Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 5 września 2026 00:09
Reklama

Stal zwycięska w derbach, ale w dwumeczu lepszy Falubaz

Gezet Stal Gorzów wygrała ze Stelmet Falubazem Zielona Góra 47:43. Domowy triumf okazał się jednak za niski w dwumeczu i Stal czekają dodatkowe mecze o utrzymanie w PGE Ekstralidze.
Stal zwycięska w derbach, ale w dwumeczu lepszy Falubaz

Bardzo dawno lubuskie żużlowe derby nie miały takiej wagi. W piątkowy wieczór na stadionie imienia Edwarda Jancarza Gezet Stal Gorzów podjęła Stelmet Falubaz Zielona Góra, a stawką tego pojedynku było zapewnienie sobie utrzymania w PGE Ekstralidze już na początku września. Porażka natomiast oznaczała przedłużenie sezonu o kolejne mecz, a to niosłoby za sobą dodatkowe koszta dla klubów. I to ten ostatni aspekt sprawiał, że piątkowy mecz ważył tak wiele. Oba ośrodki bowiem zmagają się z ogromnymi problemami finansowymi i każda możliwość oszczędności była na wagę złota. W pierwszym meczu gorzowsko-zielonogórskiego dwumeczu górą był Falubaz, który wygrał na swoim torze 48:42. Stal więc miała do odrobienia sześć punktów, co wydawało się być w zasięgu drużyny prowadzonej przez trenera Piotra Palucha. W rundzie zasadniczej bowiem Stalowcy wygrali u siebie 52:38.

Zobacz też:

Piątkowy mecz rozpoczął się z godzinnym opóźnieniem, gdyż Gorzów tego dnia nawiedziły dość mocne opady deszczu. Tor jednak został skutecznie obroniony przed leżącą na nim plandekę. Samo ściganie rozpoczęło się od potężnego uderzenia gości. Para Falubazu złożona z Dominika Kubery oraz Leona Madsena zdecydowanie wygrała start i obrała jedyną pozytywną ścieżkę. Daleko za nimi gorzowski owal zwiedzali Paweł Przedpełski oraz Mathias Pollestad. Bieg juniorski musiał być rozgrywany na raty, gdyż pod taśmą żużlowcy nawzajem się czarowali, co zaowocowało ostrzeżeniem dla Damiana Ratajczaka. Gorzej na tym wyszedł Adam Bednar, który dotknął taśmy, a to wiązało się z wykluczeniem. W powtórce honoru Stali bronił osamotniony Oskar Paluch i ograł on duet gości. Po chwili stadionowe telebimy pokazały już remis. W trzeciej gonitwie bowiem to gorzowianie zadali podwójny cios w osobach piekielnie szybkiego Andersa Thomsena i bardzo dobrze broniącego się Charles'a Wrighta. Brytyjczyk praktycznie przez pełne cztery okrążenia musiał odpierać ataki Andrzeja Lebiediewa, ale Łotysz nie potrafił znaleźć żadnej ścieżki do wyprzedzenia nowego zawodnika Stali. Pierwszą serię startów fantastycznie zamknęła gorzowska młodzież. Spod taśmy ponownie świetnie wyskoczył Paluch, ale tuż za nim znalazł się Igor Kordun. Ten układ doprowadził do euforii miejscową publiczność, a dodatkowo wspomniany duet ustawił się odpowiednio w parę, co zamknęło drogę na jakiekolwiek manewry Przemysława Pawlickiego. Pierwsze, bardzo intensywne biegi dały Stali prowadzenie 14:10, a w dwumeczu przewaga Falubazu stopniała do dwóch oczek.

Zobacz też:

Drugi etap meczu rozpoczął się od biegowego remisu. Znowu świetnie na gorzowskim owalu zaprezentował się Kubera, lecz całkowitym jego przeciwieństwem był Pawlicki. Parę tę przedzielili Wright oraz Pollestad. W szóstym wyścigu za taśmę ze swojego premierowego startu w pełni zrehabilitował się Bednar. Młody Czech po starcie znalazł się za Oskarem Huryszem, ale nabrał prędkości na przeciwległej prostej i łatwym manewrem minął rywala. Junior Falubazu po chwili popełnił błąd z czego skrzętnie skorzystał Thomsen. Gdy Stalowcy znaleźli się na czele stawki, to już spokojnie dojechali do mety na 5:1. Zwycięstwo to wyprowadziło gorzowski team na prowadzenie w dwumeczu dwoma oczkami - 64:62. Pierwszą połowę piątkowego meczu zamknął biegowy remis, gdy odpowiednią szybkość odnalazł Lebiediew. Goście mogli wyjść z tej gonitwy korzystniej, ale z punktowych pozycji spadł Hurysz, który ponownie popełnił kosztowny błąd. Po siedmiu biegach Stal prowadziła z Falubazem 25:17 i w dwumeczu 67:65.
Trzecia seria meczu rozpoczęła się, tak jak zakończyła się jej poprzedniczka. Tym razem zdecydowanie najszybszy okazał się być Thomsen, a na końcu stawki znalazł się Paluch, który tym samym zgubił pierwsze punkty. Taki sam los spotkał Kuberę, gdyż wychowanek Unii Leszno linię mety przekroczył dopiero na trzeciej pozycji. Po chwili goście wystawili swoją najmocniejszą parę złożoną z Kubery i Madsena. Manewr ten w pełni opłacił się zielonogórzanom, ponieważ wspomniany duet wygrał podwójnie, co ponownie wyprowadziło Falubaz na prowadzenie w dwumeczu - 71:73. W dziesiątej gonitwie kibice znowu zobaczyli biegowy remis. Odpowiednie przełożenia znalazł już bowiem Lebiediew, dzięki czemu Łotysz zdobył swoją drugą ,,trójkę" z rzędu. Stalowcy natomiast poradzili sobie z bardzo słabym Ratajczakiem. Na tym etapie spotkania gorzowianie wygrywali 32:28, ale w ogólnym rozrachunku lepszy był Falubaz - 74:76.

Zobacz też:

Ostatnia zasadnicza część meczu zaczęła się ogromnym tąpnięciem i ciszą na gorzowskim stadionie. Falubaz bowiem znowu wygrał podwójnie. Co gorsza, gorzowianie nawet nie nawiązali walki z rywalami, ponieważ Wright i Przedpełski zostali na starcie. Wygrana gości w jedenastym wyścigu przywróciła status quo sprzed początku zawodów, gdyż telebimy pokazały remis 33:33, co oznaczało sześć punków przewagi Falubazu w dwumeczu. Po chwili, w na wskroś juniorskim biegu, padł kolejny remis, gdy po dłuższej przerwie na torze pojawił się Bednar. Czech bez najmniejszych problemów wygrał ze swoimi rówieśnikami. To jednak nie przybliżyło Stali do wygrania derbów. Ostatnia gonitwa przed nominowanymi przyniosła premierowe pojedyncze zwycięstwo jednej z drużyn. Uczynili to goście, ponieważ Lebiediew pokonał Thomsena, a Kubera przyjechał do mety przed Bednarem. Przed dwoma ostatnimi wyścigami zielonogórzanie mieli na wyciągnięcie ręki wygranie dwumeczu i przypieczętowania sobie ligowego utrzymania. Falubazowi brakowało bowiem zaledwie trzech oczek do triumfu
Ostatki nadziei gorzowskich kibiców prysły już w czternastym biegu. Juniorska para złożona z Bednara i Palucha co prawda wygrała 4:2, ale do podtrzymania szans konieczne było podwójne zwycięstwo. Dwa punkty zdobyte przed Madsena zamknęła derbowe emocje i dały utrzymanie Falubazowi. W ostatniej gonitwie Stal wygrała 5:1, co ostatecznie dało gorzowianom zwycięstwo 47:43. W dwumeczu jednak Falubaz zwyciężył 91:89.
Wynik ten oznacza, że sezon dla żółto-niebieskich trwać będzie nadal. Teraz przed Stalowcami mecze o siódme miejsce w tabeli i uniknięcie bezpośredniego spadku z PGE Ekstraligi. W nich gorzowianie zmierzą się z Włókniarzem Częstochowa

Wyniki:

Gezet Stal Gorzów - 47

9. Paweł Przedpełski - 4 (1,2,1,0)

10. Igor Kordun - 3+2 (2*,1*,0,-)

11. Oskar Chatłas - NS

12. Charles Wright - 9+2 (2*,2,2,1,2*)

13. Anders Thomsen - 13+1 (3,2*,3,2,3)

14. Oskar Paluch - 7 (3,3,0,0,1)

15. Adam Bednar - 9 (t,3,3,0,3)

16. Mathias Pollestad - 2+2 (0,1*,1*)
 

Stelmet Falubaz Zielona Góra - 43

1. Leon Madsen - 10+2 (2*,1,2*,3,2)

2. Mitchell McDiarmid - 1+1 (0,-,-,1*)

3. Dominik Kubera - 11+1 (3,3,1*,3,1,0)

4. Przemysław Pawlicki - 5+1 (1,0,2,2*,0)

5. Andrzej Lebiediew - 11 (1,3,3,3,1)

6. Damian Ratajczak - 1 (1,0,0)

7. Oskar Hurysz - 4 (2,0,0,2)

8. Villads Pedersen - NS

Bieg po biegu: 

1. Kubera, Madsen, Przedpełski, Pollestad 1:5 (1:5)
2. 
Paluch, Hurysz, Ratajczak, Bednar (t) 3:3 (4:8)
3. 
Thomsen, Wright, Lebiediew, McDiarmid 5:1 (9:9)
4. 
Paluch, Kordun, Pawlicki, Ratajczak 5:1 (14:10)
5. 
Kubera, Wright, Pollestad, Pawlicki 3:3 (17:13)
6.
Bednar, Thomsen, Madsen, Hurysz 5:1 (22:14)
7. 
Lebiediew, Przedpełski, Kordun, Hurysz 3:3 (25:17)
8. 
Thomsen, Pawlicki, Kubera, Paluch 3:3 (28:20)
9.
Kubera, Madsen, Przedpełski, Kordun 1:5 (29:25)
10. 
Lebiediew, Wright, Pollestad, Ratajczak 3:3 (32:28)
11. 
Madsen, Pawlicki, Wright, Przedpełski 1:5 (33:33)
12. 
Bednar, Hurysz, McDiarmind, Paluch 3:3 (36:36)
13. 
Lebiediew, Thomsen, Kubera, Bednar 2:4 (38:40)
14. 
Bednar, Madsen, Paluch, Pawlicki 4:2 (42:42)
15.
Thomsen, Wright, Lebiediew, Kubera 5:1 (47:43)

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama