Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 24 września 2026 10:48
Reklama

Gorzowscy piłkarze przed meczami ze strefą spadkową

W najbliższą sobotę Warta Gorzów i Stilon Gorzów wybiegną już po raz dziesiąty po ligowe punkty. Oba nasze kluby zagrają tym razem z zespołami ze strefy spadkowej.
Gorzowscy piłkarze przed meczami ze strefą spadkową

Autor: Erwin Jodłowski

Źródło: Facebook / Warta Gorzów

Miniony tydzień był dla gorzowskich trzecioligowców wyjątkowo intensywny. Zarówno Warta Gorzów, jak i Stilon Gorzów rozegrały po trzy spotkania o stawkę – dwa ligowe oraz jedno w ramach okręgowego Pucharu Polski. O ile na pucharowym froncie oba zespoły bez większych problemów poradziły sobie z niżej notowanymi przeciwnikami, o tyle ligowe zmagania przyniosły już zdecydowanie mniej powodów do zadowolenia. W najbliższą sobotę gorzowianie ponownie powalczą o punkty, a przed nimi dwa różniące się od siebie wyjazdami i rangą zadania. Warta podejmie przy Olimpijskiej Ślęzę Wrocław, natomiast Stilon uda się do Gubina na spotkanie z Cariną.

Bordowo-granatowi przystąpią do swojego meczu po bolesnej porażce na wyjeździe. W Goczałkowicach miejscowy LKS zwyciężył Wartę aż 4:1, od początku narzucając swoje warunki. Gospodarze objęli prowadzenie już w trzeciej minucie i przez niemal całe spotkanie kontrolowali wydarzenia na boisku, konsekwentnie powiększając przewagę. Warta długo nie była w stanie odpowiedzieć trafieniem, a kiedy Krystian Rybicki w 74. minucie skierował piłkę do siatki, na odrobienie strat było już zdecydowanie za późno. Był to bowiem gol kontaktowy przy wyniku 3:1, a ostatecznie LKS dołożył jeszcze jedno trafienie.

- Spotkaniem w Goczałkowicach nie było dobrym meczem w naszym wykonaniu, jednak na tym etapie sezonu możemy być w miarę zadowoleni z liczby zdobytych punktów. Zwłaszcza, że terminarz nie był dla nas do tej pory łaskawy - skomentował ostatni mecz i początek sezonu Dominik Siwiński, obrońca bordowo-granatowych. 

Po nieudanym wyjeździe zespół prowadzony przez trenera Grzegorza Kopernickiego wraca jednak na stadion przy ulicy Olimpijskiej. To właśnie własny obiekt jest w tym sezonie jednym z miejsc, w których Warciarze potrafią regularnie punktować. W pięciu dotychczasowych spotkaniach rozegranych w Gorzowie zdobyli osiem z możliwych piętnastu punktów. Ostatni występ przy Olimpijskiej miał miejsce dwa tygodnie temu, gdy Warta pokonała Stal Brzeg 1:0. Gospodarze będą więc chcieli ponownie wykorzystać atut własnego boiska i zrehabilitować się za wysoką porażkę w Goczałkowicach.

Mimo ostatniej przegranej sytuacja Warty w tabeli pozostaje stosunkowo spokojna. Bordowo-granatowi nadal zajmują miejsce w środku stawki i najbliższe spotkanie będzie okazją do poprawienia dorobku punktowego, a przede wszystkim powrotu na zwycięską ścieżkę.

Zadanie nie będzie jednak pozbawione dodatkowych smaczków. Do Gorzowa przyjedzie bowiem Ślęza Wrocław, dla której będzie to już drugi w tym sezonie mecz na gorzowskiej ziemi. W pierwszej kolejce wrocławianie mierzyli się tutaj ze Stilonem i z pewnością nie mają najlepszych wspomnień z tego wyjazdu. Niebiesko-biali zwyciężyli wówczas 3:1. Początek sezonu okazał się dla Ślęzy zwiastunem znacznie większych problemów.

Po dziewięciu kolejkach wrocławianie mają na koncie zaledwie sześć punktów. Wszystkie zdobyli na wyjazdach, pokonując LKS Goczałkowice oraz Polonię Nysa. Tydzień temu Ślęza ponownie musiała uznać wyższość rywala, przegrywając w Kluczborku z MKS-em 3:2. Takie wyniki sprawiły, że od początku kampanii zespół znajduje się w strefie spadkowej. Obecnie zajmuje szesnastą pozycję, mając zaledwie punkt przewagi nad Polonią Nysa i Cariną Gubin.

Warta może natomiast z uśmiechem wspominać poprzedni sezonowe starcia ze Ślęzą. Jesienią, niemal dokładnie rok temu, gorzowianie rozbili rywala na własnym stadionie aż 4:1. Wiosenny rewanż nie przyniósł już goli i zakończył się bezbramkowym remisem.

- W sobotę zagramy u siebie i tutaj czujemy się dobrze bez względu na przeciwnika. Po dobrze przepracowanym tygodniu wierzę, że trzy punkty zostaną w Gorzowie - zapowiada walkę o pełną pulę Siwiński. 

Pierwszy sobotni pojedynek z udziałem gorzowskiego zespołu rozpocznie się o godzinie 14:00.

Niebiesko-biali po raz dziesiąty w tym sezonie powalczą o ligowe punkty, a ich przeciwnikiem będzie Carina, czyli obecnie najsłabszy zespół ligowej stawki. Stilon przystąpi do tego spotkania po bezbramkowym remisie z ROW-em Rybnik. Wynik ten, w połączeniu z rezultatami innych spotkań dziewiątej kolejki, sprawił, że gorzowianie mają obecnie zaledwie punkt przewagi nad strefą spadkową.

Remis z ROW-em był jednocześnie piątym kolejnym ligowym spotkaniem Stilonu bez zwycięstwa. Po raz ostatni podopieczni trenera Karola Gliwińskiego zgarnęli komplet punktów w czwartej kolejce, gdy pokonali na wyjeździe rezerwy Rakowa Częstochowa. Później gorzowianie przeplatali remisy z porażkami i stopniowo tracili kontakt z bezpieczniejszą częścią tabeli.

W spotkaniu z ROW-em można jednak było znaleźć również pozytyw. Po raz pierwszy w tym sezonie Stilon zakończył bowiem ligowe starcie bez straconego gola. Dla zespołu, który w poprzednich tygodniach miał problemy z zachowaniem defensywnej stabilności, może to być istotny punkt wyjścia przed kolejnymi spotkaniami.

Trudno natomiast o wiele optymizmu w obozie Cariny. Gubinianie wygrali w tym sezonie tylko raz – już w pierwszej kolejce, kiedy pokonali u siebie rezerwy Miedzi Legnica 2:1. Później znacznie częściej schodzili z boiska pokonani. Problemy zespołu widoczne są zresztą nie tylko w lidze. Carina pożegnała się już również z okręgowym Pucharem Polski, przegrywając na początku września w Żaganiu z Czarnymi 3:2.

Sobotni mecz będzie więc dla Stilonu okazją, by wykorzystać trudne położenie rywala i przerwać niekorzystną serię ligowych spotkań. Gorzowianie muszą jednak pamiętać, że margines błędu jest niewielki, ponieważ nad strefą spadkową mają obecnie tylko jeden punkt przewagi.

Co ciekawe, Carina w tym sezonie miała już okazję zmierzyć się z jednym z gorzowskich trzecioligowców. W drugiej kolejce przyjechała na Olimpijską, gdzie przegrała z Wartą 2:1. Stilon ostatni raz rywalizował natomiast z Cariną w sezonie 2024/25. Wówczas w Gorzowie triumfowali goście 0:3, natomiast spotkanie rewanżowe zakończyło się bezbramkowym remisem.

Sobotnie mecze zapowiadają się więc jako ważne dla obu gorzowskich ekip. Warta będzie chciała wykorzystać atut domowego spotkania, poprawić nastroje po porażce w Goczałkowicach i umocnić się w środkowej części tabeli. Stilon z kolei potrzebuje przełamania i punktów, które pozwolą mu odsunąć się od coraz bardziej niebezpiecznej strefy.

Warta Gorzów – Ślęza Wrocław rozpocznie się w sobotę 26 września o godzinie 14:00. O 16:00 pierwszy gwizdek zabrzmi w Gubinie, gdzie Carina podejmie Stilon Gorzów.

Aktualna tabela III ligi.

 DrużynaMeczePunktyBramki
1Zagłębie II Lubin92119-9
2Sparta Katowice92016-6
3Odra Bytom Odrzański92011-4
4Barycz Sułów91914-8
5Zagłębie Sosnowiec91614-9
6Górnik Polkowice91418-16
7Karkonosze Jelenia Góra91210-7
8MKS Kluczbork9129-14
9Warta Gorzów Wlkp.9129-15
10Miedź II Legnica91123-18
11ROW Rybnik91118-15
12Stal Brzeg91115-12
13LKS Goczałkowice Zdrój91111-13
14Stilon Gorzów Wlkp.91014-13
15Raków II Częstochowa9912-17
16Ślęza Wrocław9614-25
17Polonia Nysa958-21
18Carina Gubin956-19

Do II ligi bezpośredni awans uzyska najlepszy zespół, a druga drużyna w tabeli zagra w barażach. Z ligą pożegnają się przynajmniej trzy ostatnie ekipy.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama