza Wrocław
Śląsk II Wrocław 3:0 Karkonosze Jelenia Góra

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe zasady żywienia w szkołach i przedszkolach stały się kolejnym tematem politycznego sporu. Minister edukacji Barbara Nowacka przekonuje, że zmiany nie mają charakteru ideologicznego, lecz mają poprawić sposób odżywiania dzieci i ograniczyć problem nadwagi oraz otyłości. Od 1 września szkolne stołówki działają według nowych wytycznych przygotowanych przez Ministerstwo Zdrowia. W jadłospisach ma być więcej warzyw, owoców i produktów pełnoziarnistych, a mniej cukru, soli oraz części dań mięsnych. Nowe przepisy zostały dostosowane do aktualnych norm żywienia opracowanych przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego . Resort zdrowia podkreśla, że chodzi przede wszystkim o poprawę jakości posiłków podawanych dzieciom i przeciwdziałanie narastającym problemom zdrowotnym. Zmiany wywołały jednak krytykę ze strony części opozycji. Mateusz Morawiecki ocenił, że nowe przepisy są przejawem ideologicznego podejścia do żywienia dzieci i ironizował, że zamiast tradycyjnych dań mięsnych uczniowie będą otrzymywać ich roślinne zamienniki. Do tych zarzutów odniosła się Barbara Nowacka. Minister edukacji przypomniała, że rozporządzenie zostało przyjęte wcześniej i przeszło konsultacje społeczne. Jej zdaniem spór wokół zdrowego żywienia dzieci jest przesadzony. Nowacka podkreśliła, że szkoły powinny promować zbilansowaną dietę opartą na lokalnych produktach, w tym żywności pochodzącej od polskich rolników. Zwróciła również uwagę, że kasze czy dania bezmięsne od dawna są częścią polskiej kuchni i nie są niczym nowym. Zdaniem minister kluczowe jest nie tylko to, co trafia na talerz, ale także sposób przygotowania posiłków. Jak zaznaczyła, zdrowe jedzenie nie musi być niesmaczne, a szkolna stołówka może jednocześnie uczyć dobrych nawyków żywieniowych i serwować dzieciom atrakcyjne dania. Data dodania artykułu: 11.09.2026 11:51
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama