Dokładnie 546 dni sympatycy gorzowskiego futbolu musieli czekać na kolejne miejskie derby. Taka duża przerwa spowodowana była spadkiem Stilonu Gorzów do IV ligi na koniec sezonu 2024/25. Niebiesko-biali jednak błyskawicznie wrócili do Betclic III ligi i w sobotę podjęli Wartę Gorzów w meczu siódmej kolejki nowej kampanii. Do bezpośredniego starcia oba zespoły przystąpiły z sąsiadujących ze sobą pozycji w tabeli. Jedno oczko wyżej, bo na jedenastej pozycji, plasował się Stilon, ale przyczyną tego był jedynie lepszy bilans bramkowy uzyskany w dotychczasowych meczach. W ostatnich latach derbowe pojedynki były domeną Warty. Bordowo-granatowi poprzednią ligową porażkę ze Stilonem zanotowali bowiem w 2019 roku, co w realiach piłkarskiej III ligi jest perspektywą ogromną. Następne mecze były dominacją bordowo-granatowych. Jednakże ostatnia rywalizacja, pucharowa w sezonie 2024/25, padła już łupem Stilonu, który zwyciężył 1:0.
Zobacz też:
Pierwszy strzał w spotkaniu oddali Warciarze. Już w trzeciej minucie lewym skrzydłem dynamicznie ruszył Karol Gardzielewicz. Po minięciu dwóch rywali zdecydował się na uderzenie, ale piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką. Kilka minut później Warta zanotowała także pierwszy celny strzał. Jeremiemu Osuchowi nie udało się jednak zaskoczyć Adama Stachowiaka, który pewnie złapał futbolówkę. Najbliżej otwarcia wyniku w pierwszym fragmencie byli jednak gospodarze. W dziewiątej minucie wysokiemu pressingowi Stilonu udało się odebrać piłkę przed polem karnym. Dopadł do niej Marcel Misztal, który zdobył kilka metrów przestrzeni i zdecydował się na mocne uderzenie zza szesnastki. Futbolówka nieznacznie minęła słupek bramki Wojciecha Szpalera. Pięć minut później powinno być już 1:0 dla Stilonu. Kolejny skuteczny pressing otworzył gospodarzom drogę do bramki, a w pewnym momencie aż trzech niebiesko-białych znalazło się w dogodnej sytuacji. Warta w ostatniej chwili rozpaczliwie ratowała się jednak przed utratą gola, blokując dwa uderzenia. Chwilę później nad stadionem pojawił się coraz bardziej intensywny deszcz, który szybko zaczął odgrywać swoją rolę w widowisku. Gra przez kolejne minuty była wyrównana, aż w 24. minucie konkret wyprowadzili Warciarze. Natan Wysiński dokładnie dośrodkował z rzutu rożnego, a na piątym metrze najlepiej zachował się Filip Tuliszka. Pomocnik Warty wygrał pojedynek w powietrzu i głową skierował piłkę do siatki. Po raz kolejny zadziałał więc duet Wysiński-Tuliszka, który w tym sezonie jest jednym z najgroźniejszych ofensywnych zestawień bordowo-granatowych. Warta nie cieszyła się jednak długo z prowadzenia. Pięć minut później Stilon doprowadził do wyrównania. Maksym Krutin posłał dośrodkowanie z głębi pola, a do piłki znakomicie nabiegł Antoni Bezdel. Wygrał pozycję z defensorami Warty i głową pokonał Szpalera. Jakby emocji było mało, deszcz zamienił się w prawdziwą burzę. Warunki na murawie stały się momentami wręcz anormalne. Sędzia nie zdecydował się jednak na przerwanie spotkania. Piłkarze musieli więc radzić sobie z mokrą i coraz bardziej śliską murawą. Obie drużyny próbowały atakować, ale w takich warunkach coraz więcej było przypadku, a kolejne próby kończyły się niecelnymi uderzeniami. Na przerwę Stilon i Warta schodziły przy wyniku 1:1 – oraz w strugach deszczu.
Zobacz też:
Po zmianie stron gospodarze mogli błyskawicznie przechylić szalę na swoją korzyść. W 48. minucie w doskonałej sytuacji znalazł się Konrad Przybylski. Oddał mocny strzał, lecz piłka przeleciała nad bramką Szpalera. Z każdą kolejną minutą Stilon zaczął zyskiwać coraz większą przewagę. W 59. minucie ponownie dał o sobie znać pressing gospodarzy. Piłkę w polu karnym otrzymał Mateusz Walczak, który dobrze ją opanował i znalazł się oko w oko z bramkarzem Warty. Napastnik Stilonu zdecydował się na podcinkę nad wychodzącym Szpalerem. Piłka minęła jednak słupek. Gospodarze nie zamierzali na tym poprzestać. W krótkim odstępie czasu oddali jeszcze dwa groźne, choć niecelne strzały. W drugiej połowie deszcz wreszcie przestał padać, dzięki czemu boisko pozwalało na bardziej przewidywalną grę. Mniej było przypadku, a więcej świadomego konstruowania akcji. Zarysowała się przy tym lekka przewaga Stilonu, który coraz częściej gościł pod bramką Warty. Bordowo-granatowi musieli przede wszystkim koncentrować się na defensywie, a ich najważniejszą postacią w końcówce został Szpaler. Bramkarz Warty kilkukrotnie ratował swój zespół przed utratą drugiego gola. Gospodarzom brakowało natomiast skutecznego wykończenia – tak jak choćby w sytuacji Emila Drozdowicza. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie. Stilon Gorzów zremisował z Wartą Gorzów 1:1, choć po przebiegu drugiej połowy może czuć niedosyt. Warta z kolei zawdzięcza punkt przede wszystkim znakomitej postawie swojego bramkarza. Dla Stilonu to kolejne derby, w których nie udało się pokonać lokalnego rywala w ligowej rywalizacji.
Przed obiema gorzowskimi zespołami teraz kolejne ligowe wyzwania. Warta w następnej kolejce ponownie zagra w Gorzowie, tym razem w roli gospodarza, a jej rywalem będzie Stal Brzeg. Stilon czeka natomiast wyjazd do Jeleniej Góry i spotkanie z Karkonoszami.
Pozostałe wyniki kolejki:
Sparta Katowice 4:0 Polonia Nysa
LKS Goczałkowice 3:0 MKS Kluczbork
Zagłębie II Lubin 1:0 Karkonosze Jelenia Góra
Stal Brzeg 2:4 Miedź II Legnica WYNIK
Ślęza Wrocław 1:2 Raków II Częstochowa WYNIK
Barycz Sułów - Zagłębie Sosnowiec (sobota, 18:00)
Odra Bytom Odrzański - ROW Rybnik (sobota, 20:00)
Górnik Polkowice - Carina Gubin (niedziela, 16:00)
Aktualna tabela III ligi.
| Drużyna | Mecze | Punkty | Bramki | |
| 1. | Zagłębie II Lubin | 7 | 17 | 14-7 |
| 2. | Sparta Katowice | 7 | 16 | 13-4 |
| 3. | Barycz Sułów | 6 | 13 | 11-6 |
| 4. | Odra Bytom Odrzański | 6 | 13 | 6-1 |
| 5. | Górnik Polkowice | 6 | 11 | 14-11 |
| 6. | Zagłębie Sosnowiec | 6 | 10 | 10-6 |
| 7. | ROW 1964 Rybnik | 6 | 9 | 14-10 |
| 8. | KS Stilon Gorzów Wielkopolski | 7 | 9 | 12-9 |
| 9. | Karkonosze Jelenia Góra | 7 | 9 | 6-4 |
| 10. | Warta Gorzów Wielkopolski | 7 | 9 | 7-11 |
| 11. | MKS Kluczbork | 7 | 9 | 5-10 |
| 12. | Stal Brzeg | 7 | 8 | 14-11 |
| 13. | LKS Goczałkowice Zdrój | 7 | 8 | 7-7 |
| 14. | Ślęza Wrocław | 7 | 6 | 9-17 |
| 15. | Miedź II Legnica | 7 | 5 | 13-15 |
| 16. | Raków II Częstochowa | 7 | 5 | 9-16 |
| 17. | Polonia Nysa | 7 | 5 | 7-17 |
| 18. | Carina Gubin | 6 | 4 | 4-13 |
Do II ligi bezpośredni awans uzyska najlepszy zespół, a druga drużyna w tabeli zagra w barażach. Z ligą pożegnają się przynajmniej trzy ostatnie ekipy.
Dziękujemy, że jesteś z nami!

Napisz komentarz
Komentarze