Problem w centrum Gorzowa. Mieszkańcy od dawna zwracają na niego uwagę
O problemie osób bezdomnych i nadużywających alkoholu w ścisłym centrum Gorzowa informowaliśmy już wcześniej. Do naszej redakcji docierały sygnały od mieszkańców, którzy zwracali uwagę przede wszystkim na sytuację w rejonie katedry oraz Arsenału.
Mieszkańcy wskazywali na osoby śpiące na ławkach, spożywające alkohol czy zaczepiające przechodniów. W poprzednim materiale opisywaliśmy również sytuację, w której mieszkanka chciała sprawdzić, czy mężczyzna śpiący na ławce w pobliżu katedry nie potrzebuje pomocy. Jak relacjonowała, na próbę obudzenia zareagował wulgarnie.
Szczególnie często wskazywane są okolice Arsenału. To właśnie tam mieszkańcy zwracają uwagę na zajmowanie ławek przez osoby w kryzysie bezdomności lub nadużywające alkoholu. W sygnałach kierowanych do redakcji pojawiały się też skargi dotyczące proszenia o pieniądze i zaczepiania przechodniów.
Niektórzy gorzowianie, komentując powtarzającą się sytuację, ironicznie określają takie obrazy mianem „wizytówki miasta”. Problem jest tym bardziej widoczny, że dotyczy ścisłego centrum Gorzowa, przez które każdego dnia przechodzi wielu mieszkańców.
W niedzielę pojawiła się policja
W niedzielny poranek sytuacja doczekała się reakcji policji. Funkcjonariusze interweniowali w centrum miasta.
Po interwencji osoby przebywające wcześniej w tym miejscu przeniosły się dalej. Problem więc nie zniknął. Osoby te znalazły się bliżej przystanku w rejonie Arsenału.
To pokazuje, że pojedyncza interwencja może przynieść chwilową zmianę sytuacji w konkretnym miejscu, ale nie rozwiązuje całego problemu.
Już wcześniej mieszkańcy zwracali uwagę, że po interwencjach służb sytuacja z czasem się powtarza. Straż Miejska prowadzi kontrole w centrum, jednak osoby, na które skarżą się mieszkańcy, ponownie pojawiają się na ławkach i skwerach.
Sprawa ma również drugi wymiar. Osoby w kryzysie bezdomności potrzebują wsparcia i pomocy, natomiast mieszkańcy oczekują, że wspólna przestrzeń w centrum miasta będzie bezpieczna i dostępna dla wszystkich.
Niedzielna interwencja policji zmieniła sytuację w jednym miejscu, ale problem, na który gorzowianie zwracają uwagę od dłuższego czasu, nadal pozostaje widoczny w centrum miasta.

Napisz komentarz
Komentarze