Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 października 2026 16:27
Przeczytaj!
Reklama

Piłkarski weekend z porażkami gorzowskich klubów

Stilon Gorzów przegrał u siebie z Zagłębiem Sosnowiec 0:2(0:2), a Warta Gorzów poległa w piątek w Legnicy z rezerwami Miedzi aż 6:0(2:0). Tymi wynikami gorzowskie kluby zakończyły 15. kolejkę Betclic III ligi.
Piłkarski weekend z porażkami gorzowskich klubów

Autor: Karol Korniak

Źródło: Facebook / Stilon Gorzów

Wyjazd do Legnicy na starcie z rezerwami Miedzi nie malował się w kolorowych barwach dla piłkarzy Warty Gorzów. Drużyna prowadzona przez trenera Grzegorza Kopernickiego od dłuższego czasu pozostawała w kryzysie i od niemal dwóch miesięcy nie doświadczyła ligowego zwycięstwa. Ta negatywna seria zdążyła już zrzucić bordowo-grantowych na skraj bezpiecznej strefy w tabeli Betclic III ligi. Przed piątkowym meczem Warciarze mogli mieć pewną nadzieję na odwrócenie tej fatalnej passy. Upatrywać tego mogli w tym, iż legniczanie też w ostatnich tygodniach wpadli w dołek i przez dwa kolejne mecze schodzili z boisk pokonani. 

Zobacz też:

Od pierwszego gwizdka inicjatywa należała do gospodarzy. Legniczanie częściej utrzymywali się przy piłce, a aktywnością wyróżniali się przede wszystkim Mody Mame i Oliwier Szymoniak. Początkowe próby ofensywne Miedzi nie przynosiły jednak większego zagrożenia. Strzały gospodarzy przeważnie mijały bramkę Bartosza Kłosowskiego. Golkiper Warty po raz pierwszy musiał poważniej interweniować w 15. minucie, kiedy jego czujność uderzeniem głową sprawdził Kamil Drygas. Z czasem gorzowianie nieco uspokoili sytuację w defensywie, a w ofensywie swoich szans szukał Karol Gardzielewicz. Nie oznaczało to jednak przejęcia kontroli nad spotkaniem. W 29. minucie ponownie groźnie zrobiło się pod bramką przyjezdnych. Drygas zdecydował się na mocne uderzenie lewą nogą ze skraju pola karnego, ale Kłosowski popisał się efektowną paradą. Chwilę później w szesnastce Warty ponownie zrobiło się gorąco, lecz wynik wciąż pozostawał bezbramkowy. Gospodarze dopięli swego w 34. minucie. Po dośrodkowaniu z prawej strony jeden z zawodników Miedzi zgrał piłkę głową w pole bramkowe, gdzie praktycznie niepilnowany Mody Mame nie miał problemów z pokonaniem Kłosowskiego. Senegalczyk uderzył z bliskiej odległości lewą nogą i otworzył wynik spotkania. Tuż przed przerwą sytuacja gorzowian stała się jeszcze trudniejsza. W 41. minucie legniczanie wywalczyli rzut karny, a jedenastkę na drugiego gola zamienił Jakub Kaczemba. Warta próbowała jeszcze odpowiedzieć po stałych fragmentach gry, ale kilka rzutów rożnych nie przyniosło oczekiwanego rezultatu. Do szatni obie drużyny schodziły przy prowadzeniu Miedzi 2:0.

Zobacz też:

Jeśli ktoś liczył, że po zmianie stron Warciarze ruszą do odrabiania strat, szybko został pozbawiony złudzeń. Już w 51. minucie gospodarze podwyższyli prowadzenie. Po kontrataku i zablokowanym uderzeniu piłka spadła pod nogi Marcina Umnickiego. Ten zdecydował się na strzał lewą nogą z linii pola karnego. Zasłonięty Kłosowski nie zdążył odpowiednio zareagować i futbolówka zatrzepotała w siatce po raz trzeci. Legniczanie nie zamierzali na tym poprzestawać. Z każdą kolejną minutą czuli się na boisku coraz swobodniej, podczas gdy defensywa Warty coraz wyraźniej traciła kontrolę nad wydarzeniami. Przed upływem godziny gry było już 4:0. Składna akcja środkiem boiska zakończyła się prostopadłym podaniem do Adama Czornija, który sprytną podcinką przerzucił piłkę nad wychodzącym z bramki golkiperem gorzowian. Chwilę później mogło być jeszcze gorzej. W dogodnej sytuacji Sebastian Herbut nie zdołał jednak skierować futbolówki do siatki, posyłając ją nad poprzeczką. Warta również próbowała zagrozić bramce rywali. Najbliżej honorowego trafienia był Jakub Iskra, który w 69. minucie uderzył z ostrego kąta. Na posterunku znajdował się jednak Krzysztof Narożny i wynik nie uległ zmianie. W końcówce spotkania gospodarze ponownie podkręcili tempo. Pięć minut przed upływem regulaminowego czasu gry przeprowadzili najładniejszą akcję meczu. Seria dokładnych podań pozwoliła im rozmontować defensywę gorzowian, a całość skutecznym strzałem do pustej bramki wykończył doświadczony Drygas. Warta nie zdążyła nawet otrząsnąć się po piątym ciosie, a w ostatniej akcji meczu otrzymała kolejny. Ogromne nieporozumienie w szeregach obronnych wykorzystał Filip Żur. Napastnik Miedzi przejął piłkę i bez większych problemów skierował ją do opuszczonej bramki, ustalając wynik na 6:0.
Dla Warty była to prawdziwa katastrofa. Nie tylko rozmiary porażki, ale przede wszystkim sposób, w jaki gorzowianie tracili kolejne bramki, muszą budzić poważny niepokój. Zespół trenera Grzegorza Kopernickiego pozostaje bez ligowego zwycięstwa od siedmiu spotkań, a seria czterech kolejnych porażek coraz mocniej komplikuje jego sytuację. Nad gorzowską drużyną zbierają się bardzo ciemne chmury. Na poprawę nastrojów nie będzie łatwo zapracować, ponieważ w następnej kolejce Warciarzy czeka wyjątkowo trudne zadanie. Gorzowianie udadzą się bowiem na teren lidera rozgrywek – Zagłębia Sosnowiec.

Zobacz też:

Kibicowskie święto roku - takim mianem fani Stilonu ochrzcili sobotni mecz z Zagłębiem Sosnowiec. Powodów ku temu było kilka. Po pierwsze, drużyna z Zagłębia Dąbrowskiego jest utytułowanym klubem, a takie bardzo rzadko przyjeżdżają na stadion przy ulicy Olimpijskiej. Po drugie zaś - za swoją drużyną do Gorzowa przyjechała spora grupa kibiców gości, którzy też mają swoją uznaną renomę w środowisku. Od początku było więc wiadomo, że dużo się będzie działo na trybunach. Niejako w tle do tych wydarzeń, na boisku doszło do pojedynku mocno rozpychającego się w środku tabeli gorzowskiego beniaminka z liderującym III lidze spadkowiczem z wyższego szczebla rozgrywkowego. Na papierze faworyt mógł być tylko jeden i było nim Zagłębie, ale Stilon przy żywiołowym dopingu świętujących fanów zamierzał wsadzić kij w szprychy rozpędzonym sosnowiczanom. 

Zobacz też:

Spotkanie poprzedził przemarsz kibiców Stilonu z centrum miasta na stadion. Od rana w Gorzowie czuć było wyjątkową atmosferę, a mobilizacja sprawiła, że na trybunach pojawiły się dawno niewidziane tłumy. Część kibiców jeszcze w chwili pierwszego gwizdka stała w kolejkach do wejścia na stadion.
Na murawie od początku inicjatywa należała do gości. Sosnowiczanie szybko przejęli kontrolę, a Adam Stachowiak musiał kilkukrotnie ratować gospodarzy. Młody zespół Stilonu był początkowo wyraźnie spięty, a dodatkowym utrudnieniem była nieobecność zawieszonego trenera Karola Gliwińskiego na ławce rezerwowych. W dziewiątej minucie efektowną oprawę zaprezentowali kibice gospodarzy, a ich piłkarze zaczęli odważniej atakować. Wciąż groźniejsze było jednak Zagłębie. W 19. minucie Maksymilian Podgórski wykorzystał prostopadłe podanie i, będąc sam na sam ze Stachowiakiem, efektownie podciął piłkę nad bramkarzem. W 34. minucie prowadzenie podwyższył Leon Madej, którego strzał sprzed pola karnego odbił się od słupka i wpadł do siatki.
Po przerwie Stilon ruszył do odrabiania strat. Najbliżej gola był Cezary Andrzejewski, ale jego mocny strzał z ostrego kąta minimalnie minął bramkę. Ten sam zawodnik miał świetną okazję także w 73. minucie, lecz po efektownym rajdzie jego podanie zostało wybite.
Dwubramkowa porażka z liderem wstydu gorzowianom nie przynosi, choć martwić może brak skuteczności i duża liczba niecelnych strzałów. Za tydzień Stilon ponownie zagra u siebie ze Stalą Brzeg.

Pozostałe wyniki kolejki:

Raków II Częstochowa 1:3 ROW Rybnik
Ślęza Wrocław 2:2 Górnik Polkowice
MKS Kluczbork 2:2 Karkonosze Jelenia Góra
Sparta Katowice 3:1 Barycz Sułów
LKS Goczałkowice 3:0 Odra Bytom Odrzański
Stal Brzeg 4:1 Zagłębie II Lubin ?
Polonia Nysa - Carina Gubin (sobota, 17:00)

Aktualna tabela III ligi.

 DrużynaMeczePunktyBramki
1.Zagłębie Sosnowiec153423-10
2.Sparta Katowice153327-10
3.Odra Bytom Odrzański152816-11
4.Zagłębie II Lubin152728-20
5.ROW 1964 Rybnik152631-22
6.Karkonosze Jelenia Góra152320-14
7.Górnik Polkowice152229-24
8.Barycz Sułów152122-22
9.Miedź II Legnica152034-27
10.MKS Kluczbork141916-20
11.LKS Goczałkowice Zdrój151818-21
12.Stal Brzeg151827-22
13.KS Stilon Gorzów Wielkopolski151721-24
14.Ślęza Wrocław151423-34
15.Warta Gorzów Wielkopolski151413-29
16.Raków II Częstochowa141218-28
17.Polonia Nysa141215-29
18.Carina Gubin141212-26

Do II ligi bezpośredni awans uzyska najlepszy zespół, a druga drużyna w tabeli zagra w barażach. Z ligą pożegnają się przynajmniej trzy ostatnie ekipy.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama