Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 13:15
Przeczytaj!
Reklama

Trzy osoby zginęły w tragicznym wypadku pod Gorzowem. Prokuratura ujawnia nowe ustalenia

Trzy osoby straciły życie, a jedna została ranna. Teraz, po ponad siedmiu miesiącach od tragicznego wypadku na drodze między Gorzowem a Myśliborzem, prokuratura ujawnia szczegółowe ustalenia śledztwa. Z opinii biegłego wynika, że kierowca ciężarówki miał około 12 sekund na dostrzeżenie przeszkody i reakcję. Mimo to do zderzenia nie rozpoczął hamowania. Śledczy skierowali już akt oskarżenia do sądu. 26-letniemu zawodowemu kierowcy grozi nawet osiem lat więzienia. Mężczyzna nie przyznaje się do zarzucanego mu naruszenia przepisów drogowych.
Trzy osoby zginęły w tragicznym wypadku pod Gorzowem. Prokuratura ujawnia nowe ustalenia

Źródło: archiwum KM PSP Gorzów

Prokuratura Rejonowa w Gorzowie Wlkp. zakończyła śledztwo sygn. 4282-5.Ds.612.2026 i 28 października 2026 roku skierowała do Sądu Rejonowego w Gorzowie Wlkp. akt oskarżenia przeciwko zawodowemu kierowcy -  26-letniemu Vladyslavowi M. Prokurator zarzucił mu nieumyślne spowodowanie tragicznego w skutkach wypadku komunikacyjnego.

Do zdarzenia doszło 15 marca 2026 roku około godziny 18:53 na drodze między Gorzowem Wielkopolskim a Myśliborzem.

Z ustaleń przeprowadzonego śledztwa wynika, że oskarżony kierując ciągnikiem siodłowym z naczepą nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez poruszanie się częściowo prawym poboczem oraz nienależyte obserwowanie przedpola drogi bezpośrednio przed koniecznym manewrem ominięcia innych uczestników ruchu, czym doprowadził do zderzenia pojazdów.

Na poboczu stał bowiem unieruchomiony zestaw ciężarowy, prowadzony przez Rafała K. oraz zaparkowany bezpośrednio za nim samochód osobowy Ford Focus. Chwilę wcześniej doszło do niegroźnej stłuczki między pojazdami. Kierowcy obu unieruchomionych pojazdów sygnalizowali postój światłami awaryjnymi i mijania, kierujący Fordem nie wystawił koniecznego w tych warunkach trójkąta ostrzegawczego, obaj mężczyźni nie posiadali kamizelek odblaskowych i zajęci byli weryfikowaniem informacji w telefonach komórkowych.

Vladyslav M. jechał z dopuszczalną prędkością około 90 km/h i z nieustalonych przyczyn nie podjął manewru ominięcia obu stojących pojazdów i manewru hamowania aż do momentu zderzenia, co wynika m.in. z zapisu z tachografu (powołany w toku śledztwa biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków ocenił jego czas na dostrzeżenie przeszkody i reakcję na około 12 sekund).  Ciężarówka oskarżonego uderzyła w lewy tylny bok Forda Focusa, w wyniku czego pojazd osobowy został pchnięty na stojących obok drzwi kierowcy mężczyzn po czym wypadł z drogi, natomiast ciągnik Vladyslava M. uderzył w naczepę unieruchomionego tira, co doprowadziło do przewrócenia się obu zespołów pojazdów.

W wyniku tego zdarzenia śmierć na miejscu ponieśli kierujący Fordem Focus Janusz P. oraz pasażerka tego auta Zofia K., natomiast druga pasażerka, Elżbieta K., doznała ciężkich, wielomiejscowych obrażeń ciała i pomimo udzielonej pomocy medycznej zmarła w szpitalu 29 marca 2026 roku. Drugi z kierowców, Rafał K., doznał średniego uszczerbku na zdrowiu w postaci m.in. złamania kości łonowej i panewki stawowej, co naruszyło czynności miednicy na okres powyżej siedmiu dni.

Przeprowadzone badanie wykazało, że wszyscy uczestnicy wypadku byli trzeźwi, znajdowali się w dobrym stanie psychofizycznym i posiadali wymagane uprawnienia, a panujące wówczas dobre warunki atmosferyczne oraz stan techniczny drogi i pojazdów nie miały wpływu na zaistnienie wypadku.

Czyn zarzucany oskarżonemu został zakwalifikowany z art. 177 § 2 Kodeksu karnego w zbiegu z art. 177 § 1 Kodeksu karnego.

Przesłuchany w toku śledztwa w charakterze podejrzanego Vladyslav M. nie zaprzeczył samemu udziałowi w zdarzeniu, lecz nie przyznał się do zarzutu naruszenia przepisów drogowych twierdząc, że jechał prawidłowo i nie miał możliwości dostrzeżenia przeszkody.

Oskarżony nie był dotychczas leczony psychiatrycznie ani odwykowo, a także nie był karany sądownie i nie figuruje w rejestrach jako sprawca wykroczeń drogowych.

Czyn zarzucony oskarżonemu zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama