W sobotnie popołudnie przyszedł czas na domową inaugurację sezonu dla Aurum Gorzów. Dotychczas szczypiorniści trenera Michała Nieradki tułali się po Polsce i pięciokrotnie wybiegali na obce sobie parkiety. Ta ciągła podróż spowodowana była remontem hali Szkoły Podstawowej numer 20, w której na co dzień egzystują gorzowscy szczypiorniści. Istna Odyseja nie wpłynęła bynajmniej negatywnie na sportową dyspozycję Aurum. Było wręcz odwrotnie, ponieważ drużyna trenera Nieradki wygrała wszystkie swoje dotychczasowe mecze i w pełni zasłużenie zadomowiła się na szczycie tabeli. W sobotę Aurum w hali I Liceum Ogólnokształcącego podjęło w hicie Ligi Centralnej Sandra Spa Pogoń Szczecin, czyli zespół uważany za jednego z faworytów do awansu do Lotto Superligi. Dodatkowym smaczkiem rywalizacji był fakt, że w barwach Portowców w Gorzowie pojawił się Igor Drzazgowski, który w minionych sezonach był jedną z najważniejszych postaci gorzowskiego klubu.
Zobacz też:
Spotkanie dwóch czołowych zespołów ligi od pierwszych sekund zapowiadało duże emocje. Wynik otworzył Konrad Wątroba, a chwilę później pierwszą interwencję zanotował Krzysztof Nowicki. Golkiper Aurum potwierdzał znakomitą dyspozycję, ale po drugiej stronie parkietu równie dobrze spisywał się Adam Witkowski. Przez pierwsze pięć minut kibice zgromadzeni w szczelnie wypełnionej hali zobaczyli zaledwie dwa trafienia. Jako drugi na listę strzelców wpisał się ponownie zawodnik gospodarzy, a dopiero Adam Biały zdołał pokonać Nowickiego i zdobyć pierwszą bramkę dla szczecinian. Gorzowianie prezentowali się bardzo dobrze w defensywie, a ich gra długo pozwalała kontrolować wydarzenia na parkiecie. Nowicki skutecznie zatrzymywał kolejne próby rywali, którzy po kwadransie mieli na koncie zaledwie trzy trafienia. Z czasem jednak szczelna obrona gospodarzy zaczęła przynosić również konsekwencje w postaci rzutów karnych i kar minutowych. Pogoń wykorzystała ten moment, odrobiła straty i po 18. minutach doprowadziła do remisu 6:6. Trener Nieradko poprosił wówczas o przerwę na żądanie, ale po wznowieniu gry to goście poszli za ciosem. Biały zapewnił Pogoni pierwsze prowadzenie w spotkaniu (6:7). Aurum szybko odpowiedziało jednak za sprawą Rafała Renickiego i Mateusza Stupińskiego, którzy w krótkim odstępie czasu ponownie wyprowadzili swój zespół na prowadzenie. Końcówka pierwszej połowy była niezwykle wyrównana, a obaj bramkarze regularnie zatrzymywali przeciwników. Ostatnie słowo należało jednak do Dawida Krysiaka, który w ostatniej sekundzie skutecznie wykorzystał rzut karny. Do przerwy Pogoń prowadziła 11:12.
Zobacz też:
Po zmianie stron szczecinianie stopniowo budowali przewagę. Drugą połowę ponownie rozpoczął rzut karny dla gości, a Krysiak po raz kolejny pokonał Nowickiego. Gorzowianie długo nie mogli znaleźć drogi do bramki Witkowskiego. Na kolejne trafienie miejscowych trzeba było czekać niemal pięć minut, aż wreszcie niemoc przełamał Renicki. W tym czasie Pogoń zdążyła jednak odskoczyć na trzy bramki i zaczęła kontrolować przebieg spotkania. W dalszym ciągu ważną rolę odgrywali bramkarze, ale coraz mocniej dawał się we znaki również Drzazgowski. Były zawodnik gorzowskiego zespołu skutecznie atakował defensywę gospodarzy, a wywalczone przez niego rzuty karne regularnie zamieniał na bramki niezawodny Krysiak. Aurum miało dodatkowo problemy z karami minutowymi i kilkukrotnie musiało radzić sobie w osłabieniu. Mimo to gospodarze nie zamierzali odpuszczać. Kiedy Stupiński wykorzystał rzut z siedmiu metrów, na tablicy wyników pojawił się rezultat 17:19. Chwilę później Jakub Kan zdobył bramkę kontaktową i na dziesięć minut przed końcem gorzowianie przegrywali już tylko 18:19. Wydawało się, że miejscowi mogą jeszcze odwrócić losy rywalizacji. W decydującym fragmencie spotkania inicjatywę ponownie przejęli jednak szczecinianie. Kolejne kary minutowe dla Aurum, skuteczność Witkowskiego i konsekwentna gra ofensywna Pogoni sprawiły, że przewaga gości błyskawicznie wzrosła do czterech bramek (22:18). Trener Nieradko ponownie poprosił o czas, próbując poderwać swój zespół do ostatniego zrywu. Gorzowianie odpowiedzieli, ale na odrabianie strat pozostawało coraz mniej czasu. Na pięć minut przed końcem Pogoń prowadziła już różnicą pięciu trafień. Gospodarze nie zamierzali jednak kończyć spotkania bez walki. Trzy szybkie bramki zdobyte po kombinacyjnych akcjach przywróciły im nadzieję, a na półtorej minuty przed końcem Bartosz Sarnowski zdobył gola kontaktowego. W końcówce obie drużyny wymieniły jeszcze ciosy, ale ostatnie słowo należało do szczecinian. Trafienie Patryka Biernackiego na pół minuty przed końcem praktycznie rozstrzygnęło losy spotkania.
Ostatecznie Aurum Gorzów przegrało z Pogonią Szczecin 23:26, ponosząc pierwszą porażkę w obecnym sezonie Ligi Centralnej. Gorzowianie przez długie fragmenty pokazywali, że mogą rywalizować z czołowym zespołem rozgrywek, ale w drugiej połowie zabrakło im skuteczności w kluczowych momentach, a rywale bezlitośnie wykorzystywali kolejne rzuty karne.
Na kolejny występ podopieczni Michała Nieradki będą musieli poczekać. W przyszłym tygodniu Aurum ponownie będzie pauzować, ponieważ wyjazdowy mecz z Grunwaldem Poznań przełożono na grudzień. Gorzowianie wrócą do gry za dwa tygodnie, kiedy odrobią kolejne zaległości i zmierzą się z KPR-em Żukowo.
Pozostałe wyniki kolejki:
Zagłębie Lubin 23:20 Grunwald Poznań
SMS ZPRP Kielce - AZS AWF Biała Podlaska (sobota, 15:00)
AZS AGH Kraków - Jurand Ciechanów (sobota, 17:00)
Padwa Zamość - Gwardia Koszalin (sobota, 19:00)
SPR Kąty Wrocławski - Miedź Legnica (sobota, 19:00)
Nielba Wągrowiec - KPR Żukowo (niedziela, 15:00)
Aktualna tabela Ligi Centralnej.
| Drużyna | Mecze | Punkty | Bramki | |
| 1. | MKS Zagłębie Lubin | 7 | 17 | 240-209 |
| 2. | Sandra Spa Pogoń Szczecin | 7 | 15 | 206-176 |
| 3. | Aurum Gorzów | 6 | 15 | 172-161 |
| 4. | AZS AGH Kraków | 6 | 13 | 192-189 |
| 5. | SPR PURINA Kąty Wrocławskie | 6 | 12 | 201-198 |
| 6. | MKS Nielba Wągrowiec | 6 | 9 | 203-197 |
| 7. | ENERGA GWARDIA Koszalin | 6 | 9 | 185-184 |
| 8. | OX System KPR Żukowo | 5 | 9 | 160-163 |
| 9. | AKPR AZS AWF Biała Podlaska | 6 | 8 | 181-194 |
| 10. | Jurand Ciechanów | 6 | 7 | 165-171 |
| 11. | SMS ZPRP I Kielce | 6 | 6 | 209-208 |
| 12. | Siódemka Miedź Legnica | 6 | 5 | 163-182 |
| 13. | KPR Padwa Zamość | 6 | 3 | 171-202 |
| 14. | ENEA WKS Grunwald Poznań | 7 | 1 | 185-199 |
Do Orlen Superligi awans uzyska najlepsza drużyna, a drugi zespół w tabeli będzie miał prawo gry w barażach. Z Ligą Centralną pożegnają się dwie najsłabsze ekipy.
Dziękujemy, że jesteś z nami!

Napisz komentarz
Komentarze