Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 9 września 2026 08:39
Reklama

Tego nie wyrzucaj do kosza na śmieci, bo zapłacisz karę. To nawet 5 tys. złotych

Nawet 5 tys. zł grzywny grozi za wyrzucenie elektrośmieci nie tam, gdzie trzeba. Niestety wielu z nas po prostu tego nie wie albo umyślnie lekceważy przepisy.
Tego nie wyrzucaj do kosza na śmieci, bo zapłacisz karę. To nawet 5 tys. złotych

Autor: Canva

Na szczęście jest prosty sposób na to, by grzywna nas ominęła, a zużyta elektronika trafiła do właściwego miejsca i została bezpiecznie zutylizowana.

Elektroodpady to nie są zwykłe śmieci 

Elektroodpady to najgroźniejsza po plastiku kategoria śmieci, zawierająca substancje niebezpieczne dla ludzi i środowiska. Właśnie dlatego za wyrzucenie ich do zwykłego kontenera grozi grzywna nawet do 5 tys. zł. Wystarczy, że do kosza w altance śmietnikowej obok bloku wyrzucisz np. radio albo telefon i już. Jeśli zostaniesz złapany, sporo za to zapłacisz.

Niestety Polacy nie zawsze przestrzegają przepisów. Firma GfK Polonia w 2019 roku wykonała badanie, którego wyniki pokazały, że 1 na 5 Polaków choć raz pozbył się sprzętu elektronicznego w niewłaściwy sposób, czyli po prostu wyrzucił go razem z innym odpadami. 

🔴 Gorzów. Nowa metoda oszustów mrozi krew w żyłach!

Co zaliczamy do elektroodpadów?

Do elektrośmieci zaliczamy np.: telefony komórkowe, sprzęt RTV i AGD, żarówki, baterie, LED-y i powerbanki. Sposób zagospodarowania tych odpadów został uregulowany ustawą o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym z 2015 roku.

Żarówki i baterie zwykle możemy wyrzucić do specjalnych pojemników w marketach. Większe elektrośmieci – jak telewizory – możemy oddać bezpłatnie w ramach cyklicznych zbiórek elektroodpadów, organizowanych przez gminy. Jeśli nie chcemy czekać na taką zbiórkę, zużyty sprzęt możemy we własnym zakresie zawieźć do punktu selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, czyli PSZOK-u.

🔴 Uwaga, oszuści wykorzystują strach przed legionellą. I... oferują dezynfekcję

Elektroniki jest coraz więcej 

Ilość elektroniki w polskich domach Polaków rośnie i to w zastraszającym tempie. Dane ElektroEko, Organizacji Odzysku Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego, pokazały, że osiem lat temu w jednym gospodarstwie domowym było średnio 15 urządzeń elektrycznych i elektronicznych. W ubiegłym roku było ich już dwa razy więcej.

Wiedza o prawidłowym obchodzeniu się z elektroodpadami na szczęście rośnie, jednak dalej jest wiele do zrobienia. Szczególnie w mniejszych miejscowościach, gdzie trudniej znaleźć punkty zbiórki elektrośmieci. 

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Wojsko rusza na drogi. Kierowcy muszą przygotować się na nietypowe utrudnienia Wojsko rusza na drogi. Kierowcy muszą przygotować się na nietypowe utrudnienia Od 7 września kierowcy mogą spotkać na drogach wojskowe kolumny i transporty ciężkiego sprzętu. Ma to związek z przygotowaniami do ćwiczeń „Czarny Obrońca-26”, które zaplanowano od 14 do 24 września. Wojsko podkreśla, że zwiększony ruch pojazdów wojskowych jest elementem szkolenia i nie oznacza podwyższonego zagrożenia.Manewry będą prowadzone m.in. na terenie województw lubuskiego, pomorskiego i zachodniopomorskiego. Ćwiczenia obejmą również działania na morzu oraz w polskiej przestrzeni powietrznej.Za organizację przedsięwzięcia odpowiada Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, a główną jednostką uczestniczącą w ćwiczeniach będzie 11 Dywizja Kawalerii Pancernej. W działania zaangażowani zostaną żołnierze Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych oraz Marynarki Wojennej.Jednym z elementów szkolenia jest przemieszczanie wojsk i sprzętu pomiędzy poszczególnymi rejonami ćwiczeń. Dlatego już od 7 września na drogach mogą pojawiać się kolumny pojazdów wojskowych.Kierowcy powinni w ich pobliżu zachować szczególną ostrożność. Wyprzedzanie wojskowej kolumny jest dozwolone, ale cały manewr powinien zostać wykonany bezpiecznie i bez wjeżdżania pomiędzy poszczególne pojazdy. Należy również zachować odpowiedni odstęp i stosować się do poleceń służb zabezpieczających przejazd. Mieszkańcy proszeni są, aby nie publikować w internecie zdjęć i nagrań pokazujących przemieszczanie wojsk, a przede wszystkim nie podawać w czasie rzeczywistym lokalizacji, tras przejazdu czy szczegółów dotyczących sprzętu. Data dodania artykułu: 08.09.2026 13:15
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama