Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 8 sierpnia 2026 17:00
Reklama

Pierwsze zwycięstwo gorzowskiej Warty

W drugiej kolejce piłkarskiej Betclic III ligi gorzowskie kluby zamieniły się rolami. Warta wygrała w Gorzowie z Cariną Gubin 2:1, a takim samym wynikiem Stilon przegrał w Katowicach ze Spartą.
Pierwsze zwycięstwo gorzowskiej Warty

Źródło: Facebook / Warta Gorzów

Przed tygodniem piłkarze Warty Gorzów zanotowali bolesny falstart w nowy sezon Betclic III ligi. Porażka w Rybniku aż 5:1 była bardzo gorzką pigułką na start rozgrywek i z pewnością szybko doprowadziła do pionu bordowo-granatowych. W sobotę Warciarze otrzymali okazję do zmazania plamy z pierwszej kolejki i rehabilitacji. W premierowym meczu przed własną publicznością Warta podjęła Carinę Gubin, która sezon zaczęła od zwycięstwa 2:1 nad rezerwami Miedzi Legnica. Spotkanie z zespołem z południa naszego województwa miało mieć dodatkowy smaczek. Trener Grzegorz Kopernicki bowiem poprzednie sześć sezonów spędził właśnie w Carinie. Fakt ten z pewnością przywołał u trenera bordowo-granatowych mnóstwo wspomnień. Jednak kluczowe były pierwsze trzy punkty do tabeli.

Zobacz też:

Sobotnie spotkanie znacznie lepiej rozpoczęli gospodarze. Już w czwartej minucie Warta powinna objąć prowadzenie. W dobrej sytuacji znalazł się Mikołaj Wawrzyniak, ale skrzydłowy gorzowskiego zespołu przeniósł piłkę nad poprzeczką. Kilka chwil później miejscowi ponownie zagrozili bramce Cariny. Po składnej akcji prawą stroną na uderzenie zdecydował się Jakub Iskra. Jego mocny strzał został jednak zablokowany przez defensywę gości. Później tempo nieco spadło. Na boisku oglądaliśmy przede wszystkim piłkarskie szachy, w których z czasem przewagę zaczęli zyskiwać gospodarze. Carina po raz pierwszy poważniej zagroziła bramce Wojciecha Szpalera w 19. minucie. W polu karnym Warty doszło wówczas do potężnego bilardu, a najlepiej odnalazł się w nim Patryk Bednarczyk. Napastnik gości oddał strzał zza zasłony, ale młody golkiper Warty zachował czujność i sparował futbolówkę do boku. To ostrzeżenie podziałało na gospodarzy mobilizująco. Warta przejęła inicjatywę i coraz częściej pojawiała się w okolicach pola karnego Cariny. Sporo zamieszania robili skrzydłowi – Wawrzyniak oraz Krystian Rybicki. Ich aktywność napędzała kolejne akcje ofensywne gospodarzy, które często kończyły się rzutami rożnymi. Po jednym z nich ponownie groźnie uderzał Iskra, ale tym razem na wysokości zadania stanął Filip Chadała.
Do przerwy żadnej ze stron nie udało się jednak przełamać defensywy rywala. Po 45 minutach na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis.

Zobacz też:

Początek drugiej połowy przyniósł chwilową zmianę obrazu gry. Carina odważniej ruszyła do ataku i przez około dziesięć minut to właśnie goście dyktowali warunki na boisku. Gorzowianie musieli radzić sobie przede wszystkim ze stałymi fragmentami gry, ale defensywa Warty skutecznie odpierała kolejne próby rywali. Po tym krótkim zastoju gospodarze ponownie przejęli kontrolę. Warta zaczęła regularnie zatrudniać Chadałę i coraz wyraźniej pachniało pierwszym golem. Ten w końcu nadszedł w 62. minucie. Rzut wolny z głębi pola wykonywał Natan Wysiński. Pomocnik posłał mierzone dośrodkowanie wysoko nad pole karne, a najlepiej do opadającej piłki wyskoczył Filip Tuliszka. Zawodnik Warty kapitalnie uderzył głową, posyłając futbolówkę w samo okienko. Chadała nie miał żadnych szans. Gospodarze nie zamierzali jednak na tym poprzestać. Minęły niespełna dwie minuty i było już 2:0. Ponownie w roli kreatora wystąpił Wysiński, który tym razem płaskim podaniem obsłużył Wawrzyniaka. Skrzydłowy Warty wbiegł w pole karne, efektownie oszukał obrońcę i uderzył tuż obok Chadały, podwyższając prowadzenie gospodarzy. Bordowo-granatowi poczuli krew i przez kolejne minuty szukali następnych trafień. Bliski swojego gola był między innymi rezerwowy Mateusz Nazar. Carina również nie złożyła broni. W 70. minucie groźnie uderzał Bednarczyk, lecz tym razem świetną interwencją popisał się Szpaler. Po intensywnym okresie spotkania tempo wyraźnie spadło. Po 75. minucie Warta skupiła się przede wszystkim na szanowaniu korzystnego rezultatu, natomiast goście nie potrafili znaleźć sposobu na sforsowanie dobrze funkcjonującej defensywy gospodarzy. Carinę było stać jedynie na trafienie honorowe. W doliczonym czasie gry do bramki gorzowian trafił Bednarczyk.
Ostatecznie Warta Gorzów wygrała swoje pierwsze domowe spotkanie w tym sezonie 2:0. Gorzowianie tym samym zmazali plamę po inauguracyjnej porażce w Rybniku i mogą z większym optymizmem patrzeć na kolejne ligowe wyzwania. Za tydzień czeka ich wyjazdowe starcie w Sułowie z miejscową Baryczą.

Zobacz też:

Stilon Gorzów, który zaczął dzisiaj swój mecz w samo południe, był bliski przywiezienia cennych punktów z wyjazdu. Niebiesko-biali po trafieniu Mateusza Walczaka prowadzili ze Spartą w Katowicach aż do 70. minuty, ale końcówka należała już zdecydowanie do gospodarzy. Katowiczanie najpierw wyrównali za sprawą Rafała Wolsztyńskiego, a w doliczonym czasie gry ten sam zawodnik przesądził o zwycięstwie Sparty 2:1.
Od pierwszych minut gra toczyła się przede wszystkim w środku pola. Dłużej przy piłce utrzymywali się gospodarze, ale początkowo niewiele z tego wynikało. Pierwszy konkretny sygnał ostrzegawczy wysłali natomiast gorzowianie. W 7. minucie zza pola karnego uderzył Oliwier Siwozad, zmuszając bramkarza Sparty do interwencji. Kilka minut później tym samym odpowiedzieli miejscowi, ponieważ podobną próbę podjął Rafał Kuliński, który sprawdził czujność Adama Stachowiaka po rzucie wolnym. Z biegiem czasu przewaga Sparty zaczęła rosnąć. Katowiczanie częściej gościli pod polem karnym Stilonu, ale ich ataki kończyły się głównie dośrodkowaniami, stałymi fragmentami gry oraz skutecznymi interwencjami gorzowskiej defensywy. W 22. minucie gospodarze byli bardzo blisko otwarcia wyniku. Po kapitalnej akcji na jeden kontakt Patryk Sobolewski uderzył z linii pola karnego, lecz piłka minimalnie minęła bramkę Stachowiaka. Sparta naciskała, jednak nie potrafiła udokumentować przewagi. Stilon bronił się konsekwentnie, a momentami sprzyjało mu również szczęście. W 39. minucie gorzowianie wykorzystali zaś klasyczną zasadę, że niewykorzystane okazje lubią się mścić. Po przejęciu piłki w środku pola długim podaniem uruchomiony został Mateusz Walczak. Napastnik Stilonu kapitalnie poradził sobie z dwoma obrońcami, położył bramkarza i spokojnym strzałem wyprowadził swój zespół na prowadzenie.
 

Po zmianie stron Sparta od razu ruszyła do odrabiania strat. Już w pierwszej akcji po wznowieniu gry miejscowi obili poprzeczkę z bliskiej odległości. Obraz spotkania nie ulegał zmianie – gospodarze momentami zamykali Stilon w jego polu karnym, lecz gorzowska defensywa długo spisywała się bez zarzutu.
W 70. minucie katowiczanie wreszcie dopięli swego. Po dośrodkowaniu z głębi pola piłka spadła przed polem karnym pod nogi Rafała Wolsztyńskiego. Doświadczony pomocnik ułożył ją sobie na lewą nogę i precyzyjnym strzałem tuż przy słupku pokonał Stachowiaka.
Gospodarze nie zamierzali jednak na tym poprzestać. Ich przewaga nadal była ogromna, a Stilon miał ręce pełne roboty. W 80. minucie gorzowianie mogli jednak ponownie zaskoczyć Spartę. Walczak znalazł się w dogodnej sytuacji, ale jego uderzenie lewą nogą trafiło prosto w bramkarza.
Decydujący cios Sparta zadała w 95. minucie. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym najlepiej odnalazł się Wolsztyński, który w ogromnym tłoku zachował zimną krew i po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie.
Stilon długo miał w rękach bardzo cenny punkt, a przez moment nawet komplet oczek. Ostatecznie wraca jednak z Katowic bez zdobyczy. Szansa na rehabilitację już za tydzień – gorzowianie przed własną publicznością zmierzą się z Polonią Nysa.

Pozostałe wyniki kolejki:

Stal Brzeg 5:1 Ślęza Wrocław
Raków II Częstochowa 0:1 Odra Bytom Odrzański
MKS Kluczbork - Górnik Polkowice (sobota, 17:00)
Polonia Nysa - Zagłębie II Lubin (sobota, 18:00)
Karkonosze Jelenia Góra - ROW Rybnik (sobota, 19:00)
Miedź II Legnica - Barycz Sułów (niedziela 12:00)
Zagłębie Sosnowiec - LKS Goczałkowice (niedziela, 17:00)

Aktualna tabela III ligi.

 DrużynaMeczePunktyBramki
1.Odra Bytom Odrzański264-0
2.Stal Brzeg246-2
3.ROW 1964 Rybnik135-1
4.Barycz Sułów132-0
5.Górnik Polkowice135-4
6.KS Stilon Gorzów Wielkopolski234-3
7.Zagłębie II Lubin131-0
8.Carina Gubin233-3
9.Sparta Katowice232-2
10.Warta Gorzów Wielkopolski233-6
11.LKS Goczałkowice Zdrój111-1
12.Karkonosze Jelenia Góra110-0
13.Zagłębie Sosnowiec100-0
14.Miedź II Legnica101-2
15.Raków II Częstochowa204-6
16.MKS Kluczbork100-2
17.Polonia Nysa100-3
18.Ślęza Wrocław202-8

Do II ligi bezpośredni awans uzyska najlepszy zespół, a druga drużyna w tabeli zagra w barażach. Z ligą pożegnają się przynajmniej trzy ostatnie ekipy.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama