Do tej pory domowe mecze Stilonu Gorzów w tym sezonie przynosiły tylko rozczarowania miejscowym kibicom. Drużyna prowadzona przez trenera Huberta Henno bowiem na swoim parkiecie nie ugrała jeszcze nawet seta, ponieważ dwukrotnie przegrywała 0:3 - z Barkomem Jastrzębie i Projektem Warszawa. W sobotę niebiesko-biali przystąpili do trzeciej próby, aby dać swoim fanom trochę siatkarskiej radości. Okazją ku temu był pojedynek z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, czyli wielce utytułowanym klubem, który obecnie nieco obniżył loty. Ekipa z województwa opolskiego nowe rozgrywki Tauronligi rozpoczęła od dwóch porażek i dopiero w trzecim swoim meczu zdołała odnieść zwycięstwo. Stało się tak przy okazji zeszłotygodniowej wyjazdowej konfrontacji z AZS-em Olsztyn, gdy ZAKSA zamknęła mecz w trzech setach. Dzięki temu oba zainteresowane kluby przed sobotnim spotkaniem przystąpiły z sąsiadujących ze sobą lokat - Stilon był dziewiąty, a kędzierzynianie plasowali się oczko niżej.
Zobacz też:
Spotkanie rozpoczęło się znakomicie dla gospodarzy. Stilon od pierwszych piłek narzucił rywalom swoje warunki, a bardzo dobrze w mecz weszli Ilia Kovalov, Dawid Dulski i Fabian Drzyzga. Kędzierzynianie natomiast popełniali sporo błędów, co szybko przełożyło się na prowadzenie gorzowian 6:2. Po stronie gości próbował odpowiadać przede wszystkim Thomas Pujol, ale jego indywidualne starania nie wystarczały na dobrze funkcjonujący kolektyw Stilonu. Szczególnie imponująco wyglądała gra blokiem. Prawdziwą ścianą dla przeciwników był Dawid Siwczyk, który tylko w pierwszej partii czterokrotnie zatrzymywał ataki ZAKSY. Gorzowianie kontrolowali przebieg seta, a w końcówce nie pozwolili rywalom na odrobienie strat. Wygrali 25:18, zapisując na swoim koncie pierwszą domową partię w sezonie.
Drugi set przyniósł znacznie więcej emocji. Początkowo obie drużyny wymieniały się skutecznymi atakami, ale z czasem ponownie przewagę zaczęli budować gospodarze. Dobrze funkcjonował blok, a kolejne punkty zdobywali Aleksandar Stefanović i Jakub Czerwiński. Stilon prowadził już 12:8, jednak wówczas do odrabiania strat ruszyli goście. Szymon Jakubiszak i Remigiusz Kapica pomogli ZAKSIE doprowadzić do remisu 13:13. Od tego momentu walka była niezwykle wyrównana. W decydującą fazę seta zespoły weszły przy stanie 20:20. Końcówka należała jednak do przyjezdnych, którzy zablokowali Dulskiego i wyszli na prowadzenie 21:23. Atakujący Stilonu nie zamierzał się poddawać i doprowadził do gry na przewagi. W niej więcej zimnej krwi zachowali jednak kędzierzynianie, zwyciężając 25:27.
Zobacz też:
Stracona końcówka nie podłamała gorzowian. Wręcz przeciwnie – w trzeciej odsłonie ponownie pokazali swoją najlepszą siatkówkę. Stilon szybko odskoczył na 7:3, a choć punktowe zagrywki Jakubiszaka i Jana Zimmermanna pozwoliły gościom zmniejszyć dystans, gospodarze błyskawicznie odpowiedzieli. Skuteczne kontry Dulskiego i Kovalova sprawiły, że na tablicy wyników pojawiło się 13:8. ZAKSA nie potrafiła już znaleźć sposobu na dobrze dysponowanych rywali. Gorzowianie konsekwentnie utrzymywali bezpieczną przewagę i pewnie wygrali 25:20, ponownie obejmując prowadzenie w meczu.
Czwarty set okazał się kolejnym niezwykle zaciętym fragmentem spotkania. Stilon chciał zamknąć rywalizację i zgarnąć komplet punktów, natomiast ZAKSA walczyła o doprowadzenie do tie-breaka. Gospodarze rozpoczęli od prowadzenia 7:4, ale przeciwnicy szybko wyrównali. Później żadna z drużyn nie potrafiła wypracować większej przewagi. Gorzowianie jako pierwsi mieli piłkę setową, lecz kędzierzynianie wyszli z opresji, a w najważniejszych akcjach pokazali większą skuteczność. Przy stanie 26:26 atak ze środka skończył Jakubiszak, a chwilę później Kovalov posłał piłkę w aut. ZAKSA wygrała 26:28 i doprowadziła do decydującej partii.
Tie-break dostarczył kibicom jeszcze większych emocji. Gorzowianie nie zamierzali wypuszczać zwycięstwa z rąk i po skutecznej grze blokiem Siwczyka przejęli inicjatywę. W pewnym momencie Stilon prowadził już 14:11 i miał aż trzy piłki meczowe! Niestety, żadnej z nich nie udało się wykorzystać. Goście obronili się przed porażką, a następnie sami przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. Decydujące okazały się zagrywki Fabiana Plaka i Kapicy. Ten drugi zakończył spotkanie asem serwisowym, ustalając wynik tie-breaka na 16:18.
Tym samym ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wygrała w Gorzowie 2:3. Stilon może żałować niewykorzystanej szansy, bo był naprawdę blisko zwycięstwa, ale ostatecznie znów nie doczekał się domowej wygranej w obecnym sezonie. Statuetkę MVP otrzymał Remigiusz Kapica. Przed gorzowską drużyną kolejne trudne wyzwanie – wyjazdowe spotkanie z mistrzem Polski, Aluron CMC Wartą Zawiercie.
Pozostałe wyniki kolejki:
Skra Bełchatów 3:0 GKS Katowice
ChKS Chełm - Norwid Częstochowa (sobota, 18:00)
Resovia Rzeszów - Warta Zawiercie (niedziela, 15:00)
Ślepsk Suwałki - Trefl Gdańsk (niedziela, 18:00)
Barkom Jastrzębie - Projekt Warszawa (niedziela, 20:30)
AZS Olsztyn - Bogdanka Lublin (poniedziałek 17:30)
Aktualna tabela Tauronligi.
| Drużyna | Mecze | Punkty | Sety | |
| 1 | BOGDANKA LUK Lublin | 4 | 12 | 12-1 |
| 2 | Aluron CMC Warta Zawiercie | 5 | 12 | 12-6 |
| 3 | PGE Projekt Warszawa | 5 | 9 | 12-9 |
| 4 | PGE GiEK SKRA Bełchatów | 5 | 8 | 10-9 |
| 5 | Asseco Resovia Rzeszów | 3 | 7 | 8-4 |
| 6 | Jastrzębie Barkom | 3 | 6 | 8-5 |
| 7 | Ślepsk Malow Suwałki | 4 | 6 | 9-10 |
| 8 | ZAKSA Kędzierzyn-Koźle | 4 | 5 | 7-8 |
| 9 | GKS Katowice | 4 | 5 | 6-8 |
| 10 | Stilon Gorzów | 5 | 5 | 8-13 |
| 11 | Podziemia Kredowe ChKS Chełm | 3 | 3 | 5-8 |
| 12 | Energa Indykpol AZS Olsztyn | 4 | 3 | 5-9 |
| 13 | NEONET Norwid Częstochowa | 3 | 2 | 4-8 |
| 14 | Energa Trefl Gdańsk | 4 | 1 | 4-12 |
Najlepsze osiem drużyn awansuje do fazy play-off. Z ligą pożegna się najsłabszy zespół.
Dziękujemy, że jesteś z nami!

Napisz komentarz
Komentarze