Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 17:22
Reklama

Samorząd województwa odpowiada ws. WORD

Nie ma dowodów na mobbing w gorzowskim Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego. Trzeba kierować się zasadą domniemania niewinności
Źródło: lci-lubuskie.pl
Samorząd województwa odpowiada ws. WORD
– Wszystkie działania dyskryminacyjne, zwłaszcza ze względu na płeć, są naszym języczkiem u wagi – mówiła marszałek lubuska Elżbieta Anna Polak, podczas konferencji prasowej poświęconej sytuacji w gorzowskim WORD-zie. Dziennikarzom przedstawiono fakty, data po dacie, krok po kroku.

W zasadzie na konferencji prasowej zebrani usłyszeli argumenty, które przywoływane są już od kilku tygodni i całość przebiegała nieco na zasadzie udowadniania, że samorządowcy nie są wielbłądami.

– Spotkałam się z domniemaną ofiarą mobbingu, jak kobieta z kobietą – opisuje marszałek Polak. – Chciałam dowiedzieć się, jak mogę pomóc. Towarzyszyły mi dwie dyrektorki wydziałów urzędu. Nasza rozmówczyni zdecydowanie odmówiła i stwierdziła, że nie złożyła zawiadomienia ani do Państwowej Inspekcji Pracy, ani do prokuratury, czy na policję. Zrobił to zatem 28 czerwca zarząd województwa, ale dotychczas nie otrzymaliśmy żadnej informacji, czy któryś z tych organów wszczął postępowanie.

Co tam panie w polityce?

Temu spotkaniu poświęcono sporo czasu, zwłaszcza że w mediach ukazały się fragmenty nagrania, autorstwa pełnomocnika domniemanej ofiary mobbingu. Nawiasem mówiąc fragmenty o wyraźnym zabarwieniu politycznym.

– Szkoda, że nie zaprezentowano całości lub fragmentów mówiących o braku zaufania naszych rozmówców w stosunku do prokuratury, czy policji – komentowała marszałek.

W zarządzie województwa nadzorem nad funkcjonowaniem WORD-u zajmuje się Marcin Jabłoński. Kolejny raz powtórzył data po dacie, krok po kroku wszystko to, co działo się w tej sprawie. Oto pani zgłaszająca przypadek mobbingu pracowała w sekretariacie ośrodka do 31 grudnia 2021, a informacje pojawiły się dopiero wiosną tego roku. Jak ustalono w ciągu kilku miesięcy swojej pracy znaczny czas przebywała na zwolnieniach. I była autorką wcześniejszych skarg, gdzie, cytując M. Jabłońskiego, znalazły się barwne portrety psychologiczne pracujących tutaj osób. W sprawie pojawiającego się wcześniej wątku mobbingu postępowano zgodnie z procedurami.

 – Podobnie zachowaliśmy się obecnie – tłumaczył M. Jabłoński. – W przeciwieństwie do mediów kierowaliśmy się zasadą domniemania niewinności. Dyrektor ośrodka zaprzeczył zdecydowanie i przygotował prywatny akt oskarżenia, co stało się już 16 czerwca. Ze strony pani oskarżającej dyrektora było spotkanie z poseł Sibińską, gdzie również nie było żadnej prośmy o pomoc. Później było spotkanie z panią marszałek…

I jak kontynuował członek zarządu województwa sprawa eksplodowała w mediach, szczególnie tych publicznych, czyli o jednoznacznym zabarwieniu politycznym. Dziwne, że wówczas usłyszało o niej tak wiele instytucji, a żadna nie nadała temu oficjalnego biegu. Stąd dziwi fala zarzutów, pod adresem samorządu, przede wszystkim o brak nadzoru i woli zauważenia problemu.

Dla dobra firmy

– Większości z nich daleko jest do prawdy i nie widzimy potrzeby, aby tłumaczyć z tych rzekomych – dodał M. Jabłoński. – Jednak uznaliśmy, że najważniejsze jest dobro samej instytucji i aby mogła skutecznie funkcjonować jej dyrektor nie może zajmować się w tej chwili udowadnianiem swojej niewinności. Stąd na posiedzeniu zarządu podjęliśmy decyzję o jego odwołaniu. Powtarzamy, że szanujemy zasadę domniemania niewinności, ale kierujemy się koniecznością utrzymania sprawności działania ośrodka.

Zdaniem lidera lubuskiej PO Waldemara Sługockiego kluczowy w sprawie jest wątek polityczny, pod ostrzałem znaleźli się samorządowcy wywodzący się z PO. Dla parlamentarzysty kluczowym problemem jest to, że skarżąca o mobbing nie wykorzystała naturalnej ścieżki prawnej, a informowani politycy PO postępowali zgodnie z wszelkimi zasadami.

– Środki przekazu o określonym zabarwieniu politycznym przyjęły w całej sprawie wiadomą narrację – Tłumaczy poseł Sługocki. – Czytelne są oczekiwania dziennikarzy, że w efekcie polecą głowy, moja, członków zarządu… Tymczasem nie mamy problemu, aby o tej sprawie rozmawiać. Cieszę się, że podjęto jednoznaczne kroki, mimo że szanuję zasadę praworządności, mimo że nie jesteśmy przekonani o czyjejś o winie. A jeśli chodzi o media rządowe… Proponujemy abyście zajęli się również działaczami waszej formacji i w tych działaniach liczę równą pasję, ale i uczciwość.

Sławomir Kotylak, dyrektor departamentu infrastruktury i komunikacji podkreśla, że w mediach ukazało się mnóstwo wyssanych z palca informacji, subiektywnych opinii i wybiórczego, instrumentalnego traktowania problemu. Tymczasem kluczowy jest wynik audytu i kontroli w WORD. Potwierdziły, że wymagane procedury zostały wdrożone, przeprowadzono postępowanie i zarzuty o mobbing nie znalazły potwierdzenia. A tak na marginesie. Domniemana ofiara przy przyjęciu do pracy podpisała zestaw regulaminów, gdzie jest opisane postępowanie w przypadku mobbingu. Kobieta nie postąpiła zgodnie z tymi zaleceniami, stąd wcześniej nie było podstaw do wszczęcia postępowania.

Pytania podczas konferencji dość jednoznacznie wskazywały na próbę nadania całej sprawie zabarwienia politycznego i klimatu personalnego ataku. Tak naprawdę trudno się oprzeć wrażeniu, że dwie główne osoby tego dramatu, domniemana ofiara i równie domniemany sprawca są tutaj najmniej ważne…


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia - dlaczego nie podpisał wniosku o odwołanie przewodniczącego – nie chciało mu się po drodze z przedstawicielami Konfederacji (nawiązując krytycznie m.in. do wypowiedzi Grzegorza Brauna). - Apel o współpracę: Kaczanowski apeluje do radnych Koalicji Obywatelskiej, aby nie żywili urazy („nie robili fochów”), wyciągali wnioski z trudnych sytuacji i dążyli do odbudowy zaufania społecznego. - Relacje z prezydentem i koalicje: Gość wyraża sceptycyzm wobec formalnych umów koalicyjnych między prezydentem a radą, uważając, że każda ze stron ma swoje ustawowe kompetencje, a prezydent powinien szukać większości poprzez negocjacje, a nie sztywne układy. 2. Miejskie inwestycje i priorytety - Rozwój infrastruktury: Odpowiadając na obawy mieszkańców, że radni zajmują się sobą zamiast dziurami w chodnikach i drogach, Kaczanowski przedstawia najważniejsze plany inwestycyjne. Wymienia m.in.: - Kontynuację budowy północnej obwodnicy miasta. - Modernizację i remonty dróg oraz chodników (m.in. druga nitka ul. Walczaka, ul. Deszkarta czy ul. Marcinkowskiego, która jest jego „marzeniem” i o której rozmawiał z wiceprezydent Małgorzatą Domagałą). - Termomodernizację obiektów publicznych. - Intensyfikację renowacji starych kamienic w Gorzowie od przyszłego roku. - Stadion piłkarski: Pojawia się wątek modernizacji stadionu piłkarskiego przy ul. Olimpijskiej (dla Warty Gorzów i Stilonu), co dopełniłoby nasycenie miasta obiektami sportowymi (arena, stadion żużlowy, lekkoatletyczny). Kaczanowski podkreśla, że miasto jest bogate w infrastrukturę sportową, jednak kluczowe będzie nie samo wybudowanie obiektów, ale późniejsze koszty ich utrzymania. 3. Sytuacja finansowa i zadłużenie miasta - Kwestia kredytów: Pod koniec programu poruszany jest temat obaw mieszkańców związanych z zaciąganiem przez miasto kolejnego kredytu (w kwocie ok. 130 milionów złotych). - Uspokojenie nastrojów: Wiceprzewodniczący zapewnia, że finanse miasta są pod stałą kontrolą pani skarbnik oraz radnych. Wyjaśnia, że część środków z nowego kredytu pójdzie na spłatę wcześniejszych zobowiązań, a część na inwestycje. Podaje, że przy budżecie rzędu 1,4 miliarda złotych planowane zadłużenie na poziomie ok. 500 milionów złotych stanowi ok. 38% budżetu, co jest bezpiecznym wskaźnikiem (daleko poniżej dopuszczalnego limitu 60%) i wypada korzystnie na tle innych miast, np. Zielonej Góry. Przetwarzano przez 34s Przygotuję artykuł z naciskiem na zmiany w Radzie Miasta, zapowiadane inwestycje i zadłużenie Gorzowa. Oddzielę wypowiedzi Jana Kaczanowskiego od potwierdzonych decyzji i planów. Przeszukane witryny: 11 5 propozycji tytułów SEO 1. Polityczne zamieszanie w Gorzowie. Jan Kaczanowski zabrał głos i wskazał, co dalej 2. Co dalej z Gorzowem po zmianach w Radzie Miasta? Padły ważne deklaracje 3. Gorzów przed ważnymi decyzjami. Kaczanowski o pieniądzach, inwestycjach i polityce 4. 130 milionów złotych kredytu i zmiany w Radzie Miasta. Co czeka Gorzów? 5. Jan Kaczanowski o sytuacji w Gorzowie. Nie zabrakło trudnych tematów Lead Ostatnie wydarzenia w gorzowskim samorządzie wywołały wiele pytań o przyszłość miasta. Zmiana przewodniczącego Rady Miasta, napięcia między radnymi, wielomilionowe inwestycje i rosnące zadłużenie to tylko część tematów, które budzą zainteresowanie mieszkańców. W programie „Prosto z miasta” Telewizji Gorzów do tych spraw odniósł się wiceprzewodniczący Rady Miasta Jan Kaczanowski. Data dodania artykułu: 27.10.2026 09:19
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama