Biedronka i Smyk zdecydowały o wycofaniu produktów imitujących niebezpieczne narzędzia oraz części artykułów z drastycznymi motywami. Sprawę nagłośniło Polskie Radio RDC, zwracając uwagę, że w sezonowej ofercie można było znaleźć m.in. plastikowe „zakrwawione” noże i tasaki, upiorne maski czy stroje stylizowane na zakrwawione ubrania.
Po publikacji sieci zaczęły reagować.
Biedronka: oferta ma uwzględniać obecny kontekst
Biedronka potwierdziła, że usuwa część produktów. Sieć tłumaczy, że decyzja ma związek z ostatnimi tragicznymi wydarzeniami i emocjami towarzyszącymi dzieciom oraz rodzicom.
Firma przekazała, że chce dostosować sezonową ofertę do obecnej sytuacji i ograniczyć produkty, które mogą wywoływać niepokojące skojarzenia.
Smyk wycofuje noże, tasaki i drastyczne gadżety
Jeszcze dalej poszedł Smyk. Sieć poinformowała, że z całej sprzedaży stacjonarnej i internetowej usuwa halloweenowe akcesoria imitujące niebezpieczne narzędzia, takie jak plastikowe noże i tasaki, a także elementy o drastycznym charakterze.
W tegorocznej ofercie firma chce koncentrować się na motywach bajkowych, łagodnych i przeznaczonych do bezpiecznej zabawy.
Decyzje po serii ataków w szkołach
Zmiana oferty następuje po kilku poważnych zdarzeniach, do których w ciągu kilku dni doszło na Mazowszu.
W Leszczydole-Nowinach 15-latek ranił trzy osoby, a jedna z nich zmarła. Wcześniej w Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem dziewięć osób, w tym uczniów i nauczycieli. Do kolejnego ataku doszło w szkole dla dorosłych przy ul. Mińskiej w Warszawie, gdzie 21-letnia kobieta raniła trzy osoby.
Po tych wydarzeniach zwiększono także środki bezpieczeństwa wokół szkół. Skierowano dodatkowe kilka tysięcy policjantów w okolice placówek oświatowych.
Napisz komentarz
Komentarze