Szczypiorniści Aurum Gorzów w sobotę wrócili do ligowej rywalizacji po tygodniu przerwy. W miniony, świąteczny weekend, zespół trenera Michała Nieradki przymusowo odpoczywał, ponieważ w dalszym ciągu na zakończenie remontu swojej hali czeka Grunwald Poznań. W premierową sobotę listopada natomiast Liga Centralna miała wpisaną odgórną pauzę w kalendarzu, ale Aurum musiało odrobić inne zaległości. Mecz z OX System KPR-em Żukowo miał odbyć się na początku października, ale wówczas to gorzowski klub czekał jeszcze na możliwość rozgrywania swoich spotkań w Gorzowie. Teraz już nic nie stało na przeszkodzie, aby Złoci zagrali już w swoim domu - hali Zespołu Szkół nr 20 przy ulicy Szarych Szeregów. Do sobotniego pojedynku gorzowianie przystąpili z czwartej pozycji, a zespół z województwa pomorskiego uczynił to z siódmej lokaty w klasyfikacji. Aurum mogło więc śmiało uchodzić za faworyta.
Zobacz też:
Początek spotkania nie zapowiadał wielkiego strzelania. Obie drużyny długo szukały odpowiedniego rytmu, a pierwsze trafienie kibice zobaczyli dopiero w drugiej minucie. Grzegorz Dorsz wykorzystał rzut karny i wyprowadził KPR na prowadzenie. Gorzowianie odpowiedzieli w czwartej minucie, kiedy Filip Rybarczyk skutecznie zakończył kontratak. W pierwszych fragmentach meczu goście opierali swoją ofensywę przede wszystkim na rzutach karnych wykonywanych przez Dorsza. Skrzydłowy Żukowa dwukrotnie pokonywał bramkarzy Aurum, najpierw Krzysztofa Nowickiego, a następnie Jakuba Gawlika. Po drugiej stronie parkietu z siedmiu metrów nie pomylił się Mateusz Stupiński, dając gospodarzom prowadzenie 3:2.
Przez długi czas spotkanie pozostawało bardzo wyrównane. Dobrze spisywali się obaj bramkarze, a zarówno Nowicki, jak i Adam Zakrzewski kilkukrotnie ratowali swoje zespoły przed utratą gola. W dziesiątej minucie Rafał Renicki podwyższył prowadzenie Aurum na 5:3, ale KPR nie pozwalał gospodarzom odskoczyć. W trzynastej minucie Eryk Pstrąg indywidualną akcją doprowadził do remisu 6:6. Gorzowianie szybko odzyskali jednak prowadzenie za sprawą Stupińskiego. Z czasem podopieczni trenera Nieradki zaczęli przejmować inicjatywę. Dynamiczne wejścia Jakuba Kana i skuteczne wykańczanie kolejnych akcji pozwoliły Aurum po raz pierwszy odskoczyć na trzy bramki (9:6). Żukowianie szybko jednak odpowiedzieli, a duet Pstrąg – Dorsz ponownie zmniejszył straty. Ważnym momentem pierwszej połowy była 22. minuta, kiedy Nowicki efektownie obronił kolejny rzut karny wykonywany przez Dorsza. Gorzowianie znakomicie wykorzystywali natomiast błędy przeciwników i błyskawicznie przenosili grę pod bramkę rywali. Po kolejnym kontrataku Rybarczyka było już 12:9. KPR zdołał jeszcze odrobić część strat, ale końcówka należała do gospodarzy. Dwie ważne interwencje Nowickiego zapoczątkowały skuteczne akcje Renickiego i Konrada Wątroby. Dzięki temu Aurum schodziło na przerwę z trzybramkową zaliczką, prowadząc 15:12.
Zobacz też:
Po zmianie stron gorzowianie nie zamierzali oddawać inicjatywy. Nowicki już na początku drugiej połowy popisał się kolejną udaną interwencją, a chwilę później powstrzymał również Dorsza. Dobre wejście do spotkania zaliczył także Dawid Wodziński, który pojawił się między słupkami KPR-u. Przez kilka minut bramkarze obu drużyn skutecznie utrudniali życie zawodnikom ofensywnym. Impas przełamał Renicki, który znalazł lukę w defensywie gości i wyprowadził Aurum na prowadzenie 17:13. Gospodarze potrafili odskoczyć nawet na pięć bramek, ale KPR nie zamierzał rezygnować. Szczególnie aktywny był Antoni Łangowski, którego trafienia oraz asysta przy bramce Bartłomieja Reichela pozwoliły przyjezdnym zmniejszyć straty do dwóch goli (19:17). Odpowiedź gorzowian była jednak natychmiastowa. Kolejne przechwyty i błyskawiczne kontrataki ponownie pozwoliły zbudować bezpieczną przewagę. W ofensywie dobrze prezentował się także Dawid Pietrzkiewicz, który nie tylko skutecznie walczył na kole, ale również sam wpisał się na listę strzelców po kolejnym szybkim ataku. Na kwadrans przed końcem Aurum prowadziło już 24:19 i coraz wyraźniej zaznaczało swoją przewagę. Gorzowianie imponowali zarówno w ataku, jak i w defensywie. W 48. minucie ogromne brawa od kibiców zebrał Bartosz Sarnowski, który ofiarną interwencją wybił piłkę zmierzającą do pustej bramki gospodarzy. Końcówka spotkania była już popisem miejscowych. Po jednej z efektownych, zespołowych akcji zakończonej trafieniem Sarnowskiego przewaga Aurum wzrosła do siedmiu bramek (27:20).
KPR próbował jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki, ale gorzowianie nie pozwolili sobie odebrać zwycięstwa. Ostatecznie Aurum Gorzów wygrało 31:25 i w bardzo dobrym stylu przywitało się z własną halą. Przed zespołem Michała Nieradki kolejne domowe spotkanie, ale tym razem poprzeczka powędruje zdecydowanie wyżej. Do Gorzowa przyjedzie Zagłębie Lubin – spadkowicz z Superligi i jeden z głównych kandydatów do awansu.
Aktualna tabela Ligi Centrlanej.
| Drużyna | Mecze | Punkty | Bramki | |
| 1. | MKS Zagłębie Lubin | 8 | 20 | 273-237 |
| 2. | Aurum Gorzów | 7 | 18 | 203-186 |
| 3. | SPR PURINA Kąty Wrocławskie | 8 | 18 | 259-254 |
| 4. | Sandra Spa Pogoń Szczecin | 8 | 16 | 233-203 |
| 5. | AZS AGH Kraków | 8 | 15 | 248-251 |
| 6. | Jurand Ciechanów | 8 | 13 | 239-229 |
| 7. | OX System KPR Żukowo | 8 | 12 | 244-244 |
| 8. | AKPR AZS AWF Biała Podlaska | 8 | 11 | 244-259 |
| 9. | ENERGA GWARDIA Koszalin | 8 | 9 | 248-256 |
| 10. | MKS Nielba Wągrowiec | 8 | 9 | 252-266 |
| 11. | KPR Padwa Zamość | 8 | 9 | 236-258 |
| 12. | Siódemka Miedź Legnica | 8 | 8 | 213-230 |
| 13. | SMS ZPRP I Kielce | 8 | 6 | 268-273 |
| 14. | ENEA WKS Grunwald Poznań | 7 | 1 | 185-199 |
Do Orlen Superligi awans uzyska najlepsza drużyna, a drugi zespół w tabeli będzie miał prawo gry w barażach. Z Ligą Centralną pożegnają się dwie najsłabsze ekipy.
Dziękujemy, że jesteś z nami!

Napisz komentarz
Komentarze